Splacanie dlugu zmarlych rodzicow.

  • Autor wątku Autor wątku szostak_koronny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szostak_koronny

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
11
Witam ponownie i uprzejmie prosze o jeszcze jedna porade.
Sytuacja wyglada nastepujaco - Rodzice obecnych 50cio latkow zmarli 8 lat temu, i dopiero w tym roku,kiedy dzieci szykuja sie do sprzedazy ziemi po rodzicach, bank wysyla zadanie splaty dlugu z odsetkami za cale 8 lat.
Na pytanie o zasadnosc zadan-bank odmawia wskazania umowy czy jakichkolwiak dokumentow, potwierdzajacych fakt poreczania czy zgode na przejecie dlugu podpisana przez zyjace dzieci... Nikt nic nie wie-oprocz tego,ze dzieci zyjace, i wnuki niezyjacej corki maja w sumie do splacenia ponad 30 tys. Czy mozna domagac sie od banku uzasadnienia? Wyjasnienia? Czy w ogole bank ma prawo przez tyle lat milczec i nie wzywac do splaty dlugu i rat a odezwac sie teraz?
Dzieki serdeczne.
a
 
roszczenia uległy przedawnieniu w okresie 3 lat od chwili wypowiedzenia umowy kredytowej przez bank, lub powstania wymagalności poszczególnych rat kredytu, jeśli bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny, to termin 3 letni uległ przerwaniu i biegnie na nowo od chwili uprawomocninia się postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności BTE;

w razie czego prosze w korespondencji z abnkiem powoływać się na zarzut przedawninia;

sprawa jednak nie jest ani łatwa, ani oczywista;

poza tym, bank ma obowiązek spadkobiercom udzielić informacji o stanie zadłużenia zmarłego; w razie odmowy nalezy zawiadomić komisję nadzoru finansowego;

roszczenia banku wynikają z faktu, iż spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za długi spadkodawcy, chyba że spadek odrzucili;

a czy nie jest tak, iż na sprzedawanej nieruchomości ustanowiona byłą hipoteka?
 
Dzieki,rafal 26,za,tym razem rzetelna odpowiedz. Na tamten post znalam odpowiedz,nie mniej,nie znasz historii mojego zycia i mimo swiadomosci,ze prawdopodobnie nic nie da sie juz wskorac,chcialam sie po prostu upewnic.
Odnosnie tej sprawy kredytowej to nie znam blizszych szczegolow. Wiem,ze bank zainteresowal sie niesplaconym dlugiem, w momencie, w ktorym rodzina zdecydowala sie na sprzedarz nieruchomosci a o hipotece nic mi nie wiadomo. Fakt,jest faktem,ze tylko 2 z 4ga dzieci zostalo wezwane do splacania zaciagnietych zobowiazan przez rodzicow,wiec podejrzewam,ze strony byly poreczycielami... Oburza mnie fakt porzucenia sciagania rat przez tyle lat(rymowanki wychodza:) i nagle obarczenie rodziny nie tylko dlugiem,ale odsetkami za przemilczane przez bank lata...na pismo o zasadnosc sciagania dlugu-bank orzekl, iz nie ma obowiazku przedkladania rodzinie zadnych dokumentow... Nie mniej skoro piszesz,ze sprawa nie jest klarowna i prosta to pewnie posci ludzie,ktorzy ze wsi do miasta maja kolkanascie km nie zalatwia tego ani sie nie wykloca o nic...ja myslisz?
 
Ps. Przy podejmowaniu kredytow przedstawiciele proponuja ubezpieczenie od splacania kredytu przez wspolmalzonka czy dzieci w razie smierci kredytobiorcy.
Nie mniej juz kilka razy-wpadly mi w ucho uwagi,dotyczace czyichs kredytow-tak wlasnie ubezpieczonych i i tak obarczajacych rodzine...O co w tym chodzi?
 
ubezpieczenia są tak skonstruowane, że to w rzeczywistości nic nie daje;

większość ubezpieczeń nic nie daje; oczywiście są wyjątki;

niestety trzeba być prawnikiem, albo mieć kase na bardzo dobrego prawnika, aby wygrać z bankami; większość spraw, które są ruszane kończy się sprawiedliwym wyrokiem dopiero w sądzie najwyższym; wynika to z tego, iż sprawy są trudne i bardzo niejednoznaczne;

jeśli ma pani czas, to proszę sięgnąć do ustawy prawo bankowe, tam powinny być kwestie informowania spadkobierców i w ogóle rodzin zmarłych o sytuacji zmarłego;

jeśli będe miał chcwile sam to sprawdze
 
Dziekuje za pomoc.
Nie wiem czy zrozumiem cos z tego, nawet jak znajde ustep,ktory moglby mi pomoc,ale w razie co bede pytac.
Poki co pozdrawiam.
 
Powrót
Góra