Małżonek córki (zięć) nie ma najmniejszych praw do majątku, który córka będzie po Panu dziedziczyć. W Niemczech nie istnieje tzw. "małżeńska wspólność ustawowa", jaka jest zasadą według polskiego prawa rodzinnego. W Niemczech zasadą jest, że także w czasie małżeństwa istnieją dwa odrębne majątki obojga małżonków z osobna. Oczywiście, można ten stan zmienić notarialną umową małżeńską, i ustanowić wspólność, ale przypuszczam, że Pańska córka tego nie zrobiła i nie zrobi. Tak więc odziedziczony po Panu przez córkę majątek byłby jej wyłącznym majątkiem, do którego żadnych praw nie miałby jej małżonek. Problem może jednak powstać w przyszłości, tj. przy rozwodzie. Niemieckie prawo małżeńskie przewiduje tzw. "Zugewinnausgleich" = wyrównanie przyrostu majątków. Ten przyrost polega na tym, że w chwili zawarcia małżeństwa każde z małżonków mają jakiś majątek o konkretnej wartości (albo go nie mają, albo tylko jedno ma, a drugie nic nie ma). Jeśli majątek jednego z małżonków w czasie trwania małżeństwa, tj. od dnia jego zawarcia do dnia wniesienia pozwu o rozwód wzrósł, tzn. wartość tego majątku wzrosła, to połowę tego przyrostu (=Zugewinn) należy zapłacić (wyrównać = Ausgleich) drugiemu małżonkowi. Przyrostem majątku w rozumieniu tych przepisów są także wartości odziedziczone.
Może pojawić się w razie dziedziczenia: W przypadku śmierci małonka, drugi małożonek dziedziczy ustawowo (jeśli nie było testamentu) po zmarłym małżonku 1/4 plus następną 1/4 z tytułu wyżej wspomnianego Zugewinn, a więc połowę.
Sporo tu jeszcze innych aspektów, ale zasygnalizowałem najważniejsze.