A
Alabal2000
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie, potrzebuje porady.
W sprawie spadkowej po rodzicach sad wydal dwa postanowienia ktore wzajemnie sie wykluczaja/zaprzeczaja…
Ojciec napisal testament w ktorym wszystko przepisal swojej zonie (naszej mamie). Mama natomiast (jego zona) wszystko przepisala swoim dzieciom w roznych czesciach(nierownych). Problem zaczyna sie tutaj.. Mama zmarla pierwsza co uniewaznilo testament ojca - ktory wszystko przepisal jej.
Po sprawie spadkowej Postanowienie sadu ma 2 punkty w ktorym kazdy uwzglednia spadek po obojgu rodzicow:
1. Dzieci dziedzicza majatek w roznych czesciach - dokladnie tak jak w testamencie mamy
2. Dzieci dziedzicza majatek po tacie w rownych czesciach - co wogole nie bylo ujete w testamencie ojca bo ten przepisal wszystko mamie ktora umarla przed nim.
Dodam, ze oboje rodzicow posiadali majatek wspolny - zupelnie nie bylo nic indywidualnego dla kazdego z nich.
Jak mam rozumiec te decyzje sadu? Po sprawie sedzia nie pałał checia by wytlumaczyc cokolwiek, nic nie rozumiem…
Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.
Marzena
W sprawie spadkowej po rodzicach sad wydal dwa postanowienia ktore wzajemnie sie wykluczaja/zaprzeczaja…
Ojciec napisal testament w ktorym wszystko przepisal swojej zonie (naszej mamie). Mama natomiast (jego zona) wszystko przepisala swoim dzieciom w roznych czesciach(nierownych). Problem zaczyna sie tutaj.. Mama zmarla pierwsza co uniewaznilo testament ojca - ktory wszystko przepisal jej.
Po sprawie spadkowej Postanowienie sadu ma 2 punkty w ktorym kazdy uwzglednia spadek po obojgu rodzicow:
1. Dzieci dziedzicza majatek w roznych czesciach - dokladnie tak jak w testamencie mamy
2. Dzieci dziedzicza majatek po tacie w rownych czesciach - co wogole nie bylo ujete w testamencie ojca bo ten przepisal wszystko mamie ktora umarla przed nim.
Dodam, ze oboje rodzicow posiadali majatek wspolny - zupelnie nie bylo nic indywidualnego dla kazdego z nich.
Jak mam rozumiec te decyzje sadu? Po sprawie sedzia nie pałał checia by wytlumaczyc cokolwiek, nic nie rozumiem…
Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.
Marzena