H
hacker00
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2005
- Odpowiedzi
- 22
Witam po długiej przerwie.
Tym razem mam kilka pytań odnośnie spadku.
W lutym 2009 zmarł mój ojciec zostawiając po sobie - mi i swojej żonie (mojej mamie) nieruchomość składającą się z domu oraz osobnej działki budowlanej (nie ma testamentu). Wiele lat temu ojciec zabrał mnie do notariusza i darował mi połowę całości nieruchomości, czyli obaj z ojcem byliśmy formalnie współwaścicielami całej nieruchomości. Nie mam rodzeństwa a mama zrzeknie się swojej części na moją rzecz, ponieważ zamierzamy całość sprzedać i nie chcę już mamy ciągać po notariatach i biurach nieruchomości jako współwłaścicielkę. Zaraz po śmierci ojca kupiłem na kredyt mieszkanie spółdzielczo-własnościowe , którego jestem jedynym właścicielem i do którego zamierzam mamę przeprowadzić. Kredyt prawdopodobnie spłacę środkami otrzymanymi ze sprzedaży dziedziczonej nieruchomości. Poza nieruchomością jest też samochód zarejestrowany na tatę, który również chciałbym sprzedać. Oto moje pytania:
1. Czy mama musi zrzekać się spadku zważywszy na to, że formalnie nie była właścicielem nieruchomości. Jednak był to dorobek małżeński moich rodziców.
2. Czy po sprzedaży nieruchomości zapłacę podatek? Wartość spadkowej nieruchomości przewyższa wartość zakupionego mieszkania.
3. Czy sprawę muszę zakładać w sądzie znajdującym się w miejscowości, w której mieszkali rodzice czy mogę złożyć tu, gdzie wkrótce zamieszkamy z mamą. Było by trudno dojeżdżać na rozprawy po przeprowadzce.
4. Czy samochód również podlega spadkowi i czy będzie tutaj występował jakiś podatek?
5. Czy moje dzieci z pierwszego małżeństwa mają tutaj jakieś prawa spadkowe?
6. Czy w ogóle trzeba zakładać sprawę spadkową w sądzie, czy mogę to uczynić u notariusza? Chyba, że w sądzie taniej.
Pozdrawiam i czekam na poradę.
Tym razem mam kilka pytań odnośnie spadku.
W lutym 2009 zmarł mój ojciec zostawiając po sobie - mi i swojej żonie (mojej mamie) nieruchomość składającą się z domu oraz osobnej działki budowlanej (nie ma testamentu). Wiele lat temu ojciec zabrał mnie do notariusza i darował mi połowę całości nieruchomości, czyli obaj z ojcem byliśmy formalnie współwaścicielami całej nieruchomości. Nie mam rodzeństwa a mama zrzeknie się swojej części na moją rzecz, ponieważ zamierzamy całość sprzedać i nie chcę już mamy ciągać po notariatach i biurach nieruchomości jako współwłaścicielkę. Zaraz po śmierci ojca kupiłem na kredyt mieszkanie spółdzielczo-własnościowe , którego jestem jedynym właścicielem i do którego zamierzam mamę przeprowadzić. Kredyt prawdopodobnie spłacę środkami otrzymanymi ze sprzedaży dziedziczonej nieruchomości. Poza nieruchomością jest też samochód zarejestrowany na tatę, który również chciałbym sprzedać. Oto moje pytania:
1. Czy mama musi zrzekać się spadku zważywszy na to, że formalnie nie była właścicielem nieruchomości. Jednak był to dorobek małżeński moich rodziców.
2. Czy po sprzedaży nieruchomości zapłacę podatek? Wartość spadkowej nieruchomości przewyższa wartość zakupionego mieszkania.
3. Czy sprawę muszę zakładać w sądzie znajdującym się w miejscowości, w której mieszkali rodzice czy mogę złożyć tu, gdzie wkrótce zamieszkamy z mamą. Było by trudno dojeżdżać na rozprawy po przeprowadzce.
4. Czy samochód również podlega spadkowi i czy będzie tutaj występował jakiś podatek?
5. Czy moje dzieci z pierwszego małżeństwa mają tutaj jakieś prawa spadkowe?
6. Czy w ogóle trzeba zakładać sprawę spadkową w sądzie, czy mogę to uczynić u notariusza? Chyba, że w sądzie taniej.
Pozdrawiam i czekam na poradę.