I
ibiz_02
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Proszę o poradę, co zrobić w takiej sytuacji. Złożyłem komplet dokumentów w jednym banku (bank X) w celu konsolidacji kredytów zaciągniętych w innym banku (bank Y). Po rozpatrzeniu mojego wniosku pozytywnie przez bank X otrzymałem informacje, że mogę przyjechać i podpisać umowę kredytową o kredyt konsolidacyjny. W międzyczasie jednak doszedłem do wniosku, że nie skorzystam z oferty banku X i nie podpisze z nim umowy. O fakcie rezygnacji z podpisania umowy nie zdążyłem jeszcze poinformować banku X i jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że moje kredyty zostały już spłacone przez bank X w banku Y. Przypomnę tutaj, że nie podpisywałem żadnej umowy z bankiem X. I tutaj zaczynają się problemy. W rozmowie z bankiem X otrzymałem informacje, że kredyt konsolidacyjny został przez pomyłkę zatwierdzony przez pracownika banku X i nastąpiła automatyczna spłata moich kredytów w banku Y. W związku z tym, że nie mam zamiaru podpisywać umowy z bankiem X żąda on ode mnie natychmiastowej spłaty kwoty, którą on wcześniej wpłacił za mnie do banku Y uzasadniając to tym, że sam bank X nie ma możliwości cofnięcia spłaconych kredytów w banku Y. Widać tu ewidentnie winę banku X i to raczej on powinien porozumieć się z bankiem Y w celu cofnięcia spłaty kredytów. Teraz bank X żąda ode mnie całej spłaconej kwoty, której na chwile obecną nie posiadam grożąc mi, że będzie zmuszony podać sprawę do sądu z racji tego, że ja nie chce oddać im pieniędzy. Proszę o poradę czy w tym przypadku, skoro jest to pomyłka banku X nie powinien on sam załatwić tej sprawy z bankiem Y i cofnąć spłacenie kredytów. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że bank X spłacił charytatywnie moje zadłużenia nie mając na to mojej zgody na piśmie. Jak ta sprawa wygląda z prawnego punktu widzenia. Może ktoś miał już taki przypadek w swoim życiu?