Spadek Niemcy

  • Autor wątku Autor wątku Muramasa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Muramasa

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
2
Witam,
zwracam się do Państwa o udzielenie pomocy, mianowicie moja mama zmarła 3 lata temu w Niemczech przed śmiercią korzystała ze szpitali oraz ostatnie miesiące życia spędziła w Niemczech na intensywnej terapii gdzie też zmarła, pozostały długi ponad 30.000 euro tak powiedziała mi siostra która przebywa na stałe w Niemczech, siostra zrzekła się spadku na siebie i rodzinę ponieważ nachodziły ją różne instytucje za zaległości dodam że siostra podpisywała wszelakie dokumenty w szpitalu - klinice jak i również o wydanie ciała podpisała papiery, ja w tym czasie przebywałem w Polsce i tego nie zrobiłem nikt mi nie doradził a moje stosunki z siostra były i są ochłodzone, nie wiem co zrobić dostałem ofertę pracy w Niemczech i boję się tam jechać gdy będą wpływy do urzędu skarbowego to mnie pociągną do odpowiedzialności (spłaty zaległości?) czy jestem w stanie jakoś sprostować zaległą sprawę ? Przeczytałem już tutaj na forum że w Niemczech jest na to 6 tygodni od śmierci. Proszę o odpowiedz bo nie wiem jak zapanować i do jakich instytucji się zgłosić czy sprawa została całkowicie zamknięta jak moja siostra zrzekła się spadku ? I mnie nie pociągną do odpowiedzialności jeżeli przez te 3 lata nie otrzymałem pisma żadnego.
 
Myślę, że Twoje obawy są przesadzone. Ale teraz po kolei:

Zgodnie z § 1942 i następne BGB (Bürgerliches Gesetzbuch, niem. kodeks cywilny, w skrócie BGB) spadkobierca może spadek odrzucić (prawidłowo nazywa się to "odrzucenie spadku", a nie "zrzeczenie się spadku"). Podobnie, także zgodnie z polskim kodeksem cywilnym (art. 1012 kc) spadkobierca może spadek odrzucić. Niemiecki termin do odrzucenia spadku wynosi w zasadzie 6 tygodn (§ 1944 ust. 1), ale jeśli spadkobierca mieszka poza granicami Niemiec, to ten termin wynosi wówczas 6 miesięcy, licząc od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o dziedziczeniu, czyli praktycznie o śmierci spadkodawcy. Ponieważ nie sądzę, abyś twierdził, że od dnia, w którym dowiedziałeś się o śmierci matki nie upłynęło jeszcze 6 miesięcy, muszę stwierdzić, że termin do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku (zarówno ten polski (6 mies.) jaki i ten niemiecki (też 6 mies., bo mieszkasz w Polsce), już upłynął.
Mimo to nie musisz się tak bardzo obawiać, że wierzyciele zaraz będą Cię ścigać i żądać, abyś spłacił długi matki. Przede wszystkim musieliby mieć w ręku tzw. "postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku", które wydaje sąd na wniosek zainteresowanych (także wierzycieli), w którym sąd stwierdza, kto jest spadkobiercą po zmarłej osobie; w Niemczech takie postanowienie sądu nazywa się "Erbschein", a w Polsce "postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku". Jeśli takie postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku toczyłoby się w Niemczech, napewno byś wiedział, bo byłbyś o nim powiadomiony. A zatem takie postępowanie się nie toczyło, jeśli nie zostałeś o nim powiadomiony, a to z kolei oznacza, że żaden wierzyciel nie ma "czarne na białym", że jesteś potwierdzonym sądownie spadkobiercą po Twojej matce. Jeśli do dziś nikt o to nie wystąpił, to prawdopodobieństwo, że jeszcze wystąpi, jest znikome. Wspominasz niemiecki urząd skarbowy, Finanzamt. Otóż Finanzamt nie zajmuje się ściąganiem długów, chyba, że chodzi o długi, które ma ktoś w Finanzamcie, bo nie zapłacił jakiegoś podatku. Finanzamt nie przekazuje też żadnych danych podatników komukolwiek. A zatem Twoje obawy, że grozi Ci ściąganie długów po matce przez Finanzamt, jest zupełnie bezpodstawne; poza tym Finanzamt też musiałby wystąpić o Erbschein do sądu, jeśli chciałby od Ciebie ściągnąć długi podatkowe Twojej zmarłej matki. Moja rada: Jeśli masz dobrą pracę w Niemczech, to jedź, pracuj i nie zastanawiaj się zbytnio długami pozostawionymi przez matkę.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo uprzejmie dziękuję za odpowiedz, lekka obawa jest ale już praca zaklepana.
Wszystkiego dobrego życzę i raz jeszcze dziękuję za odpowiedz.
 
Powrót
Góra