P
Pan_robotnik
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 2 861
Opis sprawy.
Przedsiębiorca wynajmował lokal na działalność gospodarczą i miał zawartą umowę na monitorowanie sygnałów alarmowych z firmą Solid Group.
W 10/2011 zaprzestał korzystania z lokalu i wysłał rozwiązanie umowy (tak jak z innymi dostawcami np. energii, wody, telefonu itp.). Dzisiaj gdy pytam - nie potrafi odnaleźć wysłanego rozwiązania tej umowy.
Następnie pod koniec 05/2013 (czyli półtora roku później) odebrał wezwanie do zapłaty na 885,60 zł za okres 11/2011 - 04/2013. Zdziwił się - więc pojechał wyjaśnić sprawę do lokalnego biura Solidu. Tam po przekazaniu jak się ma sprawa, powiedzieli: OK. Proszę w takim razie złożyć krótkie pisemko o anulowanie tych naliczeń i wszystko będzie załatwione. Pismo o treści (te mam z potwierdzeniem odbioru) zostało złożone w 06/2013 :
"Niniejszym informuję, iż od początku listopada 2011r. nie użytkuję już obiektu mieszczącego się w XXXX, ul. XXXXX. Nie miałem świadomości, iż na moje nazwisko nadal są wysyłane na adres XXXX [czyli ten stary adres - dopisek mój]faktury za świadczone usługi dla nowego najemcy.
W związku z powyższym wnoszę o anulowanie wystawionych faktur, gdyż nie byłem odbiorcą świadczonej usługi".
I nastała cisza - sprawa została "zapomniana" jako załatwiona.
Jednak w zeszłym tygodniu przyszedł nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę 1502,31 (w tym odsetki prawie 200zł) wraz z zestawieniem niezapłaconych faktur za okres od 11/2011 do 06/2013 oraz dodatkowa faktura (z sierpnia 2013r.) na 369 zł brutto [z tego co czytałem, bo ktoś pytał na tym forum, jest to opłata za nieudostępnienie lokalu do demontażu urządzeń (taka "niby" kara)].
Moje pytania - bo jest 14 dni na złożenie sprzeciwu:
1) Czy można coś zrobić by nie płacić w ogóle lub nie wszystkie faktury?
2) Czy jest w ogóle sens "walczyć" z tym nakazem? Dodam, że sąd właściwy jest w Warszawie - czy będą konieczne dojazdy strony pozwanej do Warszawy (koszty)?
3) ad. do punktu 1) - jaki jest okres przedawnienia dla takich usług? Gdyby to były 2 lata - to część (tych najstarszych) by się przedawniła oraz kwestia tej faktury na 369zł za nieudostępnienie lokalu do demontażu. Tu już ktoś na forum się żalił, że też dostał od Solidu taką fakturę po dobrych kilku miesiącach od rozwiązania umowy (można wysnuć wniosek, iż mają takie metody działania - nawet nie próbują demontować urządzeń, tylko zaraz zakładają, że jak ktoś już nie wynajmuje od dłuższego czasu lokalu - to im nie udostępni, więc zaraz wysyłają tylko fakturę). Tam w radach forumowiczów było by Solid wykazał, że wnosił do pozwanej o udostępnienie lokalu. Tu aktualny najemca tego starego lokalu (który ma go nieprzerwanie od 11/2011) twierdzi, że nikt nie próbował niczego demontować (i nie miałby nic przeciwko), zaś "mój" pozwany żadnego pisma o udostępnienie nie dostał (być może znów, mimo że już znali nowy adres, wysyłali na stary).
4) Jakie koszty sądowe i inne poniesienie "mój" pozwany w przypadku złożenia sprzeciwu i przegrania? Na razie dodam, że Solid nie korzysta z prawnika, tylko pozew został złożony przez umocowanego do tego pracownika - więc koszty "na teraz" to tylko 47zł. Ale może potem skorzystają z prawnika i będzie trzeba płacić i za niego.
