G
Geohound
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 23
Cześć,
sytuacja wygląda tak: "teść" spłodził moją żonę i nigdy więcej się w jej życiu nie pojawił. Ona razem ze swoją mamą występowała o alimenty lata temu, nigdy nie dostała nawet złotówki, teraz okazało się, że ten gość tydzień temu zmarł. Informacja o śmierci ojca nie jest oficjalna (do żony nie przyszło żadne pismo), a wiemy to z uwagi na znajomości szpitalne.
Istnieje duże podejrzenie, że mógł mieć spore długi w rożnych miejscach (podobnie jak to, że brał udział przy stworzeniu innych, nigdy nie widzianych dzieci), raczej nie miał niczego do przekazania w spadku. Dodatkowo żona i ja jesteśmy ubezpieczeni w PZU i mamy tam pozycję mówiącą o możliwej wypłacie świadczenia przy śmierci rodzica i rodzica małżonka/i.
Pytanie brzmi:
1. Czy jakoś sprawdzimy gdzie i jakie miał długi?
2. Czy bezpieczniej będzie zrzec się w całości spadku, niż liczyć, że mógł zostawić coś na jego pokrycie?
3. Czy zrzeczenie się w całości spadku (jego "plusów i minusów") spowoduje, że nie będziemy się już musieli przejmować ewentualnymi narobionymi długami?
4. Czy zrzeczenie się spadku, ale skorzystanie ze świadczenia ubezpieczalni się jakoś wyklucza (i odwrotnie)?
sytuacja wygląda tak: "teść" spłodził moją żonę i nigdy więcej się w jej życiu nie pojawił. Ona razem ze swoją mamą występowała o alimenty lata temu, nigdy nie dostała nawet złotówki, teraz okazało się, że ten gość tydzień temu zmarł. Informacja o śmierci ojca nie jest oficjalna (do żony nie przyszło żadne pismo), a wiemy to z uwagi na znajomości szpitalne.
Istnieje duże podejrzenie, że mógł mieć spore długi w rożnych miejscach (podobnie jak to, że brał udział przy stworzeniu innych, nigdy nie widzianych dzieci), raczej nie miał niczego do przekazania w spadku. Dodatkowo żona i ja jesteśmy ubezpieczeni w PZU i mamy tam pozycję mówiącą o możliwej wypłacie świadczenia przy śmierci rodzica i rodzica małżonka/i.
Pytanie brzmi:
1. Czy jakoś sprawdzimy gdzie i jakie miał długi?
2. Czy bezpieczniej będzie zrzec się w całości spadku, niż liczyć, że mógł zostawić coś na jego pokrycie?
3. Czy zrzeczenie się w całości spadku (jego "plusów i minusów") spowoduje, że nie będziemy się już musieli przejmować ewentualnymi narobionymi długami?
4. Czy zrzeczenie się spadku, ale skorzystanie ze świadczenia ubezpieczalni się jakoś wyklucza (i odwrotnie)?