A
Amoneus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 13
Witam uprzejmie.
Jestem nowicjuszem na forum, zatem na wstępie witam Państwa serdecznie i zwracam się z prośbą o garść porad. Przejrzałem forum szukając interesujących mnie zagadnień, ale bez powodzenia. Liczę więc na Państwa pomoc.
W listopadzie ubiegłego roku zmarła moja mama. Mieszkaliśmy z nią razem z bratem, jego małżonką i dwójką ich dzieci w mieszkaniu (niewłasnościowym!) w bloku. Mama nie zostawiła testamentu. Nie jestem zorientowany w przepisach prawnych, ale za pośrednictwem tego forum chciałbym wiedzieć, na czym stoję.
1) Mieszkanie. Trzeba je "wykupić" w spółdzielni, ale aby to uczynić, musi być już odbyta rozprawa spadkowa. Tu zaczynają się schody, bowiem w przyszłym miesiącu chcę się wyprowadzić do mieszkania narzeczonej - ale nie chcę pozbawiać się praw do części tego mieszkania po mamie.
Tymczasem przy wykupie mieszkania przez spółdzielnię trzeba określić JEDNĄ osobę która będzie "docelowym właścicielem" - byłby nią zapewne mój brat (będzie tam nadal mieszkał). Jaka jest możliwość zobowiązania brata do spłacania części mieszkania które mi się (chyba..) należy gdy już je wykupimy i stanie się ono własnościowe?
2)Samochód. Zakupiłem go z własnych pieniędzy, ale zarejestrowałem na mamę, na umowie kupna widnieje również jej nazwisko, z prostej przyczyny - żeby nie robić zwyżek na ubezpieczeniu i urzędach przez swój wiek - miałem wtedy poniżej 26 lat. Czy auto będzie przedmiotem rozprawy spadkowej? I czy jego wartość będzie podzielona między mnie, a brata?
3)Długi. Mama zostawiła nam niespodziankę, w postaci kredytu w jednym z banków. Nie mieliśmy o nim pojęcia, dopóki nie otrzymałem z banku smsa, że kredyt jest niespłacany. Wynosi on ok. 2.000zł, a co gorsza, byłem wpisany jako pełnomocnik jej konta w banku. Bank po śmierci matki określił, że teraz ja jestem jego posiadaczem, tym samym zobligował mnie do spłaty kredytu. Nie jest to wielka kwota, ale w kontekście niedalekiej przeprowadzki jednak dość znacząca. Czy ów kredyt dziedziczą wszystkie dzieci mamy, czy tylko ja przez to że byłem pełnomocnikiem konta?
Z góry dziękuję Państwu za odpowiedzi na powyższe zagadnienia (zwłaszcza co do mieszkania), są one dla mnie niezwykle istotne, bardzo na Państwa liczę.
Jestem nowicjuszem na forum, zatem na wstępie witam Państwa serdecznie i zwracam się z prośbą o garść porad. Przejrzałem forum szukając interesujących mnie zagadnień, ale bez powodzenia. Liczę więc na Państwa pomoc.
W listopadzie ubiegłego roku zmarła moja mama. Mieszkaliśmy z nią razem z bratem, jego małżonką i dwójką ich dzieci w mieszkaniu (niewłasnościowym!) w bloku. Mama nie zostawiła testamentu. Nie jestem zorientowany w przepisach prawnych, ale za pośrednictwem tego forum chciałbym wiedzieć, na czym stoję.
1) Mieszkanie. Trzeba je "wykupić" w spółdzielni, ale aby to uczynić, musi być już odbyta rozprawa spadkowa. Tu zaczynają się schody, bowiem w przyszłym miesiącu chcę się wyprowadzić do mieszkania narzeczonej - ale nie chcę pozbawiać się praw do części tego mieszkania po mamie.
Tymczasem przy wykupie mieszkania przez spółdzielnię trzeba określić JEDNĄ osobę która będzie "docelowym właścicielem" - byłby nią zapewne mój brat (będzie tam nadal mieszkał). Jaka jest możliwość zobowiązania brata do spłacania części mieszkania które mi się (chyba..) należy gdy już je wykupimy i stanie się ono własnościowe?
2)Samochód. Zakupiłem go z własnych pieniędzy, ale zarejestrowałem na mamę, na umowie kupna widnieje również jej nazwisko, z prostej przyczyny - żeby nie robić zwyżek na ubezpieczeniu i urzędach przez swój wiek - miałem wtedy poniżej 26 lat. Czy auto będzie przedmiotem rozprawy spadkowej? I czy jego wartość będzie podzielona między mnie, a brata?
3)Długi. Mama zostawiła nam niespodziankę, w postaci kredytu w jednym z banków. Nie mieliśmy o nim pojęcia, dopóki nie otrzymałem z banku smsa, że kredyt jest niespłacany. Wynosi on ok. 2.000zł, a co gorsza, byłem wpisany jako pełnomocnik jej konta w banku. Bank po śmierci matki określił, że teraz ja jestem jego posiadaczem, tym samym zobligował mnie do spłaty kredytu. Nie jest to wielka kwota, ale w kontekście niedalekiej przeprowadzki jednak dość znacząca. Czy ów kredyt dziedziczą wszystkie dzieci mamy, czy tylko ja przez to że byłem pełnomocnikiem konta?
Z góry dziękuję Państwu za odpowiedzi na powyższe zagadnienia (zwłaszcza co do mieszkania), są one dla mnie niezwykle istotne, bardzo na Państwa liczę.