Spadek z długami

  • Autor wątku Autor wątku paula8301
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paula8301

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
1
Wraz z dziećmi i małoletnim wnukiem przejełam spadek z dobrodziejstwem inwentarza po zmarłym mężu 1,5 roku temu. Do dzisiaj nie wystąpiłam o dokonanie spisu inwentarza. Wraz z mężem i córką wzieliśmi kredyt hipoteczny na wykończenie domu. Po śmierci męża okazało się, że wziął kredyty bez mojej wiedzy i zgody w 6 innych bankach, nie posiadam żadnych umów z bankami i nie wszystkie banki chcą mi je udostępnić. Wieżyciele domagają się spłaty zaległości. Współnie ze spadkobiercami spłacam kredyt hipoteczny i nie stać nas na spłatę pozostałych zadłużeń.

Bardzo proszę o udzielenie mi porady co mam zrobić? czy będe musiała płacić za dokonanie spisu inwentarza? jak bronić się przed bankami?
 
Z tego co zrozumiałem, to nie było dokonanego postępowania spadkowego w Sądzie. Jeśli nie było, to wierzyciele dochodzą wierzytelności od istniejących członków rodziny aż do zaspokojenia roszczeń. W tym przypadku należy dokonać np. wyceny posiadanej nieruchomości i opłacalności kontynuowania zobowiązania, albowiem w przypadku negatywnym tj. braku opłacalności - można dokonać sprzedaży nieruchomości pokrywając zobowiązania i tych 6 wierzycieli lub poprzez postępowanie spadkowe odrzucić nabycie spadku po zmarłym mężu przez wszystkich uprawnionych tj. i dzieci a następnie sprzedaż posiadanej części w celu zaspokojenia roszczeń hipotecznych. Wynik = albo spłaca się długi męża, albo nie mamy nic, ale i nie mamy długów. Jeśli ktoś ma inne rozwiązanie to może to napisać.
 
@dependens
A czytałeś pytanie? SPADEK PRZYJĘTO z dobrodziejstwem inwentarza.

@paula8301
Za sporządzenie spisu się płaci - nie ma innej opcji.

Bronić się przed wierzycielami można jedynie sporządzając spis inwentarza i uzgodniając z nimi sposób spłaty należności.
Jako spadkobircom banki nie moga odmówić (a wręcz maja obowiązek) udzielenia szczegółowych informacji dot. zadłużenia zmarłego.
 
To co napisałem wynika z doświadczenia a nie wiedzy prawniczej nabytej, sorry.
 
No, ale pytająca jest zainteresowana odpowiedzia na pytanie dot. konkretnej sytuacji. Przy czym tu przeciwstawienie doświadczenia i wiedzy?
 
Powrót
Góra