Skutki niedotrzymania terminu wyznaczonego przez sąd

  • Autor wątku Autor wątku hela1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hela1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
9
Na rozprawie strona pozwana nie była obecna, nie złożyła także żadnego pisma. Na rozprawie Sędzia zaproponował zawieszenie sprawy, powód zgodził się. Do strony pozwanej wysłano pytanie, czy zgadza się na zawieszenie postępowania – miała złożyć oświadczenie w terminie 7 dni. Strona nie zgodziła się, ale nie dotrzymała także terminu. Na 100% termin ten został przekroczony. Jak w takiej sytuacji może postąpić Sędzia? Czy terminy sądowe są sztywne, czy wg uznania Sędziego? Dziękuję.
 
hela1 napisał:
Strona nie zgodziła się, ale nie dotrzymała także terminu. Na 100% termin ten został przekroczony. Jak w takiej sytuacji może postąpić Sędzia?
Nie zawiesi postępowania.
hela1 napisał:
Czy terminy sądowe są sztywne, czy wg uznania Sędziego?
Termin terminowi nie równy.
PS. W mojej ocenie brak jest podstaw prawnych, ażeby sąd mógł skutecznie wyznaczyć termin na zgodę pod rygorem przyjęcia, że po upływie terminu strona zgadza się na zawieszenie postępowania.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedzi.
Sędzia sam zaproponował zawieszenie, a strony pozwanej nie było (jej pełnomocnika także).
Na rozprawie Sąd postanowił m.in.: - zwrócić się do pełnomocnika pozwanej z pytaniem, czy uznaje wniosek powoda o zawieszenie postępowania na zgodny wniosek stron - termin 7 dni;
- akta przedstawić sędziemu wraz z korespondencją bądź po upływie zakreślonego terminu najpóźniej do <data> celem podjęcia decyzji w przedmiocie wniosku o zawieszenie postępowania w trybie art. 178 kpc.

Sędzia chyba nie zauważył tego przekroczenia terminu? W każdym razie nie zawieszono. Zastanawiamy się, czy można to jakoś zaskarżyć? A może coś innego napisać? W obecnej sytuacji powoda zawieszenie postępowania jest korzystne i obiektywnie uzasadnione.
 
To już nie dotyczy tematu. Skoro Sędzia sam zaproponował, to widocznie jest taka potrzeba.
 
Ostatnia edycja:
hela1 napisał:
Sędzia chyba nie zauważył tego przekroczenia terminu? W każdym razie nie zawieszono. Zastanawiamy się, czy można to jakoś zaskarżyć?
Nie, patrz mój wczęsniejszy post. Sędzia na pewno zauważył, ale jest to termin, z którym upływem się nie wiążą żadne skutki prawne ( poza brakiem możliwości zawieszenia na zgodny wniosek stron).
hela1 napisał:
W obecnej sytuacji powoda zawieszenie postępowania jest korzystne i obiektywnie uzasadnione.
Jeżeli są przesłanki z k.p.c. do zawieszenia, to nic nie stoi na przeszkocdzie, żeby powód taki wniosek o zawieszenie postępowania złożył
 
Ostatnia edycja:
Rzeczywiście, dziękuję :) Sądziłam, że "7 dni" do czegoś obliguje.

Mam jeszcze dwa pytania:

Czy Sąd może narzucić wizję w domu?

Pozwana jest starsza (ale nie ma żadnego zaświadczenia o stanie zdrowia) i jej pełnomocnik wnosił o wizję u niej. Powód jest chory i ma dłuższe zwolnienie od lekarza sądowego (biegłego także), ale nie wnosił o żadną wizję - chce normalnej rozprawy.
Sędzia ustalił, że będzie wizja najpierw u powoda, potem u pozwanej, a potem rozprawa w sądzie. Z wielu powodów jest to absolutnie nie do przyjęcia, ale podstawowe pytanie:

Czy Sąd może wbrew woli powoda zjawić się u niego w domu (nawet nie wiadomo, czy będzie w stanie otworzyć drzwi)? Przecież powód nie mógłby nawet zadać pytań pozwanej, która byłaby obecna tylko na wizji u siebie w domu.

