Słowo konsultanta a umowa

  • Autor wątku Autor wątku trove
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

trove

Użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
45
Dzień dobry!

Czy jest taka możliwość, żeby konsultant mówił rzeczy, które są niezgodne z umową, którą mam z nim podpisać?

Moja historia z Netią w skrócie:
1) Przychodzi Mareczek, żeby podpisać umowę o internet. Oświadcza, że miesięczna opłata to 69,90 zł, a okazuje się, że jest 79,90 zł. Dlaczego? Tego dowiedziałem się dopiero po n-tej rozmowie z kolejnymi konsultantami - telefonicznymi i w oddziałach.

2) Dostaję telefon od Netii, w którym oferują mi "dwa miesiące wolne od abonamentu, po których abonament wynosi tyle co normalnie" - czyli dwa miesiące za darmo. Po dwóch miesiącach dostaję fakturę o 30 zł wyższą, bo okazało się, że nie są do końca darmowe, co wyraźnie wynikało ze słów konsultanta. Dodatkowo bez mojej informacji została włączona usługa identyfikacji numeru oraz przedłużono mi umowę na dwa lata (zareklamowane, przyjęte).

3) 17 stycznia idę do oddziału zerwać umowę, podpisuję papiery, słyszę, że "dwudziestego" przestaną być świadczone usługi, a po odesłaniu routera dowiaduję się, że internet jest jeszcze na miesiąc, bo obowiązuje miesięczny termin wypowiedzenia (mniej więcej).

Jak zabezpieczyć się przed takimi brudnymi zagraniami? Czy w przypadku 2. sytuacji jest możliwość wyciągnięcia konsekwencji od firmy?

Pozdrawiam,
A.
 
trove napisał:
Jak zabezpieczyć się przed takimi brudnymi zagraniami?
Czytać postanowienia umów, które się podpisuje. Opowieści konsultantów nie są wiążące.
 
Mój brat miał problem z Orange, gdzie konsultant obiecał przedłużenie umowy wraz z telefonem za 1zł, przesłał umowę kurierem i mój brat podpisał. Potem się okazało,że do abonamentu doliczyli 20zł ( co potem przez telefon wyszło,że będą doliczać 20zł do każdego rachunku przez 2 lata czyli telefon za 1zł nie był). Brat napisał skargę do centrali i dali telefon za złotówkę. Tłumaczyli się,że niby w punkcie umowę przygotowali , ale z centrali wyszły faktury. W twoim przypadku również można złożyć skargę na konsultanta, ale nie wiem czy już nie za późno żebyś odzyskał pieniądze.
 
Rozmowy telefoniczne nie są problemem, bo są nagrywane. Gorzej jest z rozmowami w punktach, bo tam żadnego dowodu nie ma.
 
Dowód jest w postaci umowy, którą, zgodnie z informacją Cedwaha, powinieneś przeczytać.

Jeśli w umowie wszystko zgadza się z tym, co mówił konsultant - składasz podpis i zawierasz umowę. Jeśli się nie zgadza - niszczysz wręczony ci egzemplarz. Prościej się nie da...
 
cedwah napisał:
odnoszę wrażenie, że niewiele zrozumiałeś z tego co Ci napisałem ...

Odpisywałem Natalii. Chodzi o rozmowy telefonicznie, gdzie nie mam fizycznie przed sobą umowy, tylko jej warunki są mi przedstawiane przez konsultanta, i nie jest też nic podpisywane.
 
U mojego brata było tak,że umowa się zgadzała tylko faktura była niepoprawna , zbyt wysoka także trochę inna sytuacja
 
Powrót
Góra