D
Dinth
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam wszystkich serdecznie.
Jest pewna rodzina, która jest - przepraszam za określenie, ale dość dobrze opisuje ono zaistniała sytuacje - dysfunkcyjna ekonomicznie. Staram się pomóc w sprawie spadkowej, jednak sprawa jest tak pełna niewiadomych, że nawet radca prawny rozkłada ręce.
Postaram się opisać sytuacje.
Było sobie małżeństwo dziadków - pana H. i pani G. Małżeństwo to było dosyć majętne, posiadało gospodarstwo rolne oraz dużo gruntów rolnych rozsianych po miejscowości. Miało też dwoje dzieci - pana K. oraz pana J. Pan K. nie przywiązywał wielkiej uwagi to spraw finansowych, a pan J. wręcz przeciwnie - byl bardzo skrupulatny w tych sprawach. Oboje ich rodzice zmarli w latach 80tych.
Dopiero w roku 1994 przeprowadzono postępowanie spadkowe po ojcu H. - w którym sąd orzekł, ze jego małżonka G. oraz jeden z synów J. dziedziczą gospodarstwo rolne po połowie, a pozostałe posiadane grunta są dziedziczone przez małżonkę G. oraz oboje synów po 1/3. Nie wiadomo jednak, co dokładnie wchodziło w skład tego spadku.
Syn K. - ten który nie przywiązywał wielkiej uwagi do spraw finansowych - popadl w długi i sprzedawał poszczególne składniki tego spadku - najprawdopodobniej drugiemu synowi J. i prawdopodobnie na zasadzie przekazywania darowizn w zamian za niewielka płatność "pod stołem" która syn K. używał do spłaty bieżących długów. Nie wiadomo jednak co zostało w ten sposób sprzedane.
Następnie syn K. zmarł. Juz po śmierci syna K. - w 2014 roku - przeprowadzono postępowanie spadkowe po zmarłej 20 lat wcześniej matce G. - a w którym cały majątek G. został podzielony - wliczając gospodarstwo rolne - po równo pomiędzy oboje synów: J. oraz zmarłego już K. Również nie wiadomo co dokładnie wchodziło w skład tego spadku.
W marcu 2020 sąd orzekł, ze spadek po synu K. jest podzielony po równo pomiędzy jego córkę oraz dwóch synów. Zupełnie nie wiadomo co wchodzi w skład tego majątku i czy w ogóle jakiś jest.
Dzieci K. nie posiadają jakichkolwiek dokumentów ani wiedzy o tym jakie grunta należały do ich dziadków.
Wysłaliśmy zapytania do Urzędu Gminy oraz powiatu o grunta należące do zmarłego syna K. i dostaliśmy odpowiedzi, ze syn K. nie figuruje w ewidencji jako właściciel żadnych gruntów.
Odnaleźliśmy księgę wieczysta gospodarstwa rolnego dziadków G. i H. - i okazuje sie, ze syn J. (ten który trzymał rękę na pulsie) jest jedynym właścicielem widniejącym w księdze wieczystej.
1. Jak skutecznie odnaleźć grunta które należały do syna K. lub jego rodziców (i nie zostały nigdy przepisane)? Komorniczy spis inwentarza wydaje się niepewna i droga opcja (jak rozumiem, jeżeli wystąpimy o spis inwentarza dziadków, komornik będzie musiał wycenić wszystkie grunta które należały do dziadków, a było tego sporo)
2. Jak to jest możliwe, że gospodarstwo rolne, o którym sad orzekł - już po śmierci K. - ze jest dziedziczone w polowie przez K. oraz J., w Księgach Wieczystych widnieje jako własność jedynie J., mało tego wychodzi na to, ze widniało jako własność J. już przed orzeczeniem o spadku po ich matce.
3. Nie ma na to żadnych dokumentów, ale z opowieści rodziny wiem, że przynajmniej niektóre grunta zostały przez K. "sprzedane" J. jako darowizna lub zrzeczenie się udziału w spadku w zamian za niewielkie wynagrodzenie przyjmowane "pod stołem". Zakładam - poprawcie mnie proszę, jeżeli się mylę - że wszystkie musiały być sprzedane właśnie J., bo normalny kupujący nie kupiłby działki o tak niejasnym stanie prawnym.
Rozumiem, że w takim wypadku (J. na pewno posiada kopie wszystkich dokumentów) raczej nie da się takich umów podważyć, ale czy K. nie należy się jakiś zachowek od J.?
