A
Andrzej2023
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2023
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Bardzo proszę o pomoc.
Lata temu (końcówka lat 90tych) nastąpiła sytuacja w mojej rodzinie, w wyniku której na podstawie darowizny mój tato i moja ciocia zostali wydziedziczeni z majątku po swoich rodzicach co ukartowało część mojego kuzynostwa. A to do dzisiaj naznaczyło bieg mojego życia.
Chcę ruszyć tę sprawę bo jest kilka istotnych wątków.
Poniżej postaram się opisać jak najlepiej sytuację.
Działka nr.1 (las), działka nr.2
Stanisław i Franciszka - moi pradziadkowie, rodzice Mariana - zmarli pod koniec lat 60tych.
Zofia i Marian - moi dziadkowie.
Ich Dzieci: Adam (zmarł około 2005r), Włodzimierz (mój Tato, zmarł 2005r), Bogumiła (żyje)
Moje kuzynostwo, (wszyscy żyją):
Od Adama - Marek, Dominik, Piotrek, Jarek, Małgorzata
Od Włodzimierza - Andrzej ( Ja ) ur.1988r.
Od Bogumiły - Marek T.
Dziadek Marian zmarł w roku 1995. w wieku 84 lat
Babcia Zofia zmarła w roku 1997.10.09 w wieku 84lat
Dziadek Marian miał dwójkę rodzeństwa, bezdzietnego brata i siostrę - co jest istotne wg. mnie tylko w kontekście działki nr.1
Obydwie działki były nieruchomościami po rodzinie ze strony Dziadka Mariana.
Działka nr. 1 - w księgach wieczystych pradziadkowie wciąż widnieją jako właściciele.
Działka nr.2
14.06.1997 - data sporządzenia dokumentu darowizny, widniejąca w księdze wieczystej.
Darowizna została sporządzona przez moją Babcię na wnuczkę ( Małgorzatę, Córkę Adama ). Babcia Zofia 4mce później zmarła.
Nie jest jasne dla mnie jak babcia stała się jedyną właścicielką działki nr.2. po śmierci dziadka. Prawdopodobnie wcześniej właścicielem był tylko dziadek Marian.
Zapewne rodzina od Adama również posłużyła się darowizną przed śmiercią dziadka.
Mój Tato (Włodzimierz) oraz moja ciocia Bogumiła zostali celowo pominięci i nikt nigdy do tej sprawy nie wracał. Nie były płacone żadne zachowki. Nie było sprawy spadkowej po dziadkach ani po moim tacie.
Mojemu Tacie, rodzina (od Adama) wydzieliła mały pokoik na działce i pozwoliła mu tam ukradkiem mieszkać po rozwodzie z moją mamą w kiepskich warunkach przez około 2 lata aż do jego śmierci w 2005r.
Ciocia Bogumiła przez ponad 30 lat żyła w Belgii i nie chciała się zająć tą sprawą - wróciła ok 12 lat temu do Polski w podeszłym wieku.
Babcia, z opowieści wynika, iż została zmuszona do przekazania darowizny. Ze słyszenia - babcia chodziła po wsi i pytała jak "odkręcić" tę darowiznę, "naprawić" w stosunku do dwójki pozostałych dzieci.
Działka nr.2 w okolicach 2008r została podzielona na 10 mniejszych części i na zasadach darowizny wnukowie od Adama poprzekazywali je między sobą. Każde z nich dzisiaj ma po jednej lub wiecej nieruchomości, jedna tylko jest sprzedana.
Wydział ksiąg wieczystych odmówił mi wglądu do akt z uwagi na niewykazany wystarczający interes prawny.
Fakt, iż kwestia własności ziemi ( działka nr.1) wciąż jest nieuregulowana, wskazuje, że nie było postępowania spadkowego po dziadkach. ani pradziadkach (?).
Dodatkowo wiem, że dziadkowie za życia, prawdopodobnie byli właścicielami 2 mieszkań. Prawdopodobnie, dlatego, że był to okres mieszkań komunalnych i w tym czasie można je było wykupować od miasta. Jakie są konkretne fakty, tego nie wiem. Wiem, iż w posiadanie tych mieszkań weszli, znowu, wnukowie dziadków od ich syna Adama.
W momencie darowizn, śmierci dziadków a później mojego Taty, byłem osobą nieletnią.
Jest to dla mnie sprawa honoru mojego Taty i mojego.
Tato czynił istotne nakłady na działce. Miał swój wkład przy stawianiu budynku itp.
