spadek

  • Autor wątku Autor wątku kicia_tgk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kicia_tgk

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
17
Od 8 lat toczy się sprawa o stwierdzenie nabycia spadku. Spadkodawca sporządził 2 testamenty (notarialne) oczywiście sprzeczne, na dwie osoby. Drugi testament został uznany za nieważny ze względu na nieświadome podjęcie decyzji przez osobę zmarłą. W sprawie na podstawie opinii biegłych, zeznań świadków zostało wydane postanowienie, że spadek nabyła osoba powołana do spadku na podstawie pierwszego testamentu.

Postanowienie jest nieprawomocne, został złożony wniosek o sporządzenie uzasadnienia. Myślę, że zostanie złożona też apelacja…

W skład spadku wchodzi mieszkanie, które zajmuje osoba, która miała drugi testament. Zmieniła zamki, nie mamy dostępu do mieszkania. Zostały zabrane wszystkie rzeczy wchodzące w skład spadku. Mieszkanie jest wynajmowane.

W urzędzie dowiedziałam się, że mieszkanie jest zadłużone i że ta osoba posłużyła się testamentem zapewniając, że jest jedynym spadkobiercą i została tam zameldowana.

Co można z tym zrobić? Gdzie można się zgłosić? Policja, prokuratura, sąd? Proszę o pomoc….
Czy art. 1029 k.c tyczy się też tej sytuacji w chwili obecnej, kiedy postanowienie jeszcze nie jest prawomocne? I Czy można wystąpić o zabezpieczenie spadku?


Art. 1029. § 1. Spadkobierca może żądać, ażeby osoba, która włada spadkiem jako spadkobierca, lecz spadkobiercą nie jest, wydała mu spadek. To samo dotyczy poszczególnych przedmiotów należących do spadku.
§ 2. Do roszczeń spadkobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z przedmiotów należących do spadku, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, jak również o naprawienie szkody z powodu zużycia, pogorszenia lub utraty tych przedmiotów oraz do roszczeń przeciwko spadkobiercy o zwrot nakładów stosuje się odpowiednio przepisy o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy.
§ 3. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy żąda wydania swego majątku osoba, co do której zostało uchylone orzeczenie o uznaniu jej za zmarłą.

Jeszcze jedno pytanie? Czy można wystąpić do sadu ze skargą o przewlekłość postępowania?

To już 8 lat! Od 8 lat nie mamy dostępu do spadku, a obca osoba która wykorzystała starszą babcie i sporządziła testament na swoją korzyść- mieszka, specjalnie przedłużając postępowanie .. pomóżcie. Już tracimy nadzieje, że jest sprawiedliwość na tym świecie..

Mój mail: kicia_tgk@wp.pl

Z góry bardzo dziękuje, nie stać mnie na porady prawne 
 
Chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie można formalnie stwierdzić, kto wchodzi w krąg spadkobierców czemu właśnie służy postępowanie spadkowe w swej pierwszej fazie (stwierdzenie nabycia spadku)
Kto, co i na jakiej zasadzie dziedziczy?
Orzeczenie w tej sprawie jest nieprawomocne.
Tym samym - moim zdaniem - nie można skorzystać z dobrodziejstwa przywołanego przepisu, bo formalnie nie jesteście spadkobiercami przed różnymi instytucjami.
To primo.
Secundo, ta osoba podlega ochronie prawa posiadania choćby w złej wierze władała rzeczą, więc dopóki nie będzie jasności co do dziedziczenia i ustalenia kto i na jakiej podstawie został powołany do spadku nie można wzruszyć prawa posiadania.
Takie jest moje zdanie, ale może ma ktoś inne lub coś mi umknęło.
 
Ostatnia edycja:
Zostało ogłoszono postanowienie, że spadek po babci nabyłam ja w całości na podstawie pierwszego testamentu. To wszystko jest nieprawomocne. Obca dla nas osoba, ogólnie mówiąc oszustka! wykorzystała moją chorą babcie i sporzadziła testament na swoją korzysć.. wprowadziła się do mieszkania, zabierając nam klucze, zmieniając zamki. Wiem, że ona się odwoła od tego postanwoeinia bo ma b. duze korzysci z tego. Wynajmuje i nie płaci za czynsz od paru lat -z tąd takie duze zadłużenie.. Od 8 lat przedłuża tak specjalnie sprawę, żeby nadal czerpać te korzysci a wiem, że już jest przegrana bo nie zostanie wydane postanowienie o zupełnie przeciwnej treści przez Sąd.. W sprawie było 5 opinii biegłego, za 4 ona płaciła. Wszystkie takiej samej treści- że babcia była chora i nieświadoma.. -Wszystkie podwazyła..

Mam juz dosyć tej sprawy. jestem bezradna.. Wiem, że kiedyś wygram, czas to pokazę ale co z tego.. jak nie bede mogła władać tym spadkiem bo wiem ze ona się z tamtad nigdy nie wyniesie. Bede musiała wnieść pozew o eksmisję? co oczywiście przedłuży sprawe..
 
Z punktu widzenia prawa eksmisja jest jedynym dostępnym prawnie środkiem usunięcia intruza - niestety.
Trzeba też płacić należne opłaty za lokal aby go nie zadłużać a następnie sądownie ściągać te należności od osoby która korzystała bez umownie z tego lokalu i sama generowała te koszty.
 
Ostatnia edycja:
aha, rozumiem... :)

wiec teraz co nalezało by zrobić w pierwszej kolejności?

wniosek o zabepieczenie spadku czy eksmisja? Bo w chwili obecnej postanowienie nie jest prawomocne wiec tak naprawde nikt nie ma prawa do lokalu.
 
Hmmm, proszę spóbować to pierwsze, bo wykonawca testamentu jest podmiotem, który ma takie prawo.
Eksmisja dopiero po prawomocnym orzeczeniu w sprawie ustanowieniu Pani jako jedynego spadkobiercy na podstawie testamentu.
 
ale jak to wszystko wygląda?
wiem, że za taki wniosek płaci się 50 zł. ile taka sprawa moze trwac? Czy zostanie jakaś wyznaczona osoba która będzie pełniła nadzór na tym mieszkaniem i tak naprawde nikt nie będzie miał tam dostępu i ona tez bedzie musiała go opuścić?
 
Powrót
Góra