Przedsiębiorca wynajmował lokal na działalność gospodarczą i miał zawartą umowę na monitorowanie sygnałów alarmowych z firmą Solid Group.
W 10/2011 zaprzestał korzystania z lokalu i wysłał rozwiązanie umowy (tak jak z innymi dostawcami np. energii, wody, telefonu itp.). Dzisiaj gdy pytam - nie potrafi odnaleźć wysłanego rozwiązania tej umowy.
Następnie pod koniec 05/2013 (czyli półtora roku później) odebrał wezwanie do zapłaty na 885,60 zł za okres 11/2011 - 04/2013. Zdziwił się - więc pojechał wyjaśnić sprawę do lokalnego biura Solidu. Tam po przekazaniu jak się ma sprawa, powiedzieli: OK. Proszę w takim razie złożyć krótkie pisemko o anulowanie tych naliczeń i wszystko będzie załatwione. Pismo o treści (te mam z potwierdzeniem odbioru) zostało złożone w 06/2013 :
"Niniejszym informuję, iż od początku listopada 2011r. nie użytkuję już obiektu mieszczącego się w XXXX, ul. XXXXX. Nie miałem świadomości, iż na moje nazwisko nadal są wysyłane na adres XXXX [czyli ten stary adres - dopisek mój]faktury za świadczone usługi dla nowego najemcy.
W związku z powyższym wnoszę o anulowanie wystawionych faktur, gdyż nie byłem odbiorcą świadczonej usługi".
I nastała cisza - sprawa została "zapomniana" jako załatwiona.
Jednak w zeszłym tygodniu przyszedł nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę 1502,31 (w tym odsetki prawie 200zł) wraz z zestawieniem niezapłaconych faktur za okres od 11/2011 do 06/2013 oraz dodatkowa faktura (z sierpnia 2013r.) na 369 zł brutto [z tego co czytałem, bo ktoś pytał na tym forum, jest to opłata za nieudostępnienie lokalu do demontażu urządzeń (taka "niby" kara)].
Moje pytania - bo jest 14 dni na złożenie sprzeciwu:
1) Czy można coś zrobić by nie płacić w ogóle lub nie wszystkie faktury?
2) Czy jest w ogóle sens "walczyć" z tym nakazem? Dodam, że sąd właściwy jest w Warszawie - czy będą konieczne dojazdy strony pozwanej do Warszawy (koszty)?
3) ad. do punktu 1) - jaki jest okres przedawnienia dla takich usług? Gdyby to były 2 lata - to część (tych najstarszych) by się przedawniła oraz kwestia tej faktury na 369zł za nieudostępnienie lokalu do demontażu. Tu już ktoś na forum się żalił, że też dostał od Solidu taką fakturę po dobrych kilku miesiącach od rozwiązania umowy (można wysnuć wniosek, iż mają takie metody działania - nawet nie próbują demontować urządzeń, tylko zaraz zakładają, że jak ktoś już nie wynajmuje od dłuższego czasu lokalu - to im nie udostępni, więc zaraz wysyłają tylko fakturę). Tam w radach forumowiczów było by Solid wykazał, że wnosił do pozwanej o udostępnienie lokalu. Tu aktualny najemca tego starego lokalu (który ma go nieprzerwanie od 11/2011) twierdzi, że nikt nie próbował niczego demontować (i nie miałby nic przeciwko), zaś "mój" pozwany żadnego pisma o udostępnienie nie dostał (być może znów, mimo że już znali nowy adres, wysyłali na stary).
4) Jakie koszty sądowe i inne poniesienie "mój" pozwany w przypadku złożenia sprzeciwu i przegrania? Na razie dodam, że Solid nie korzysta z prawnika, tylko pozew został złożony przez umocowanego do tego pracownika - więc koszty "na teraz" to tylko 47zł. Ale może potem skorzystają z prawnika i będzie trzeba płacić i za niego.
Ostatnia edycja: