Służebność osobista mieszkanie na "nie darczyńcę"

  • Autor wątku Autor wątku mpn103
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mpn103

Stały bywalec
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
914
Witam.
W 2007 roku babcia z dziadkiem wpadli na genialny pomysł darowania zabudowanej budynkiem mieszkalnym nieruchomości swojemu wnuczkowi, czyli mnie. Mieszkam w tym domu od urodzenia.
Oprócz mnie i dziadków mieszka tam moja matka.
W akcie notarialnym (niby ja) ustanowiłem na rzecz darczyńców (czyli babcie i dziadka) nieodpłatną służebność osobistą polegającą na prawie do korzystania z jednego pokoju, kuchni oraz pomieszczeń wspólnych.
Dodatkowo obdarowany ma zapewnić darczyńcom nieodpłatnie pomoc i opiekę w chorobie.
Tu akurat nie ma nic z czym bym sie nie zgodził.

Ale... Jest jeszcze moja matka.

W akcie notarialnym jest taki zapis:

Z matką od samego początku darowizny jestem na "ścieżce wojennej".
W międzyczasie założyłem rodzinę, mam trójkę wspaniałych dzieci i cudowną żonę.
Babcia z dziadkiem zmarli.
Sprawa nieruchomości wyglądała tak:

Ale szwendanie się matki po "pomieszczeniach wspólnych" by mogła pójść do łazienki i budziła przy tym dzieci trzaskając drzwiami przyprawiało mnie o niepotrafiące się opisać nerwy.
Wtedy postanowiłem pomieszczenie opisane wyżej jako "mój składzik" dać matce na łazienkę.
I to zrobiła. Ma teraz swoją łazienkę i jest zupełnie inaczej w domu.
Ale....
Chce w przyszłości zrobić osobne wejście dla siebie, bo w tym momencie przechodzę obok matki łazienki by dostać się do swojej części...
Wtedy by to wyglądało tak:

Co teraz zrobić?
Bo nie chce by moje pomieszczenia zaliczały się do "pomieszczeń wspólnych".
Co z tą służebnością?
 
Jest jeszcze opcja skorzystania z art 303 KC, ale z opisu nie bardzo wynika, że matka dopuszcza się "rażących uchybień" przy wykonywaniu swego prawa.

P.S. Organizacja pomieszczeń w budynku raczej nadaje się na jakieś forum budowlane lub architektów.
 
Ja nie pytam jak wykonać podział pomieszczeń, bo to już zostało podzielone.
Są dwa osobne mieszkania.

Tylko jak teraz ma się służebność do tej sytuacji.
Matka ma swoje mieszkanie, ja mam swoje.
Osobny prąd, gaz, wodę, ścieki itd.

Co to są "pomieszczenia wspólne"?
 
Zapewne chodziło o nieokreślone w akcie części, z których korzystanie jest niezbędne dla prawidłowego korzystania z nieruchomości jak korytarze, wejścia i dojścia oraz łazienka, gdy nie miała swojej.
 
Czy w takim razie musi być ta służebność?

A jeśli się awanturuje o strych?
 
Ostatnia edycja:
To zależy czy ma uzasadnioną potrzebę korzystania z niego. Jeśli nie ma to moim zdaniem nie musi jej być udostępniany. /Por. art 298 KC/
 
Niestety wracam po latach.
Moja matka (pani U.) uważa że ma wszystko za darmo, i utrudnia nam życie.
Nam, czyli rodzinie z czwórką dzieci.
Mamy wspólne podwórko, a dzieci w wieku 8 i 6 lat boja się na nie wychodzić bo zaraz babcia przyjdzie.
Grzebie nam w śmieciach, opowiada na nasz temat historie które nigdy nie miały miejsca.
Nosi się z zamiarem donosu na mops, policje i straż wiejską.
Nie mamy żadnej prywatności.
Jakie pani U ma prawa?
Czy służebność osobista na panią U. została ustanowiona legalnie?
Pani U nie była darczyńcą, więc jak się ma to tego prawo służebności?
Proszę pomóżcie.
 
Ostatnia edycja:
Tak, została ustanowiona legalnie - miałeś pełne prawo ustanowić taką służebność, a dziadkowie mieli prawo postawić taki warunek dla darowizny.
Zgodziłeś się na niego, to teraz trzeba umowy dotrzymać.
 
Ostatnia edycja:
Jakie prawa w takim razie ma moja matka?
Może wymagać ode mnie wszystkiego za darmo i utrudniać nam życie?
 
Dokładnie takie jak opisano w umowie - Prawo:
korzystania z jednego pokoju, kuchni od strony północnej i pomieszczeń wspólnych w budynku

oraz w art 908 KC - o ile umowa nie stanowi inaczej masz obowiązek zapewnić:
wyżywienie, ubranie, mieszkanie, światło i opał, zapewnić odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.

A propos Twojego wcześniejszego pytania - "Pani U nie była darczyńcą, więc jak się ma to tego prawo służebności?"
Art. 908 par. 3 KC jasno określa że:
Dożywocie można zastrzec także na rzecz osoby bliskiej zbywcy nieruchomości.

Ponadto zgodnie z art. 393 par. 1 KC:
Jeżeli w umowie zastrzeżono, że dłużnik spełni świadczenie na rzecz osoby trzeciej, osoba ta, w braku odmiennego postanowienia umowy, może żądać bezpośrednio od dłużnika spełnienia zastrzeżonego świadczenia.
 
Ostatnia edycja:
Rovan, niestety mylisz pojęcia umowy dożywocia i dożywotnią służebność mieszkania.
To dwie różne rzeczy.

Służebnikowi mam zapewnić tylko mieszkanie.
Pokój i kuchnię od strony północnej.
Co jeśli teraz korzysta z pokoju od strony południowej?
 
Ostatnia edycja:
Owszem, to dwie różne rzeczy. Problem w tym, że nie określiłeś jaka dokładnie umowę zawarłeś (a ja z kolei nie dopytałem).

W przypadku umowy darowizny ze służebnością osobistą zapisy art. 908 KC oczywiście nie mają zastosowania.
W tym przypadku zapewniasz jedynie służebność określoną w umowie, wszelkie opłaty eksploatacyjne leżą po stronie matki.

Pokój i kuchnię od strony północnej.
Będąc dokładnym, zgodnie z umową kuchnia miała znajdować się od strony północnej. Lokalizacji pokoju nie określono (tam jest przecinek, a nie spójnik):
korzystania z jednego pokoju, kuchni od strony północnej i pomieszczeń wspólnych w budynku

W każdym razie, jeśli matka nie zgłasza wątpliwości co do użytkowanych pomieszczeń, to nie stanowi to żadnego problemu.
 
Przecież w pierwszym poście napisałem:
mpn103 napisał:
W akcie notarialnym (...) ustanowiłem (...) nieodpłatną służebność osobistą polegającą na prawie do korzystania z jednego pokoju, kuchni ...
A możesz powiedzieć o co chodzi w tej rocznej wartości służebności?
 
Powrót
Góra