spadek a zasiedzenie - kazus

  • Autor wątku Autor wątku kauzyperda00
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kauzyperda00

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
3
A(mąż, smierć 1977)
B(żona, śmierć 1993)

X1(syn umiera przed matką) -> żona + 2 dzieci
X2(syn umier po matce) -> żona + dzieci
X3(syn żyje) ->
X4(syn żyje) ->

Wraz ze śmiercią A(brak testamentu) ,ustawowo dziedziczą B oraz 2 dzieci X1 , syn X2 , X3, X4 . Po smierci A, B(żona) staje się posiadaczem domu rodzinnego wraz z działką na której się znajduje, plus jakieś grunty rolne, pozostali uprawnieni otrzymują jakieś nieruchmości wszystko odbywa się nieformalnie. B zastrzega (nieformalnie) ze wrazie śmierci jej majątek wędruje do najmłodszej pociechy syna X4. A.D. 2016 żona syna X1 , dochodzi do wniosku ze podział był krzywdzący (jezeli dobrze rozumiem ona sam nie ma tego prawa, przysługuje je jej dzieciom).

Teraz prosiłbym o ocenę mojego toku rozumowania.

opieram sie na nastepujących art.
1722 - zasiedzenie w zlej wierze oraz
1761,2 - doliczenie posiadania

B (żona) staje się posiadaczem samoistnym od 1977 zaczyna biec termin zasiedzenia do roku 1993 wynosi on <16 lat> po śmierci B posiadaczem samoistnym staje się jej pociecha X4 w wyniku czego dochodzi nam <23lat>

łacznie mamy 39 lat więc jeżeli dobrze rozumuje roszczenia żony X1 są bezpoctawne ???
 
kauzyperda00 napisał:
bezpodstawne, w tym słowie nie ma "C".

kauzyperda00 napisał:
zasiedzenie w zlej wierze
a dlaczego w złej wierze?jest domniemanie dobrej wiary (art 7 KC), przeciez B podzieliła majątek między swoje dzieci, bo uprawnieni otrzymują jakieś nieruchmości wszystko odbywa się nieformalnie.
poza tym do 1990 roku okresy zasiedzenia były krotsze.

kauzyperda00 napisał:
łacznie mamy 39 lat więc jeżeli dobrze rozumuje roszczenia żony X1 są
bezpodstawne - moje rozumowanie też by szło w tym kierunku,nawet gdyby dzieci wchodziły w grę to i tak 173 kc nie miałby zastosowania bo byłoby juz po upływie tych dwóch lat.
 
Wszystko ok ale gwoli ścisłości będzie tutaj zasiedzenie w złej wierze. Orzecznictwo jest od kilkunastu lat (jakkolwiek wbrew logice) jednolite.
 
Powrót
Góra