Jest pewna rodzina, która jest - przepraszam za określenie, ale dość dobrze opisuje ono zaistniała sytuacje - dysfunkcyjna ekonomicznie. Staram się pomóc w sprawie spadkowej, jednak sprawa jest tak pełna niewiadomych, że nawet radca prawny rozkłada ręce.
Postaram się opisać sytuacje.
Było sobie małżeństwo dziadków - pana H. i pani G. Małżeństwo to było dosyć majętne, posiadało gospodarstwo rolne oraz dużo gruntów rolnych rozsianych po miejscowości. Miało też dwoje dzieci - pana K. oraz pana J. Pan K. nie przywiązywał wielkiej uwagi to spraw finansowych, a pan J. wręcz przeciwnie - byl bardzo skrupulatny w tych sprawach. Oboje ich rodzice zmarli w latach 80tych.
Dopiero w roku 1994 przeprowadzono postępowanie spadkowe po ojcu H. - w którym sąd orzekł, ze jego małżonka G. oraz jeden z synów J. dziedziczą gospodarstwo rolne po połowie, a pozostałe posiadane grunta są dziedziczone przez małżonkę G. oraz oboje synów po 1/3. Nie wiadomo jednak, co dokładnie wchodziło w skład tego spadku.
Syn K. - ten który nie przywiązywał wielkiej uwagi do spraw finansowych - popadl w długi i sprzedawał poszczególne składniki tego spadku - najprawdopodobniej drugiemu synowi J. i prawdopodobnie na zasadzie przekazywania darowizn w zamian za niewielka płatność "pod stołem" która syn K. używał do spłaty bieżących długów. Nie wiadomo jednak co zostało w ten sposób sprzedane.
Następnie syn K. zmarł. Juz po śmierci syna K. - w 2014 roku - przeprowadzono postępowanie spadkowe po zmarłej 20 lat wcześniej matce G. - a w którym cały majątek G. został podzielony - wliczając gospodarstwo rolne - po równo pomiędzy oboje synów: J. oraz zmarłego już K. Również nie wiadomo co dokładnie wchodziło w skład tego spadku.
W marcu 2020 sąd orzekł, ze spadek po synu K. jest podzielony po równo pomiędzy jego córkę oraz dwóch synów. Zupełnie nie wiadomo co wchodzi w skład tego majątku i czy w ogóle jakiś jest.
Dzieci K. nie posiadają jakichkolwiek dokumentów ani wiedzy o tym jakie grunta należały do ich dziadków.
Wysłaliśmy zapytania do Urzędu Gminy oraz powiatu o grunta należące do zmarłego syna K. i dostaliśmy odpowiedzi, ze syn K. nie figuruje w ewidencji jako właściciel żadnych gruntów.
Odnaleźliśmy księgę wieczysta gospodarstwa rolnego dziadków G. i H. - i okazuje sie, ze syn J. (ten który trzymał rękę na pulsie) jest jedynym właścicielem widniejącym w księdze wieczystej.
1. Jak skutecznie odnaleźć grunta które należały do syna K. lub jego rodziców (i nie zostały nigdy przepisane)? Komorniczy spis inwentarza wydaje się niepewna i droga opcja (jak rozumiem, jeżeli wystąpimy o spis inwentarza dziadków, komornik będzie musiał wycenić wszystkie grunta które należały do dziadków, a było tego sporo)
2. Jak to jest możliwe, że gospodarstwo rolne, o którym sad orzekł - już po śmierci K. - ze jest dziedziczone w polowie przez K. oraz J., w Księgach Wieczystych widnieje jako własność jedynie J., mało tego wychodzi na to, ze widniało jako własność J. już przed orzeczeniem o spadku po ich matce.
3. Nie ma na to żadnych dokumentów, ale z opowieści rodziny wiem, że przynajmniej niektóre grunta zostały przez K. "sprzedane" J. jako darowizna lub zrzeczenie się udziału w spadku w zamian za niewielkie wynagrodzenie przyjmowane "pod stołem". Zakładam - poprawcie mnie proszę, jeżeli się mylę - że wszystkie musiały być sprzedane właśnie J., bo normalny kupujący nie kupiłby działki o tak niejasnym stanie prawnym.
Rozumiem, że w takim wypadku (J. na pewno posiada kopie wszystkich dokumentów) raczej nie da się takich umów podważyć, ale czy K. nie należy się jakiś zachowek od J.?
Ostatnia edycja: