spadek

  • Autor wątku Autor wątku koberek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

koberek

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2006
Odpowiedzi
9
witam Państwa
moja znajoma ma problem ze spadkiem
przed śmiercią Jej dziadka była u notariusza spisać testament, w testamencie jest wyraźnie napisane "spadek w całości przechodzi na wnuczkę ......" zresztą dziadek tak chciał aby wszystko dostała wnuczka, która nim opiekowała się do chwili jego śmierci nikt inny!!! Po śmierci dziadka poszła do sądu o zatwierdzenie testamentu, a tam się okazało, że musi z połową dzielić się z innymi osobami z rodziny dziadka, moje pytanie to po co było spisywać testament u notariusza z wyraźnym określeniem spadkobiercy, po co było wydawać pieniążki, jak teraz są takie "jaja" i czy w tej sytuacji naprawdę musi jako 100% spadkobierczyni dzielić się sądownie z innymi?
myślę że ktoś z Państwa jest bardziej obeznany i prosiłbym o jakąś poradę
z poważaniem Koberek
 
Jeszcze raz... co było w postanowieniu o nabyciu spadku... Kto jest spadkobiercą.
 
spadkobiercą jest wnuczka "Jolanta", jej dziadek "Piotr" (który już nie żyje) przypisał jej cały spadek określając to w testamencie, teraz wnuczka "Jolanta" udała się do sądu o postanowieniu o nabyciu spadku, tam jej oznajmili, że tym spadkiem będzie musiała się w 50% podzielić z żyjącym rodzeństwem czy też rodziną dziadka "Piotra", przepraszam za mętlik bo też się w tym gubię, tak mi opowiedziała wnuczka "Jolanta", chyba że się sama pogubiła
z góry proszę o wyrozumaiłość
 
Poszukaj na forum magoiczne słowo: "zachowek"

ale nic nie będzie musiała, do czasu, aż po to nie wystąpią.
 
Powrót
Góra