Ostrzegam!!!!!Zostalam rowniez wrobiona, teraz musze za prawnikami sie uganiac!!! Oczywiscie ze czytalam umowe, bo niektorzy pisze zetrzeba bylo czytac umowe. Zrobilam wszystko jak nalezy, przerwalam po pol roku bo mialam dosyc ich toku i ich niekorzystnej filozofii, nie chcieli umawiac na zajecia a za lekcje musialam placic. Ale najgorsze mnie spotkalo gdy rozwiazalam umowe. Szkola wyznaczyla mi na pismie kwote jaka mam zaplacic lacznie z kara zerwania itd. Oplacilam cala pelna sume jaka mi wyznaczyli, wrecz przeplaciam caly tok nauczania. Bylam czysta, oplacilam co do grosza! Natomiast zaczel sie istny koszmar ze strony banku Santander!! do tej pory jestem zmuszona splacac szkole juz 2 miesiace bo szkola nie wplacila pieniedzy banku a nawet ich nie poinformowala ze uczen zerwal umowe. ( To wyglada w ten sposob ze na poczatku bank wplaca szkole cala kwote np za caly rok, a w razie zerwania umowy przez ucznia szkola musi oddac reszte pieniedzy niewykorzystane) Szkola nie zwrocila naleznych pieniedzy banku, wiec ja jestem zmuszona bo umowa jest nie na szkole a na ucznia!!! Bank to nic nie interesuje bo umowa jest miedzy nami i musze placic wraz z odsetkami jezeli spoznie sie kilka dni wysylaja pismo i wydzwaniaja caly dzien za co za kazdym razem za kazdy tel i ich pismo placic 13 zl!! jestem bezradna bo szkola nie oddaje banku pieniedzy, musze teraz im sprawe wytoczyc i nagonic windykacje, inaczej sie nie da!!!! kto by pomyslam ze szkola jezykowa tak wrabia ludzi!!!!!
Jezeli podpisales umowe ze szkola to automatycznie podpisales umowe z bankiem Santander! nigdy nigdy nigdy nigdy w zyciu nie wiazcie sie umowami z bankami!!!!!! Nauczka na cale zycie, nigdy nie chcialam mic nic wspolnego z bankami a nie udalo sie ich ominac bo takie ma szkola speak up zasady ze przelewasz pieniadze na konto banku i tu sie zaczna schody. Nawet upragniona chec nauki jezyka znika po tym jak zaczynasz miec wieksze problemy i przygode z bankiem a szkola.
Problem polega na tym ze:
- szkola nie przelewa pieniedzy banku,( poczytaj inne forum) wydaje mi sie ze maja duze zadluzenia i moga zbankrotowac moze to celowy chwyt spolek... kto wie..
- w momencie kiedy zrywasz umowe szkola ma obowiazek splacic w przeciagu 14 dni wszystkie pieniadze banku, ktore na poczatku bank przelal na konto szkoly
- szkola ma obowiazek poinformowac bank ze zerwales umowe. Speak up tego nie robi( upominalam sie w biurze, centrali speak zeby wkoncu zalatwili co powinni a konczy sie tylko na obietnicach juz drugi miesiac) a ja wciaz oplacam za nich kredyt!
- to ze szkola nie przelewa pieniedzy banku wiec bank sciga ciebie bo jestes zwiazany tez z bankiem. Ja zerwalam umowe ze speak up w maju i do tej pory szkola nie zwrocila banku pieniedzy. Z racji tego ze szkola nie informuje celowo!!! Bank ze zerwales umowe ze szkola, w banku widnieje ze maja jeszcze pol roku kredytu ktory teorytycznie ja mam splacac( a praktycznie szkola), i w tej chwili splacam z miesiaca na miesiac dodatkowe raty, ktore powinien byl zaplacic speak up!!
ponadto
-jezeli zwlekasz z plata chociazby jeden dzien bank wysyla odrazu pismo za ktore ty tez musisz im zaplacic 14 zl za to ze oni cie o tym poindormowali. + jezeli odbierzesz od nich telefon to tez placisz ok 12 zl
- placisz rowniez odsetki za spoznienie za kazdy dzien zwloki
Jak ci sie to podoba? zastanow sie czy chcesz miec zszarpane nerwy bo uwierz z bankiem nie wygrasz a jestes pierwsza osoba ktora sciga bank, ich nie interesuje czy szkola placi im czy nie bo to ty jestes na umowie!! Pozdrawiam