Skradzione konto na allegro

  • Autor wątku Autor wątku rolkakarolka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rolkakarolka

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
7
Witam
Kilka dni temu doszło do przejęcie konta na allegro, zanim się zorientowałam ktoś wystawił i sprzedał kilka rzeczy na ponad 20 tyś... od razu zgłosiłam sprawe na policje... Policjant który prowadzi sprawę mówi że mam się nie przejmować. Ja dostaje zgloszenia na policje na przesłuchania w sprawie tych rzeczy sprzedanych
Czy mi coś teraz może grozić ?? Czy mam się czegoś obawiać ??
 
Przecież nie zrobiłaś nic złego, to czego chcesz się obawiać.
 
Jeśli zgłosiłaś sprawę na policję to poproś policjanta o wydanie Ci numeru prowadzonego postępowania i na wszystkie wezwania informuj, że sprawa już jest prowadzona miejscowo u Ciebie pod danym numerem i żeby tam się kontaktowali. Policjant z drugiego końca Polski może nie wiedzieć, że ukradziono Ci konto.
 
Z policją jestem w stałym kontakcie. Ale martwi mnie to wszystko bo nie wiem jak to się skończy. Policjant powiedział ze takie sprawy trwają nawet do pół roku. Teraz na przesłuchaniu na którym byłam pytali o takie podstawowe sprawy typu kto korzysta z komputera, o numer konta bankowego, o dostawce internetu o login i haslo do wi-fi itd...
Zastanawia mnie czy portal allegro udostępni potrzebne dokumenty ?? Nigdy nie mialam problemów z prawem a tu takie coś :(
 
Przecież nie masz żadnych problemów z prawem, świadkiem może być każdy. No jesteś świadkiem, to pytają. Nie jesteś też stroną w sprawie, więc nikt żadnych informacji Ci nie udzieli.
 
No tak we wszystkich wezwaniach jestem jako świadek a nie jako podejrzana.
 
No więc pytają, świadek od tego jest.
 
Ja dodam od siebie bo powiedzmy że podobne przejęcie konta miałem, powiedzieli że będą ustalać kto i z jakiego adresu IP etc to zrobił i jeśli w tym wypadku nie wykażą jednoznacznie że to Ty zrobiłaś to nic Ci nie grozi nawet jeśli nie złapią osoby która to zrobiła.
 
Spokojnie jak zgłosiłaś sprawę na policje, to teraz trzeba czekać na rozwinięcie sprawy już nic nie możesz zrobić.
 
No tak nic mi nie pozostało tylko spokojnie czekać... najgorsze są te przesłuchania bo co chwile wzywają i jedno i to samo trzeba mówić... i jeszcze pewnie kilka wezwań przede mną bo kilka osób zostało oszukanych :(
 
współczuję i trzymam kciuki żeby wszystko było ok
 
Dziękuje... Miałam nadzieję że ktoś mi napisze jak to może się skończyć... ale na razie cisza...
 
Ale co ma się kończyć i jak? Przecież żadne postępowanie przeciw Tobie jak rozumiemy się nie toczy na tą chwilę. No to się skończy tak, że policja dowie się od Ciebie co chciała wiedzieć i tyle.

Nie ma co się kończyć, bo nic się nie zaczęło - więc i cisza.
 
Ostatnia edycja:
Jak to ostatnio powiedział policjant to że złożyłam zawiadomienie o skradzionym koncie to jedno, a to ze wzywają mnie na przesłuchania to drugie... sam powiedział ze to dwie oddzielne sprawy... ja sie na tym kompletnie nie znam, wiec nie wiem co mam myśleć
 
Przecież tłumaczyłem - wzywają Cię na przesłuchania jako świadka, to osobny temat i z tego nic nie wyniknie. A z tego, że złożyłaś zawiadomienie - może wyniknąć, że złapią sprawcę, albo mogą umorzyć, jak nie złapią.

Koniec i kropka, w czym problem?
 
Powrót
Góra