E
endajs
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2020
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry,
bardzo proszę o poradę w sprawie dziedziczenia spadku.
Całość dotyczy mojej ciotki Marty. Ciotka miała czwórkę rodzeństwa - moją mamę i trzech braci. Z jednym z braci mieszkała w posiadłości, która przeszła na ich własność po śmierci rodziców całej czwórki. Posiadłość podzielona została na połowę - między ciotkę i wujka, w zgodności z pozostałą trójką rodzeństwa. Pozostałe rodzeństwo zrzekło się majątku spadkowego. Był to rok 1989.
Ciocia Marta i jej brat, z którym mieszkała w jednym domu, nie mieli/mają małżonków ani dzieci. Jedyną najbliższą rodziną, z którą utrzymują kontakt, jestem ja.
W testamencie spisano również, że w przypadku śmierci cioci do całości spadku powołany zostanie jej brat, z którym mieszka. Odwrotnie również w przypadku wujka - jeżeli umrze przed ciocią, jego połowa przechodzi w jej ręce. Ciocia Marta umarła kilka tygodni temu, wujek postanowił więc wziąć się za sprawę przepisu całkowitego spadku majątkowego na mnie - jego siostrzeńca.
Po wizycie u notariusza dowiedziałem się, że konieczna będzie jednak sprawa sądowa, podczas której rodzeństwo wujka - moja mama i ich bracia - muszą ponownie zrzec się spadku. Pomimo akapitu w testamencie, mówiącym o przejściu połowy spadku cioci w ręce wujka w momencie jej śmierci, który podkreśliłam wyżej.
Dla mnie wydawało się to jednak logiczne - w ręce wujka przeszedł cały majątek wraz z momentem śmierci cioci. Czy sprawa sądowa jest w tym przypadku naprawdę zasadna?
Dziękuję za pomoc.
bardzo proszę o poradę w sprawie dziedziczenia spadku.
Całość dotyczy mojej ciotki Marty. Ciotka miała czwórkę rodzeństwa - moją mamę i trzech braci. Z jednym z braci mieszkała w posiadłości, która przeszła na ich własność po śmierci rodziców całej czwórki. Posiadłość podzielona została na połowę - między ciotkę i wujka, w zgodności z pozostałą trójką rodzeństwa. Pozostałe rodzeństwo zrzekło się majątku spadkowego. Był to rok 1989.
Ciocia Marta i jej brat, z którym mieszkała w jednym domu, nie mieli/mają małżonków ani dzieci. Jedyną najbliższą rodziną, z którą utrzymują kontakt, jestem ja.
W testamencie spisano również, że w przypadku śmierci cioci do całości spadku powołany zostanie jej brat, z którym mieszka. Odwrotnie również w przypadku wujka - jeżeli umrze przed ciocią, jego połowa przechodzi w jej ręce. Ciocia Marta umarła kilka tygodni temu, wujek postanowił więc wziąć się za sprawę przepisu całkowitego spadku majątkowego na mnie - jego siostrzeńca.
Po wizycie u notariusza dowiedziałem się, że konieczna będzie jednak sprawa sądowa, podczas której rodzeństwo wujka - moja mama i ich bracia - muszą ponownie zrzec się spadku. Pomimo akapitu w testamencie, mówiącym o przejściu połowy spadku cioci w ręce wujka w momencie jej śmierci, który podkreśliłam wyżej.
Dla mnie wydawało się to jednak logiczne - w ręce wujka przeszedł cały majątek wraz z momentem śmierci cioci. Czy sprawa sądowa jest w tym przypadku naprawdę zasadna?
Dziękuję za pomoc.