E
ewelina8005
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 8
Witam.Pisze za mnie żona bo ja jestem niepełnosprawny.Mój ojciec zmarł tydzień temu na terenie Włoch.Jego żona a moja macocha się z nim rozwiodła 1,5 roku temu.Formalności związane z pogrzebem spadły na mnie i moją siostre.Ze wzglegu na wysokie koszty sprowadzenia zwłok,podpisaliśmy dokument na pochowanie ojca na terenie Włoch
W Polsce zostało mieszkanie,którego ojciec i wtedy żona byli współwłaścicielami.Dziś ta kobieta zadzwoniła że ma akt właśności i myśli że ona dostanie to mieszkanie całę.Z tego co się dowiedziałem należy mi się i siostrze po 1/4 a byłej żonie 1/5 części mieszkania.Wpominałem jej dzisiaj żeby nas spłaciła i go sobie wzięła ale ona twierdzi że opłacała go i była żoną 20 lat i jej się należy,że my nie mieliśmy tam zameldowania.Chce akt zgonu bo ona nie dostanie od ambasady tylko ja jako syn.Nie wiem jakie kroki mam podjąć,jestem na wózku inwalidzkim i cięzko mi latać po urzędach coś się dowiedzieć.Ojca nie było w kraju ok 7 lat.Nie wiem czy ma długi jakieś,bo czytałem że przejmując spadek przejmuje się go razem z długami.Myśle że ich nie ma bo kobieta by nie chciałą tego mieszkania,Chyba że jest tak że po rozwodzie on jest''obcą ''kobieta dla ojca i mnie obciążą jako syna.W urzędzie skarbowym ja należe do 1 grupy spadkobierców i jest wyższy podatek.Ona specjalnie chyba ten rozwód wzięłą żeby mnie i sioste obciążyć wszystkim.Chory jestem i jest mi ciężko załatwić sprawy,nawet dzwonić nie moge bo mówie niewyrażnie,
Miałem alimenty z ojca renty,teraz będe je miała zabrane ale dowiedziałem się że moge starać się o rente rodzinną
Jego część renty wpływałą na konto w banku,ale to chyba idzie już na skarb państwa bo nikogo nie upoważnił.
Bardzo proszę o pomoc ,Co albo jakie kroki zrobić.Pytała czy ja założe sprawę spadkową ,ale mnie nie stać i zdrowie mi nie pozwala.pozdrawiam
W Polsce zostało mieszkanie,którego ojciec i wtedy żona byli współwłaścicielami.Dziś ta kobieta zadzwoniła że ma akt właśności i myśli że ona dostanie to mieszkanie całę.Z tego co się dowiedziałem należy mi się i siostrze po 1/4 a byłej żonie 1/5 części mieszkania.Wpominałem jej dzisiaj żeby nas spłaciła i go sobie wzięła ale ona twierdzi że opłacała go i była żoną 20 lat i jej się należy,że my nie mieliśmy tam zameldowania.Chce akt zgonu bo ona nie dostanie od ambasady tylko ja jako syn.Nie wiem jakie kroki mam podjąć,jestem na wózku inwalidzkim i cięzko mi latać po urzędach coś się dowiedzieć.Ojca nie było w kraju ok 7 lat.Nie wiem czy ma długi jakieś,bo czytałem że przejmując spadek przejmuje się go razem z długami.Myśle że ich nie ma bo kobieta by nie chciałą tego mieszkania,Chyba że jest tak że po rozwodzie on jest''obcą ''kobieta dla ojca i mnie obciążą jako syna.W urzędzie skarbowym ja należe do 1 grupy spadkobierców i jest wyższy podatek.Ona specjalnie chyba ten rozwód wzięłą żeby mnie i sioste obciążyć wszystkim.Chory jestem i jest mi ciężko załatwić sprawy,nawet dzwonić nie moge bo mówie niewyrażnie,
Miałem alimenty z ojca renty,teraz będe je miała zabrane ale dowiedziałem się że moge starać się o rente rodzinną
Jego część renty wpływałą na konto w banku,ale to chyba idzie już na skarb państwa bo nikogo nie upoważnił.
Bardzo proszę o pomoc ,Co albo jakie kroki zrobić.Pytała czy ja założe sprawę spadkową ,ale mnie nie stać i zdrowie mi nie pozwala.pozdrawiam