Po rozwodzie moich rodziców i Tato i mama wpadli w alkoholizm. Tata zmarł, a ja razem z Mamą w tym czasie wylądowaliśmy w domu dla bezdomnych ( miałem ok.17lat).
Życie po latach mi się w miarę poukładało.
Ale wiem, że gdyby nie haniebne czyny mojego kuzynostwa, mój tato mógłby żyć do dzisiaj - tych ziem by wystarczyło dla całej rodziny...
Pytania:
1. Chcę zacząć pisać wniosek o otwarcie sprawy o stwierdzenie nabycia spadku. Wtedy będę miał możliwość wglądu do ksiąg wieczystych - bardzo jestem ciekaw tych wszystkich dokumentów darowizn - być może wyjdą jakieś niejasności, machlojki, coś czego będzie można się czepić, podważyć.
2. Czy jest szansa podważać darowiznę od Babci Zofii, która wg. mnie była tylko pozorem do wydziedziczenia mojej Cioci i Taty ? A Babcia była zchorowana u kresu swojego zycia. I tak, na dzień dzisiejszy w posiadaniu podzielonej działki nr.2 są tylko dzieci Adama.
3.Bardzo proszę, jeśli jest możliwość i komukolwiek się chce, o pomoc w przygotowaniu wniosku do otwarcia postępowania spadkowego tak by w jednym wniosku opisać drogę od moich pradziadków do mnie.
4. Czy ktoś ma pomysł czy jakkolwiek można ruszyć sprawę z działką nr. 2 po za podważeniem darowizny.
5. Proszę o weryfikację mojego planowanego działania: a) stwierdzenie nabycia spadku.
b) wgląd w księgi wieczyste działki nr.2
c) jedyny mój trop - podważenie darowizny lub może coś uda się znaleźć w księgach.
d) dział spadku (działka nr.1) i ew. jeśli się uda cokolwiek z darowizną działka nr.2.
6. Co jeszcze mogę zrobić ?
Bo walczenie sądownie o działkę nr. 2 z tego co czytałem będzie się wiazac z dużymi kosztami (10 000 m²) i na ten moment widzę małe szanse na powodzenie.
Po śmierci Taty nigdy nie miałem kontaktu z rodziną od Adama.
Bardzo dziękuję za poświęcony czas.
Pozdrawiam
Andrzej
Bardzo proszę o pomoc.
Lata temu (końcówka lat 90tych) nastąpiła sytuacja w mojej rodzinie, w wyniku której na podstawie darowizny mój tato i moja ciocia zostali wydziedziczeni z majątku po swoich rodzicach co ukartowało część mojego kuzynostwa. A to do dzisiaj naznaczyło bieg mojego życia.
Chcę ruszyć tę sprawę bo jest kilka istotnych wątków.
Poniżej postaram się opisać jak najlepiej sytuację.
Działka nr.1 (las), działka nr.2
Stanisław i Franciszka - moi pradziadkowie, rodzice Mariana - zmarli pod koniec lat 60tych.
Zofia i Marian - moi dziadkowie.
Ich Dzieci: Adam (zmarł około 2005r), Włodzimierz (mój Tato, zmarł 2005r), Bogumiła (żyje)
Moje kuzynostwo, (wszyscy żyją):
Od Adama - Marek, Dominik, Piotrek, Jarek, Małgorzata
Od Włodzimierza - Andrzej ( Ja ) ur.1988r.
Od Bogumiły - Marek T.
Dziadek Marian zmarł w roku 1995. w wieku 84 lat
Babcia Zofia zmarła w roku 1997.10.09 w wieku 84lat
Dziadek Marian miał dwójkę rodzeństwa, bezdzietnego brata i siostrę - co jest istotne wg. mnie tylko w kontekście działki nr.1
Obydwie działki były nieruchomościami po rodzinie ze strony Dziadka Mariana.
Działka nr. 1 - w księgach wieczystych pradziadkowie wciąż widnieją jako właściciele.
Działka nr.2
14.06.1997 - data sporządzenia dokumentu darowizny, widniejąca w księdze wieczystej.
Darowizna została sporządzona przez moją Babcię na wnuczkę ( Małgorzatę, Córkę Adama ). Babcia Zofia 4mce później zmarła.
Nie jest jasne dla mnie jak babcia stała się jedyną właścicielką działki nr.2. po śmierci dziadka. Prawdopodobnie wcześniej właścicielem był tylko dziadek Marian.
Zapewne rodzina od Adama również posłużyła się darowizną przed śmiercią dziadka.
