K
karot333
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 1
Proszę o pilne komentarze. Jestem w trakcie sprawy spadkowej w sądzie. i byłoby już po wszystkim, gdyby nie...
Jestem jedynym dzieckiem spadkodawcy (z pierwszego małżeństwa). Ojciec (spadkodawca) w chwili śmierci posiadał żonę, która zmarła po nim. Nie było rozdzielności majątkowej. Po ojcu dziedziczę ja i jego żona, ale ponieważ zmarła w jej miejsce weszły dzieci dawno zmarłego jej brata oraz żona tego brata. Te dzieci są w związku małżeńskim i posiadają swoje niepełnoletnie dzieci. Problem (?) jest w tym, że te trzy osoby dziedziczące po zmarłej drugiej żonie ojca nie są zainteresowane spadkiem po moim ojcu. Chętnie by się go zrzekli na moją rzecz. Ale zgodnie z prawem zrzec się nie mogą . Mogą przyjąc lub odrzucic spadek.
No i tu właśnie spotykam się z różnymi opiniami. Czy mogą odrzucic ten spadek dla siebie i swoich dzieci (czyli w tej linii nie pozostawał by żaden spadkobierca) i wtedy pozostawał bym jedynym spadkobiercą, czy wtedy ta częśc spadku może przejśc na rzecz skarbu gminy? Co prawnik to inna opinia. I rzeczywiście prawo spadkowe mówi że jeżeli spadek zostanie odrzucony to przechodzi na kolejnych zstępnych, a jeżeli już takich nie ma to na skarb gminy. Tylko że ogólnie jest spadkobierca z innej linii (i to z pierwszej grupy), a o tym już prawo spadkowe milczy.
Od śmierci mojego ojca minęło już 6 miesięcy (09.2006) i spadek przyjąłem, a od śmierci jego żony jeszcze nie minęło 6 m-cy i jej spadkobiercy nie złożyli jeszcze oświadczeń.
I co wy na to?
Moje najnowsze działania są ukierunkowane na odrzucenie spadku dla siebie i swoich zstępnych, na piśmie przez te 3 osoby z dalszej rodziny, oraz ich oświadczenie że wskazują mnie jako głównego i jedynego spadkobiercę. Boję się tylko czy sąd przypadkiem nie orzeknie że 1/2 spadku przechodzi na skarb gminy.
Oczywiście można zrobic tak, że wszyscy przyjmują spadek i wtedy mi go przekazują np. w formie darowizny, ale wtedy podatek od spadku jest wyższy i dochodzi podatek od darowizny. A to nikomu nie jest na rękę.
Bardzo proszę o wasze opinie.
Jestem jedynym dzieckiem spadkodawcy (z pierwszego małżeństwa). Ojciec (spadkodawca) w chwili śmierci posiadał żonę, która zmarła po nim. Nie było rozdzielności majątkowej. Po ojcu dziedziczę ja i jego żona, ale ponieważ zmarła w jej miejsce weszły dzieci dawno zmarłego jej brata oraz żona tego brata. Te dzieci są w związku małżeńskim i posiadają swoje niepełnoletnie dzieci. Problem (?) jest w tym, że te trzy osoby dziedziczące po zmarłej drugiej żonie ojca nie są zainteresowane spadkiem po moim ojcu. Chętnie by się go zrzekli na moją rzecz. Ale zgodnie z prawem zrzec się nie mogą . Mogą przyjąc lub odrzucic spadek.
No i tu właśnie spotykam się z różnymi opiniami. Czy mogą odrzucic ten spadek dla siebie i swoich dzieci (czyli w tej linii nie pozostawał by żaden spadkobierca) i wtedy pozostawał bym jedynym spadkobiercą, czy wtedy ta częśc spadku może przejśc na rzecz skarbu gminy? Co prawnik to inna opinia. I rzeczywiście prawo spadkowe mówi że jeżeli spadek zostanie odrzucony to przechodzi na kolejnych zstępnych, a jeżeli już takich nie ma to na skarb gminy. Tylko że ogólnie jest spadkobierca z innej linii (i to z pierwszej grupy), a o tym już prawo spadkowe milczy.
Od śmierci mojego ojca minęło już 6 miesięcy (09.2006) i spadek przyjąłem, a od śmierci jego żony jeszcze nie minęło 6 m-cy i jej spadkobiercy nie złożyli jeszcze oświadczeń.
I co wy na to?
Moje najnowsze działania są ukierunkowane na odrzucenie spadku dla siebie i swoich zstępnych, na piśmie przez te 3 osoby z dalszej rodziny, oraz ich oświadczenie że wskazują mnie jako głównego i jedynego spadkobiercę. Boję się tylko czy sąd przypadkiem nie orzeknie że 1/2 spadku przechodzi na skarb gminy.
Oczywiście można zrobic tak, że wszyscy przyjmują spadek i wtedy mi go przekazują np. w formie darowizny, ale wtedy podatek od spadku jest wyższy i dochodzi podatek od darowizny. A to nikomu nie jest na rękę.
Bardzo proszę o wasze opinie.