B
bylinska
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2020
- Odpowiedzi
- 34
Jestem właścicielką działki, która jest w całości wpisana w księgi wieczyste jako dojazd konieczny (za którą z tego tytułu nie płacę podatku), 4 osoby mieszkające przy tej drodze mają służebność do przejazdu do swojej posesji. Każdy przejeżdża i parkuje samochód na swojej posesji, oprócz ostatnich mieszkańców. Zanim wykończyli ogród i zrobili bramę pozwalano im jako ostatniemu z budynków stać na drodze, gdyż jest to ślepa uliczka i na końcu drogi jest ich brama, natomiast droga obecnie będzie ciągnąć się dalej i w miejscu gdzie ostatni mieszkańcy stawiają samochody będzie zakręcać i będzie dojazd do kolejnej działki
Oni dalej twierdzą że ich to nie interesuje, stali tam z 10 lat i będą stać nadal.
Co mogę zrobić jako właściciel drogi?
Dodatkowo zagradzają drogę innym mieszkańcom stając na początku drogi, co również stanowi zagrożenie w razie potrzeby wjechania straży pożarnej, czy pogotowia, bo cała droga jest zablokowana.
Nawet jak jedne z sąsiadów rozpoczął budowę domu, gdzie poinformował wszystkich mieszkańców w jakich godzinach będzie dogra zablokowana ze względu na wjazd sprzętu. Właściciele ostatniej posesji zablokowali przejazd betoniarce, wezwali policje i kazali klękać i błagać o przejazd (wiem jak to brzmi ale tak było), a mają taką samą służebność jak inni mieszkańcy.
Dodatkowo droga była utwardzona i wysypana kamieniem, jak budowali dom mieszkańcy ostatniej posesji, sami zaproponowali że po zniszczeniu drogi ją naprawią i tak zrobili, potem kolejnych 2 mieszkańców budowało domy i też naprawili drogę, dodatkowo ja jako właścicielka co roku staram się załatać dziury żeby droga była w dobrym stanie. Mieszkańcy natomiast z ostatniego domu, stwierdzili po 6 latach od naprawy drogi że oni nie powinni tego robić i w ten sposób nękali i zastraszali innych mieszkańców że tamci zapłacili im po 3500 za naprawę drogi. Mi jako właścicielowi nie zostało to zgłoszone, ja dowiedziałam się pół roku później.
Jeszcze kilku krotnie sprawdzane miałam w urzędzie czy na pewno nie muszę płacić podatku za tą drogę, mam papier że jestem zwolniona bo działka w całości stanowi drogę, ale Ci Państwo twierdzą że są w trackie przejęcia drogi bo nie płacimy podatku i oni nas nie będą wpuszczać i nikogo.
Czy iść do prawnika i czy można jakoś z urzędu nakazać im wjeżdżać na posesje, bo obecnie stoją ciągle na środku drogi i blokują dojazd do ostatniej posesji, gdzie już sami zapowiedzieli że nawet jak będą płacić mandaty to i tak będą stać.
Kilku krotnie była policja, ale powiedzieli że oni nic nie mogą zrobić, bo to jest droga prywatna i musimy to sami załatwić.
Mogę jeszcze dodać, że właściciele ostatniej działki to jest Pani Wójt mojej miejscowości.
Co w tej sytuacji można zrobić?
Oni dalej twierdzą że ich to nie interesuje, stali tam z 10 lat i będą stać nadal.
Co mogę zrobić jako właściciel drogi?
Dodatkowo zagradzają drogę innym mieszkańcom stając na początku drogi, co również stanowi zagrożenie w razie potrzeby wjechania straży pożarnej, czy pogotowia, bo cała droga jest zablokowana.
Nawet jak jedne z sąsiadów rozpoczął budowę domu, gdzie poinformował wszystkich mieszkańców w jakich godzinach będzie dogra zablokowana ze względu na wjazd sprzętu. Właściciele ostatniej posesji zablokowali przejazd betoniarce, wezwali policje i kazali klękać i błagać o przejazd (wiem jak to brzmi ale tak było), a mają taką samą służebność jak inni mieszkańcy.
Dodatkowo droga była utwardzona i wysypana kamieniem, jak budowali dom mieszkańcy ostatniej posesji, sami zaproponowali że po zniszczeniu drogi ją naprawią i tak zrobili, potem kolejnych 2 mieszkańców budowało domy i też naprawili drogę, dodatkowo ja jako właścicielka co roku staram się załatać dziury żeby droga była w dobrym stanie. Mieszkańcy natomiast z ostatniego domu, stwierdzili po 6 latach od naprawy drogi że oni nie powinni tego robić i w ten sposób nękali i zastraszali innych mieszkańców że tamci zapłacili im po 3500 za naprawę drogi. Mi jako właścicielowi nie zostało to zgłoszone, ja dowiedziałam się pół roku później.
Jeszcze kilku krotnie sprawdzane miałam w urzędzie czy na pewno nie muszę płacić podatku za tą drogę, mam papier że jestem zwolniona bo działka w całości stanowi drogę, ale Ci Państwo twierdzą że są w trackie przejęcia drogi bo nie płacimy podatku i oni nas nie będą wpuszczać i nikogo.
Czy iść do prawnika i czy można jakoś z urzędu nakazać im wjeżdżać na posesje, bo obecnie stoją ciągle na środku drogi i blokują dojazd do ostatniej posesji, gdzie już sami zapowiedzieli że nawet jak będą płacić mandaty to i tak będą stać.
Kilku krotnie była policja, ale powiedzieli że oni nic nie mogą zrobić, bo to jest droga prywatna i musimy to sami załatwić.
Mogę jeszcze dodać, że właściciele ostatniej działki to jest Pani Wójt mojej miejscowości.
Co w tej sytuacji można zrobić?