spadek i podatek

  • Autor wątku Autor wątku agatis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agatis

Użytkownik
Dołączył
04.2005
Odpowiedzi
30
W listopadzie 2006r. sądownie przyjełam wraz z rodzeństwem spadek po mamie, która zmarła w 2005r. W postanowieniu jakie otrzymałam jest napisane, że spadek na podstawie ustawy,z dobrodziejstwem inwentarza, nabyły jej dzieci, po 1/4 części każdy z nich (chodzi o działkę budowlana, ale nie wiem ile ar) wraz z wchodzącym w skład spadku udziałem w gospodarstwie rolnym (nie wiem jakie udziały).
Posiadam tylko taki dokument i nic więcej, wiem że należy odprowadzić podatek od nabycia spadku, ale nie wiem jak go odprowadzić, nie wiem ile jest ziemy i jaka jest jej wartość. Proszę mi pomóc, bo zupełnie sie na tym nie znam, w przyszłości chcemy tę ziemię sprzedać.

Za wszelkie informacje bardzo dziękuję
 
Miałam taka samą sytuację, tylko spadek po tacie. Napiszę Ci jak ja to załatwiałam.
W urzędzie miasta/gminy/ załatwiałam "wyciąg z rejestru gruntów", tam były napisane wszystkie grunty i co na nich jest z numerami poszczególnych działek / bo akurat nasze grunty są w różnych miejscach/.
W sądzie złożyłam podania o wyciągi z ksiąg wieczystych, a numery poszczególnych działek, które tam trzeba podać, miałam z w/w rejestru gruntów.
Na wsi popytałam okolicznych mieszkańców jaka jest mniej więcej cena gruntów, dzwoniłam też do zaprzyjaźnionego notariusza z tym samym pytaniem. Leśnika, który ma pieczę nad lasami w tej okolicy pytałam o cenę lasu, bo akurat odziedziczyłam kawałek zalesiony. Wcześniej w gminie musiałam dowiedzieć się jakie drzewa rosną na tym kawałku, bo jest to ważne przy wycenie.
Jak już miałam wyciągi z ksiąg wieczystych pojechałam do US i tam od bardzo nieprzyjemnej pani dostałam kwity do wypełnienia wraz z instrukcją.
Na tych kwitach musiałam wszystko powpisywać i podać cenę. Jeśli cena będzie rozsądna to nie przyczepią się, jeśli za mała to podwyższą po swojemu.
Z wypełnionymi kwitami jeździłam kilka razy, bo oczywiście zawsze coś było źle. A niemiła pani traktowała mnie jak intruza i nie chciała niczego wytłumaczyć. Nie wiem czy ona tam po to siedzi, by w takich trudnych dla nas sytuacjach, jak śmierć najbliższych, tak nas traktować ? Wychodziłam dosłownie z płaczem.

Na szczęście wszystko już za mną. Pozdr. Jolx
 
dziękuje ci za odpowiedz i mam rozumieć, że ten wyciąg gruntów mam pobrać w miejscowości, w której znajduje się dziedziczona ziemia??
 
[cytat="agatis"]dziękuje ci za odpowiedz i mam rozumieć, że ten wyciąg gruntów mam pobrać w miejscowości, w której znajduje się dziedziczona ziemia??[/cytat]
Niekoniecznie w miejscowości, gdzie się znajduje ziemia, ale w odpowiednim urzędzie, który ma nad tymi gruntami pieczę /zbiera podatki, zobacz na kwitkach jaki to urząd i gdzie/.

Pozdr. Jolx
 
Dziękuje ci bardzo za pomoc, inaczej dalej bym tkwiła w niewiadomej, dostałam juz telefonicznie nr działek i nr księgi wieczystej, teraz tylko zostaje mi napisać podanie o wyciąg i rozliczyć się z US / oj tylko podejrzewam bez kary sie nie obejdzie bo miałam na to miesiąc od uprawomocniena sie postanowienia/
 
[cytat="agatis"] oj tylko podejrzewam bez kary sie nie obejdzie bo miałam na to miesiąc od uprawomocniena sie postanowienia/[/cytat]

Niekoniecznie, ja miałam postanowienie z sądu z marca, a w US załatwiałam w czerwcu. Z tego co się orientuję, to jest to raczej martwy przepis i jeśli nie uchylasz się od płacenia podatku, to nie nakładają dodatkowej kary za przekroczenie terminu. Tak mnie poinformowała pewna pani w US w Lublinie. Ale oczywiście dla pewności ,lepiej nie zadurzywać dobrej woli pań z US.

Pozdr. Jolx
 
Powrót
Góra