I drugie pytanie: czy na takiej wizji ma prawo być pełnomocnik pozwanej? Pełnomocnik wiele razy groził powodowi oraz stosował względem niego przemoc. Przecież nikt takiego osobnika nie wpuści do siebie. W końcu cała sprawa jest tylko w interesie powoda.
 
hela1 napisał:
Pozwana jest starsza (ale nie ma żadnego zaświadczenia o stanie zdrowia) i jej pełnomocnik wnosił o wizję u niej.
Ale jaka wizja? Czy chodzi o zasięgniecie opinii kuratora i w związku z tym wizytę kuratora w miejscu zamieszkania stron?
 
Jest napisane, że posiedzenie odbędzie się <data>. Jednocześnie Sąd informuje, iż przeprowadzenie dowodu z zeznań stron w ich miejscach zamieszkania odbędzie się:
- powoda <ta sama data, tylko inna godzina>
- pozwanej <ta sama data, tylko jeszcze inna godzina>.
 
KPC Art. 151. Posiedzenia sądowe odbywają się w budynku sądowym, a poza tym budynkiem tylko wówczas, gdy czynności sądowe muszą być wykonane w innym miejscu albo gdy odbycie posiedzenia poza budynkiem sądowym ułatwia przeprowadzenie sprawy lub przyczynia się znacznie do zaoszczędzenia kosztów.
 
Tylko co to znaczy w praktyce?

Czy w opisanej sytuacji (w poście #9) Sąd może nieproszony ot tak pojawić się u powoda, który jest na tyle chory, że nie może się przemieszczać (problem nawet z otworzeniem drzwi)?
Inna sprawa że ciężko chory nie życzy sobie takiej wizyty i oczywiste jest źle by ona wpłynęła na jego stan.
Sąd w ten sposób odbiera się powodowi możliwość zadania pozwanej jakiegokolwiek pytania. Czy to jest dopuszczalne?
Kolejna kwestia to pełnomocnik pozwanej.


hela1 napisał:
Rzeczywiście, dziękuję :) Sądziłam, że "7 dni" do czegoś obliguje.

Mam jeszcze dwa pytania:

Czy Sąd może narzucić wizję w domu?

Pozwana jest starsza (ale nie ma żadnego zaświadczenia o stanie zdrowia) i jej pełnomocnik wnosił o wizję u niej. Powód jest chory i ma dłuższe zwolnienie od lekarza sądowego (biegłego także), ale nie wnosił o żadną wizję - chce normalnej rozprawy.
Sędzia ustalił, że będzie wizja najpierw u powoda, potem u pozwanej, a potem rozprawa w sądzie. Z wielu powodów jest to absolutnie nie do przyjęcia, ale podstawowe pytanie:

Czy Sąd może wbrew woli powoda zjawić się u niego w domu (nawet nie wiadomo, czy będzie w stanie otworzyć drzwi)? Przecież powód nie mógłby nawet zadać pytań pozwanej, która byłaby obecna tylko na wizji u siebie w domu.

I drugie pytanie: czy na takiej wizji ma prawo być pełnomocnik pozwanej? Pełnomocnik wiele razy groził powodowi oraz stosował względem niego przemoc. Przecież nikt takiego osobnika nie wpuści do siebie. W końcu cała sprawa jest tylko w interesie powoda.
 
hela1 napisał:
Czy w opisanej sytuacji (w poście #9) Sąd może nieproszony ot tak pojawić się u powoda, który jest na tyle chory, że nie może się przemieszczać (problem nawet z otworzeniem drzwi)?
A więc chodzi o posiedzenie sądowe. Tak.
hela1 napisał:
Sąd w ten sposób odbiera się powodowi możliwość zadania pozwanej jakiegokolwiek pytania. Czy to jest dopuszczalne?
W takim posiedzeniu mogą oczywiście brać udział strony i pełnomocnicy stron i zadawać pytania.
 
Powrót
Góra