Mój Tato (Włodzimierz) oraz moja ciocia Bogumiła zostali celowo pominięci i nikt nigdy do tej sprawy nie wracał. Nie były płacone żadne zachowki. Nie było sprawy spadkowej po dziadkach ani po moim tacie.
Mojemu Tacie, rodzina (od Adama) wydzieliła mały pokoik na działce i pozwoliła mu tam ukradkiem mieszkać po rozwodzie z moją mamą w kiepskich warunkach przez około 2 lata aż do jego śmierci w 2005r.
Ciocia Bogumiła przez ponad 30 lat żyła w Belgii i nie chciała się zająć tą sprawą - wróciła ok 12 lat temu do Polski w podeszłym wieku.
Babcia, z opowieści wynika, iż została zmuszona do przekazania darowizny. Ze słyszenia - babcia chodziła po wsi i pytała jak "odkręcić" tę darowiznę, "naprawić" w stosunku do dwójki pozostałych dzieci.
Działka nr.2 w okolicach 2008r została podzielona na 10 mniejszych części i na zasadach darowizny wnukowie od Adama poprzekazywali je między sobą. Każde z nich dzisiaj ma po jednej lub wiecej nieruchomości, jedna tylko jest sprzedana.
Wydział ksiąg wieczystych odmówił mi wglądu do akt z uwagi na niewykazany wystarczający interes prawny.
Fakt, iż kwestia własności ziemi ( działka nr.1) wciąż jest nieuregulowana, wskazuje, że nie było postępowania spadkowego po dziadkach. ani pradziadkach (?).
Dodatkowo wiem, że dziadkowie za życia, prawdopodobnie byli właścicielami 2 mieszkań. Prawdopodobnie, dlatego, że był to okres mieszkań komunalnych i w tym czasie można je było wykupować od miasta. Jakie są konkretne fakty, tego nie wiem. Wiem, iż w posiadanie tych mieszkań weszli, znowu, wnukowie dziadków od ich syna Adama.
W momencie darowizn, śmierci dziadków a później mojego Taty, byłem osobą nieletnią.
Jest to dla mnie sprawa honoru mojego Taty i mojego.
Tato czynił istotne nakłady na działce. Miał swój wkład przy stawianiu budynku itp.
Po rozwodzie moich rodziców i Tato i mama wpadli w alkoholizm. Tata zmarł, a ja razem z Mamą w tym czasie wylądowaliśmy w domu dla bezdomnych ( miałem ok.17lat).
Życie po latach mi się w miarę poukładało.
Ale wiem, że gdyby nie haniebne czyny mojego kuzynostwa, mój tato mógłby żyć do dzisiaj - tych ziem by wystarczyło dla całej rodziny...
Pytania:
1. Chcę zacząć pisać wniosek o otwarcie sprawy o stwierdzenie nabycia spadku. Wtedy będę miał możliwość wglądu do ksiąg wieczystych - bardzo jestem ciekaw tych wszystkich dokumentów darowizn - być może wyjdą jakieś niejasności, machlojki, coś czego będzie można się czepić, podważyć.
2. Czy jest szansa podważać darowiznę od Babci Zofii, która wg. mnie była tylko pozorem do wydziedziczenia mojej Cioci i Taty ? A Babcia była zchorowana u kresu swojego zycia. I tak, na dzień dzisiejszy w posiadaniu podzielonej działki nr.2 są tylko dzieci Adama.
3.Bardzo proszę, jeśli jest możliwość i komukolwiek się chce, o pomoc w przygotowaniu wniosku do otwarcia postępowania spadkowego tak by w jednym wniosku opisać drogę od moich pradziadków do mnie.
4. Czy ktoś ma pomysł czy jakkolwiek można ruszyć sprawę z działką nr. 2 po za podważeniem darowizny.
5. Proszę o weryfikację mojego planowanego działania: a) stwierdzenie nabycia spadku.
b) wgląd w księgi wieczyste działki nr.2
c) jedyny mój trop - podważenie darowizny lub może coś uda się znaleźć w księgach.
d) dział spadku (działka nr.1) i ew. jeśli się uda cokolwiek z darowizną działka nr.2.
6. Co jeszcze mogę zrobić ?
Bo walczenie sądownie o działkę nr. 2 z tego co czytałem będzie się wiazac z dużymi kosztami (10 000 m²) i na ten moment widzę małe szanse na powodzenie.
Po śmierci Taty nigdy nie miałem kontaktu z rodziną od Adama.
Bardzo dziękuję za poświęcony czas.
Pozdrawiam
Andrzej