,,specjalista"od spraw GSM zniszczył mi telefon

  • Autor wątku Autor wątku Xerks
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

Xerks

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
5
Witam,mam pytanie otóż 5 dni temu oddałem mój telefon tj.samsung galaxy s5
do serwisu GSM potrzebowałem żeby serwisant przykleił mi wyświetlacz.
wszystko przebiegło spokojnie zapłaciłem z góry,serwisant kazał mi przyjść po telefon na drugi dzień.przyszedłem po telefon w umówiony dzień, oddał mi telefon zobaczyłem że jest źle zrobiony poprosiłem go żeby zrobił to jeszcze raz bo sam to widział zgodził się po czym powiedział że za 30 minut ma zamknięcie sklepu i kazał przyjść po telefon na drugi dzień.
przyszedłem po telefon wyświetlacz był przyklejony jakby zrobił by to kompletnie nieumiejętny człowiek machnąłem na to ręką i wyszedłem z telefonem.Zadzwonił do mnie kolega a że byłem z innym znajomym to dałem na głośnomówiący tryb rozmowy żeby słyszeć znajomego razem z kolegą po tym procesie telefon ucichł nie wydawał z siebie żadnego dźwięku więc poszedłem jeszcze raz do,,SERWISANTA" zobaczył że coś jest źle i zabrał telefon na ekspertyzę powiedziałem mu że podejrzewam że coś stało się z płytą główną on powiedział że nie bo on nie dotykał nawet płyty głównej, dziwne bo samo by chyba się nie zepsuło telefon do dziś dzień jest u niego i tutaj moje pytanie jakie roszczenia mogę zgłosić w sprawie tego występku.
 
Xerks napisał:
tutaj moje pytanie jakie roszczenia mogę zgłosić w sprawie tego występku.

W zasadzie żadne. Art. 6 K.C.
Wykaż związek przyczynowo-skutkowy związany z wyświetlaczem.
 
aha bo ja myślę że można to podciągnąć pod art. 288 k.k. (który polega na niszczeniu cudzej rzeczy, uszkodzeniu jej lub uczynieniu niezdatną do użytku) zniszczenie mienia
 
I to jest właśnie masakra... Mam serwis elektroniki i za każdym razem kiedy coś naprawiam mam obawy że jakiś element którego w ogóle nie dotykałem po prostu padnie z wyeksploatowania podczas testowania. Póki co odpukać tak się jeszcze nie stało, ale jestem prawie pewien że byłbym oskarżony o zniszczenie urządzenia.
 
no widzisz ale ja nie mogę odpowiadać za to że telefon został uszkodzony bo był on wtedy u serwisanta więc on ponosi winę za straty które powstały podczas tego serwisu
 
Mylisz się.

Jeśli pojedziesz do mechanika wymienić koło, a 5 minut po wymianie koła silnik przestanie działać to wcale nie oznacza, że to wina mechanika i ma Ci wymienić silnik na własny koszt.

Będziesz musiał udowodnić, że to podjęte przez serwisanta działania doprowadziły do uszkodzenia.
 
nie rozumiesz o co mi chodzi nie mam pewności że serwisant nie dotykał płyty głównej jego słowa są warte co najmniej nic telefon był sprawny a na 2 dzień został uszkodzony więc sam chyba się nie uszkodził
 
To Ty nie rozumiesz.

Sam piszesz, że nie masz pewności czy serwisant dotykał płytę główną czy nie. To jak zamierzasz udowodnić w sądzie, że dotykał i popsuł? Mogła popsuć się sama, właśnie o tym pisał Aksel.

Żeby cokolwiek uzyskać musisz udowodnić, że to on popsuł.

To, że powiesz, że jednego dnia był sprawny, a drugiego popsuty to nie dowód winy serwisanta.
 
Podsumowując to jest tak:

nasze odpowiedzi nie korelują z tokiem myślenia autora wątku i jest problem. Nie dla nas ale dla niego.
Biedak myśli, że ma rację a tymczasem...nie zdaje sobie sprawy, że nic w zasadzie nie ugra.

Zresztą...

@xerks: udaj się do prawnika w swoim mieście. Ten temat dla mnie jest wyczerpany. Odpowiedź dostałeś w #2.
 
Ostatnia edycja:
bezprawie dziękuję i pozdrawiam
 
Powrót
Góra