M
mattwab
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 2
witam serdecznie
Moja mama ma trójkę rodzeństwa: brata i dwie siostry, jedna już nie żyję, ale ma córkę jedynaczkę. Mój dziadek zmarł 14 lat temu i od tamtego czasu z babcią mieszkał mój brat, który jest u niej zameldowany od urodzenia, tak samo jak ja i moja mama. Półtora roku temu babcia zmarła nagłą śmiercią, sprawę spadku pozostawiła otwartą, nie przepisała na nikogo swoich dóbr. Postanowiliśmy spłacić pozostałych członków rodziny. Z początku były kłótnie o cenę domu, w końcu udało się ją ustalić (kłótnia była z jednym wujem). Babcia za życia przepisała swojemu wnukowi działkę pod budowę domu (syn siostry mojej mamy). Wuj chciał wliczyć tą działkę budowlaną do podziału (chciał przez to wyłączyć moją ciocię z podziału pozostałych dóbr). Stąd moje pierwsze pytanie: czy jego roszczenia są uzasadnione? Udało się uzgodnić cenę, trochę trwało za nim udało się mojemu bratu uzbierać potrzebną sumę pieniędzy. Wszystko było już przygotowane u notariusza. Wuj nagle podniósł cenę tak, że mój brat nie był w stanie jej uzbierać. W tej chwili jest sytuacja patowa. Dom nie jest na nikogo przepisany, nadal mieszka w nim mój brat wraz z żoną i dzieckiem. Parę dni temu wuj przyjechał z pytaniem: co dalej? Upomina się o 1/4 swojego majątku, w domu jest 4 pomieszczenia i żąda dostępu do każdego z nich - może się o takie coś upominać? My się na to nie zgodziliśmy i powiedzieliśmy mu, aby wystąpił o sprawę w sądzie o podział majątku. Mam więc jeszcze kilka pytań: jaki może być prawdopodobnie werdykt sądu? czy może wyrzucić mojego brata z domu (mieszka w nim nie przerwanie od 10 lat)? czy może upominać się o czynsz? Mój brat postanowił teraz, że postawi własny dom i na razie nie ma zamiaru nikogo spłacać. Proszę też o wskazówki jak najlepiej rozwiązać tą sytuację. Z góry dziękuje za pomoc.
Moja mama ma trójkę rodzeństwa: brata i dwie siostry, jedna już nie żyję, ale ma córkę jedynaczkę. Mój dziadek zmarł 14 lat temu i od tamtego czasu z babcią mieszkał mój brat, który jest u niej zameldowany od urodzenia, tak samo jak ja i moja mama. Półtora roku temu babcia zmarła nagłą śmiercią, sprawę spadku pozostawiła otwartą, nie przepisała na nikogo swoich dóbr. Postanowiliśmy spłacić pozostałych członków rodziny. Z początku były kłótnie o cenę domu, w końcu udało się ją ustalić (kłótnia była z jednym wujem). Babcia za życia przepisała swojemu wnukowi działkę pod budowę domu (syn siostry mojej mamy). Wuj chciał wliczyć tą działkę budowlaną do podziału (chciał przez to wyłączyć moją ciocię z podziału pozostałych dóbr). Stąd moje pierwsze pytanie: czy jego roszczenia są uzasadnione? Udało się uzgodnić cenę, trochę trwało za nim udało się mojemu bratu uzbierać potrzebną sumę pieniędzy. Wszystko było już przygotowane u notariusza. Wuj nagle podniósł cenę tak, że mój brat nie był w stanie jej uzbierać. W tej chwili jest sytuacja patowa. Dom nie jest na nikogo przepisany, nadal mieszka w nim mój brat wraz z żoną i dzieckiem. Parę dni temu wuj przyjechał z pytaniem: co dalej? Upomina się o 1/4 swojego majątku, w domu jest 4 pomieszczenia i żąda dostępu do każdego z nich - może się o takie coś upominać? My się na to nie zgodziliśmy i powiedzieliśmy mu, aby wystąpił o sprawę w sądzie o podział majątku. Mam więc jeszcze kilka pytań: jaki może być prawdopodobnie werdykt sądu? czy może wyrzucić mojego brata z domu (mieszka w nim nie przerwanie od 10 lat)? czy może upominać się o czynsz? Mój brat postanowił teraz, że postawi własny dom i na razie nie ma zamiaru nikogo spłacać. Proszę też o wskazówki jak najlepiej rozwiązać tą sytuację. Z góry dziękuje za pomoc.