Spłacam kredyty za mieszkanie w którym nie mieszkam

  • Autor wątku Autor wątku sosinstg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sosinstg

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
5
Wydaje mi się,że dział jest odpowiedni dla mojego pytania.
Zaczne od tego,że 2 lata temu wprowadziłem się do mieszkania kobiety z którą wówczas byłem w związku,mieszkanie jest kwaterunkowe zapisane na nią.Były spore zaległości w czynszu więc postanowiłem wziąc na to kredyt,zaległości zostały spłacone i było ok,po jakimś czasie przez jjej niedopatrzenia znów zrobił się minus na czynszu wiec ja głupi po raz kolejny wziąłem na to kredyt,ona nie pracowała więc jej by nie dali a,że moja naiwność momentami sięga zenitu to po jakimś czasie zrobiłem to samo po raz kolejny w tych samych okolicznościach.W zeszłym roku znalazła prace(uja znallazła,ja jej ją załatwiłem,ale mniejsza o to),a ja w maju tego roku doznałem wypadku przy pracy co równało się z mniejszymi przychodami(zus jeszcze nie wyrównał mi tych 20%),na chorobowym byłem przez 3 miesiące więc usłyszałem,że skoro ja(!!!) nie dokładam sie do rachunków(co wcale nie było prawdą) to ona na mnie nie będzie robiła,podczas gdy ja bede siedział na tyłku i nic nie robił(miałem noge w gipsie),po kilku większych awanturach zostałem z tego mieszkania przez nią wyrzucony na bruk,z kredytami na głowie(jet tego prawie 5 tyś. zł),na pytanie czy dorzuci się do rat otrzymałem odpowiedź,że ona nie ma z czego i dostałem ochłap 100zł(1/3 tego co powinna się dołożyć).Moje pytanie brzmi : czy występując do sądu z roszczeniem by ona dokładała się tyle ile powinna mam jakiekolwiek szanse na wygraną? Jeśli tak to jak to zrobić,od czego zacząć?

Moja historia to przestroga dla zakochanych ślepców,uważajcie bo przez swoją naiwnośc wtopicie sie w bagno,tak jak ja to zrobiłem. :mad:

Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
 
Jeżeli masz udokumentowane, że kredyt został wzięty na poczet wyrównania zaległości jej mieszkania, to nie ma problemu z wygraniem sprawy.
Jeżeli nie, musisz udowodnić przed sądem to, że kredyt wziąłeś aby spłacić jej długi.
Proponuje Ci wysłać do niej, oficjalne pismo, za potwierdzeniem odbioru, w którym zwrócisz się do niej o zwrot kwoty, którą zaciągnąłeś w banku by wyrównać jej długi, w piśmie zamieść datę, i daj jej 30dni na zwrot, i odpowiedź, takie pisma wyślij 2-3. Jeżeli to nie przyniesie skutku, wtedy wystąp do sądu o zwrot tych kosztów wraz z ustawowymi odsetkami. Najlepiej byłoby gdybyś te pisma skierowane do niej, wysyłał za pośrednictwem kancelarii prawniczej. Jeżeli jednak będziesz wysyłać to sam, pamiętam aby zostawić kopię dla siebie. Najlepiej byłoby też, gdybyś się z nią spotkał i nagrał rozmowę, prowadząc ją tak, żeby przyznała się, że kredyt wziąłeś aby ona Ci go spłaciła, dodatkowym atutem będzie, jeśli na nagraniu, ona powie, że ma te pracę. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra