L
ladyshy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Jestem komandytariuszem. Zostałam wspólnikiem po śmierci męża. Niestety nie znam się na prowadzeniu działalności gospodarczej. Spółka miała wcześniej charakter spółki jawnej, ale została przekształcona w komandytową, gdyż dwaj pozostali wspólnicy uznali, że w przeciwnym wypadku nie będzie miała racji bytu. Ja zostałam praktycznie zmuszona do podpisania się pod tym. Już zanim spolka sie przeksztalcila byłam nie proszonym gościem w firmie. Wspólnicy uprzykrzali mi zycie, co zresztą robią do tej pory. Nigdy o niczym nie byłam i nadal nie jestem informowana. Jest to branza motoryzacyjna (fima handlowo - usługowa) i jest to dla mnie naprawde cięzki temat, zwłaszcza że dwaj pozostali wspólnicy to mężczyźni. Podejrzewam, że jestem oszukiwana przez wspólników, teoretycznie mamy odnosić podobne korzyści finansowe, a ja wiem, że tak nie jest. Na nic mnie nie stać, oni tymczasem zmieniaja samochody, itd... . Czy mogliby Państwo doradzić mi jak mogłabym sprawdzić co tak naprawdę dzieje sie w firmie. Z kim powinnam się skontaktować. Ci ludzie byli kiedys przyjaciółmi męża, ale niestety teraz nie maja żadnych skrupułów. Bardzo proszę o radę.
Załamana
Jestem komandytariuszem. Zostałam wspólnikiem po śmierci męża. Niestety nie znam się na prowadzeniu działalności gospodarczej. Spółka miała wcześniej charakter spółki jawnej, ale została przekształcona w komandytową, gdyż dwaj pozostali wspólnicy uznali, że w przeciwnym wypadku nie będzie miała racji bytu. Ja zostałam praktycznie zmuszona do podpisania się pod tym. Już zanim spolka sie przeksztalcila byłam nie proszonym gościem w firmie. Wspólnicy uprzykrzali mi zycie, co zresztą robią do tej pory. Nigdy o niczym nie byłam i nadal nie jestem informowana. Jest to branza motoryzacyjna (fima handlowo - usługowa) i jest to dla mnie naprawde cięzki temat, zwłaszcza że dwaj pozostali wspólnicy to mężczyźni. Podejrzewam, że jestem oszukiwana przez wspólników, teoretycznie mamy odnosić podobne korzyści finansowe, a ja wiem, że tak nie jest. Na nic mnie nie stać, oni tymczasem zmieniaja samochody, itd... . Czy mogliby Państwo doradzić mi jak mogłabym sprawdzić co tak naprawdę dzieje sie w firmie. Z kim powinnam się skontaktować. Ci ludzie byli kiedys przyjaciółmi męża, ale niestety teraz nie maja żadnych skrupułów. Bardzo proszę o radę.
Załamana