Spaczone zajęcie komornicze.

  • Autor wątku Autor wątku DiseurDeRiens
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
DiseurDeRiens

DiseurDeRiens

Zbanowany
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
22
Mojej ex małzonce przyznano alimenty. Przez lat kilka ich nie płaciłem przebywając w Szkocji. Po powrocie do Polski komornik przysłał zajęcie o 50 zł niższe niż sąd zawyrokował. Obecnie spłaciłem wszystko i jestem jak to sie mówi "na równo"...
Interesuje mnie kto będzie spłacał tą pomyłkę komorniczą kiedy wyjdzie na jaw za 20 lat, ze jakaś pani w sekretariacie komornika się pomyliła? :rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
Heh, ktoś coś wie na ten temat? :roll: Np. jakis mily pan komornik? :roll:
 
Sprawdzał Pan w aktach egzekucyjnych jaki był wniosek egzekucyjny Pana żony ? Wniosek napisany przez wierzyciela nie zawsze musi się pokrywać z wyrokiem sądowym. Może być równy lub mniejszy ale nigdy nie większy niż zasądzona przez sąd suma. Generalnie to wierzyciel określa wysokość dochodzonego świadczenia ale możemy tu mieć do czyniienia z celowym działaniem wierzyciela, pomyłką wierzyciela lub pomyłką komornika. Sprawa wymaga wyjaśnienia w kancelarii komornika.
 
Ostatnia edycja:
Och, znajomy nick! :roll: Kiedyś chyba film o Panu robilem? :roll:
Żarty, żartami... Przecież nie jestem idiotą i nie pojadę wyjaśniać do komornika zajęcia na moją korzyść! :o
Ja to rozumiem tak... Skoro ja popełniłem błąd wiążąc się z nieodpowiednią kobietą i za to płacę to jakaś pani sekretarka komornika popełniając błąd w papierkach też powinna za to zapłacić! :cool:
 
W filmie jeszcze nie występowałem ... może kiedyś. Co do sedna sprawy ma Pan rację, jeśli ktoś popełnia błąd i z tego błędu powstaje jakaś szkoda to szkodę tę trzeba naprawić. Pani sekretarka jak sądzę niczego nie zapłaci bo jest tylko pracownikiem komornika. Zapłaci albo komornik albo jego ubezpieczyciel (każda kancelaria ustawowo musi mieć ubezpieczenie OC). Wszystko przy założeniu że to był błąd kancelari a nie np. błąd rachunkowy Pana lub wierzyciela. A może było tak że wysłał Pan alimentowanemu kiedyś dawno temu 50 zł i zostało to Panu już zaliczone na poczet długu ...
 
Nie, nie! Nic nie wysyłałem. Po prostu od 2 lat płacę alimenty niższe o 50 zł niż zawyrokował sąd! :rolleyes:
W sumie dla mnie to bez różnicy... Może płacić ubezpieczyciel! Byle nie ja! :confused:
 
Nie dziwi Pana zaskakujące milczenie alimentowanego w tej sprawie ? Dostaje od dwóch lat o 50 zł mniej od komornika, 1200zł "w plecy" i "cicho siedzi" ?
 
Ostatnia edycja:
Coż... Matka alimentowanego niespecjalnie bystrą kobietą była, więc zapewne do tej pory się zastanawia, gdzie podziała wyrok sądu... :rolleyes:
Zresztą nawet jeżeli by znalazła to pewnie nie dałaby rady rozszyfrować zapisanej tam kwoty, więc o tą stronę się raczej nie obawiam.
Bardziej przejmuję się tym, że jakaś pani w sekretariacie komornika w końcu zauważy, że się pomyliła i będzie próbować "naprawiać świat"... Oczywiście, w momencie jak będę się wybierał na zasłużoną emeryturę! :confused:
 
Powrót
Góra