spadek z ustawy a spółka mieszkaniowa

  • Autor wątku Autor wątku Ada1984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Ada1984

Użytkownik
Dołączył
09.2019
Odpowiedzi
30
Witam, Sprawa wygląda tak kobieta ponad 80 lat chce uregulować swoje sprawy, ponad 10 lat temu została obciążona kosztami utrzymania mieszkania, które dziedziczyła jej matka w udziale 1/3. Po niej nigdy nie było postępowania spadkowego. Ale wystawiono nakaz zapłaty na nią jako spadkobiercę ustawowego i trzeba było zapłacić. Spadkobierców jest na pewno ponad 20. W tej chwili kobieta chciał się dowiedzieć szczegółów, co z tym mieszkaniem się dzieje, czy jest wynajęte itp. ale Spółka odmawia udzielenia informacji przed okazaniem poświadczenia dziedziczenia czy postanowienia o dziedziczeniu. Tak jak wspomniałam nigdy dziedziczenie nie było przeprowadzone, jak można się w takim razie czegoś dowiedzieć, czym się okazać w spółce mieszkaniowej no skoro do spłaty zaległości mogli ją powołać, a to były duże pieniądze...
 
Kto wystawił ten nakaz zapłaty? Nie sąd, bo nie ma kwitu poświadczającego dziedziczenie. Więckto?
 
Sąd wystawił nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym.
 
Skoro sąd wydał nakaz, to powinno zostać przeprowadzone postępowanie spadkowe. Inicjatorem jego przeprowadzenie nie musiał być spadkobierca, mógł o to wnieść wierzyciel. Istnieje też możliwość, że nakaz został wydany poprzez EPU (e-sąd w Lublinie, ponad 10 lat temu były inne zasady niż obecnie). Tam nie dołącza się dowodów, tylko je wymienia. Należałoby przejrzeć akta postępowania sądowego. Komornik prowadził egzekucję, więc ciotka powinna dostać zawiadomienie od komornika o jej wszczęciu wraz z kopią tytułu sądowego do prowadzenia egzekucji. Więc jesteście w posiadaniu info jaki sąd wydał nakaz i sygnaturę akt sprawy. Pozostaje przejrzeć akta sądowe, w sądzie który wydał nakaz. W EPU jest to możliwe, po zalogowaniu się do e-sądu i uzyskaniu kodu dostępu do akt. W przypadku sądu stacjonarnego, akta przegląda się na miejscu w sądzie. To może sporo wyjaśnić i od tego należałoby zacząć.
wystawiono nakaz zapłaty na nią jako spadkobiercę ustawowego i trzeba było zapłacić. Spadkobierców jest na pewno ponad 20.
To roszczenia z tytułu prawa własności nieruchomości. Są zobowiązaniem solidarnym wszystkich właścicieli. Więc wierzyciel może egzekwować od jednego właściciela, wybranych lub wszystkich. Jego wybór.
Spółka odmawia udzielenia informacji przed okazaniem poświadczenia dziedziczenia czy postanowienia o dziedziczeniu.
I ma rację. Bez kwitu potwierdzającego dziedziczenie, nikt nie powinien udzielić żadnych informacji, nawet jak przyjęła spadek z mocy prawa po upływie 6 m-cy od dnia otwarcia spadku (nikt nie jest w stanie potwierdzić, czy w tym czasie spadku nie odrzuciła).
Dla mnie w tej sprawie dziwne jest jedno. Zostaje wszczęta egzekucja a ciotka nie podejmuje w tym czasie żadnych działań. Z tego co piszesz, to wnioskuję, że nie otrzymywała żadnej korespondencji z sądu związanej z pozwem o zapłatę.
 
Nie otrzymała nic, mieszkamy razem, pierwszym i jedynym pismem było wezwanie do zapłaty od Spółki, a po pewnym czasie sądowy nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym. W Księgach wieczystych widnieje nadal jej matka, na 100 procent postępowania spadkowego nie było, kontaktowałam się ze Spółką, oni powoływali się na dziedzicznie ustawowe, nawet radziłem jej, żeby notarialnie odrzuciła spadek, przecież o nim dowiedziała się przy wezwaniu do zapłaty, nie wiedziała wcześniej, że jej matka miała udział w tym mieszkaniu. Powołali tylko ją, pomijając jej rodzeństwo bo gdzieś zdobyli jej adres. To im wystarczyło. Komornik nie brał w sprawie udziału, bo po nakazie sama to uregulowała. Spółka nie przedstawiła nam żadnych dokumentów, jedyne co otrzymałam w czasie rozmowy to nr księgi wieczystej dla tej nieruchomości.
 
po pewnym czasie sądowy nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym.
Czyli otrzymała nakaz zapłaty z sądu. W pouczeniu nakazu jest napisane, że przysługuje jej wniesienie sprzeciwu w określonym czasie. Trzeba było z tego skorzystać. W EPU wystarcza jedno zdanie - "sprzeciwiam się wydanemu nakazowi w całości". To spowodowało by utratę mocy nakazu a sprawa została przekazana do właściwego sądu ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika. Tam powód musiałby wykazać, że jest spadkobiercą i właścicielem tejże nieruchomości. Bez dokumentu poświadczającego dziedziczenie, nie ugrałby nic. Brak wniesienie sprzeciwu oznacza, że dłużnik w pełni akceptuje roszczenie i jego wysokość. Zrobiliście błąd nie skarżąc nakazu. Pewnie wydany przez e-sąd w Lublinie.
jak można się w takim razie czegoś dowiedzieć
Tylko uzyskując dokument (sądowe postanowienie lub akt notarialny) potwierdzający dziedziczenie. Pamiętaj że dniem nabycia spadku, jest dzień jego otwarcia (śmierci spadkodawcy) a nie dzień wydania kwitu potwierdzającego dziedziczenie. Może okazać się, że zadłużenie z miesiąca na miesiąc rośnie i uzbierała się spora kwota do zapłaty. Tego typu roszczenia przedawniają się po upływie 3 lat. Z tym, że te 3 lata liczy się od końca roku kalendarzowego w którym roszczenie powstało. Więc w skrajnych przypadkach, może to być prawie 4 lata.
 
Powrót
Góra