J
jeziorakkk
Witam,
Mam pytanie odnosnie stosku wlasnosciowego w nastepujacej sytuacji. Tuz przed smiercia babci zostal sporzadzony spadek w ktorym to jej mieszkanie przechodzilo na syna. Z racji stanu w ktorym babcia byla jest mozliwosc ze byla nie wpelni swiadoma swego czynu, ale chodzilo o to zeby wlascicielem zostal syn (rzecz ktora juz od dawna miala byc zrobiona ale czlowiek sie zabiera czasem do roboty dosyc dlugo), zonaty w tym czasie od dluzszego czasu. Rowniez przed smiercia babci zostalo rozpoczete wykupywanie mieszkania na wlasnosc ze spoldzielni, za pieniadze wspolmalzonkow - syna i jego zony. Z tego co wiem to spadek w kwestii prawa jest odrebnym dobrem we wspolnocie malzenskiej (jesli nie to mnie poprawcie). Pytanie moje jest, jak to tera ma wygladac, czy to mieszkanie jest syna (vide spadek) czy wspolmalzonkow (pieniadze na splate byly wspolne) ???
pozdro
marazzz
Mam pytanie odnosnie stosku wlasnosciowego w nastepujacej sytuacji. Tuz przed smiercia babci zostal sporzadzony spadek w ktorym to jej mieszkanie przechodzilo na syna. Z racji stanu w ktorym babcia byla jest mozliwosc ze byla nie wpelni swiadoma swego czynu, ale chodzilo o to zeby wlascicielem zostal syn (rzecz ktora juz od dawna miala byc zrobiona ale czlowiek sie zabiera czasem do roboty dosyc dlugo), zonaty w tym czasie od dluzszego czasu. Rowniez przed smiercia babci zostalo rozpoczete wykupywanie mieszkania na wlasnosc ze spoldzielni, za pieniadze wspolmalzonkow - syna i jego zony. Z tego co wiem to spadek w kwestii prawa jest odrebnym dobrem we wspolnocie malzenskiej (jesli nie to mnie poprawcie). Pytanie moje jest, jak to tera ma wygladac, czy to mieszkanie jest syna (vide spadek) czy wspolmalzonkow (pieniadze na splate byly wspolne) ???
pozdro
marazzz