K
kilimandzarok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2021
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Z rodzeństwem przyjęliśmy z dobrodziejstwem inwentarza spadek po ojcu zmarłym w 2016 r. Sąd był niezwykle opieszały i postanowienie o nabyciu spadku wydał dopiero na koniec 2020 r., w sumie nie wiadomo dlaczego.
W skład majątku wchodzi mieszkanie i samochód, ale są też liczne zadłużenia (kredyty, różne należności bieżące) na dokładnie nieznane kwoty (ale pojawiały się sygnały o sporych zadłużeniach), dlatego po uzyskaniu postanowienia o nabyciu spadku zdecydowaliśmy się na wykonanie spisu z inwentarza, który właśnie się zakończył i według komornika poszedł do sądu (nie mamy wiedzy na temat jego zawartości).
Mamy kilka pytań związanych z następnymi krokami:
1. Jakie pozostały kroki formalne gdy spis z inwentarza trafia do sądu do zakończenia całego postępowania spadkowego i rozliczenia zadłużeń?
2. Jak do spisu z inwentarza i rozliczeń mają się przedawniania rat kredytu (zdaje się po 3 latach)? Czy trzeba o to walczyć czy będzie to od razu uwzględnione w spisie?
3. Jak do spisu z inwentarza i rozliczeń mają się długi, które pojawiły się po śmierci (odsetki, niezapłacone czynsze przez kolejne miesiące) itd.
4. Mieszkanie chcemy wyremontować - nie robiliśmy tego przez 4 lata do momentu spisu z inwentarza i wyceny mieszkania na dzień śmierci przez rzeczoznawcę żeby nie zamglić wartości mieszkania na dzień śmierci - czy możemy już spokojnie działać czy lepiej jeszcze poczekać - jeśli tak to do jakiego momentu?
5. Wydaje mi się, że wierzycieli jest bardzo wielu - czy opłaca się zatrudnić tu kogoś kto pomoże to ogarnąć i być może wynegocjować niepełne spłaty - kto się takimi rzeczami zajmuje?
6. Opieszałość sądu kosztowała nas brak możliwości wynajmu mieszkania i narastanie długów - co możemy z tym zrobić? Prawnik odradzał skargę w sądzie, "bo to nic nie da".
Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Z rodzeństwem przyjęliśmy z dobrodziejstwem inwentarza spadek po ojcu zmarłym w 2016 r. Sąd był niezwykle opieszały i postanowienie o nabyciu spadku wydał dopiero na koniec 2020 r., w sumie nie wiadomo dlaczego.
W skład majątku wchodzi mieszkanie i samochód, ale są też liczne zadłużenia (kredyty, różne należności bieżące) na dokładnie nieznane kwoty (ale pojawiały się sygnały o sporych zadłużeniach), dlatego po uzyskaniu postanowienia o nabyciu spadku zdecydowaliśmy się na wykonanie spisu z inwentarza, który właśnie się zakończył i według komornika poszedł do sądu (nie mamy wiedzy na temat jego zawartości).
Mamy kilka pytań związanych z następnymi krokami:
1. Jakie pozostały kroki formalne gdy spis z inwentarza trafia do sądu do zakończenia całego postępowania spadkowego i rozliczenia zadłużeń?
2. Jak do spisu z inwentarza i rozliczeń mają się przedawniania rat kredytu (zdaje się po 3 latach)? Czy trzeba o to walczyć czy będzie to od razu uwzględnione w spisie?
3. Jak do spisu z inwentarza i rozliczeń mają się długi, które pojawiły się po śmierci (odsetki, niezapłacone czynsze przez kolejne miesiące) itd.
4. Mieszkanie chcemy wyremontować - nie robiliśmy tego przez 4 lata do momentu spisu z inwentarza i wyceny mieszkania na dzień śmierci przez rzeczoznawcę żeby nie zamglić wartości mieszkania na dzień śmierci - czy możemy już spokojnie działać czy lepiej jeszcze poczekać - jeśli tak to do jakiego momentu?
5. Wydaje mi się, że wierzycieli jest bardzo wielu - czy opłaca się zatrudnić tu kogoś kto pomoże to ogarnąć i być może wynegocjować niepełne spłaty - kto się takimi rzeczami zajmuje?
6. Opieszałość sądu kosztowała nas brak możliwości wynajmu mieszkania i narastanie długów - co możemy z tym zrobić? Prawnik odradzał skargę w sądzie, "bo to nic nie da".
Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam