Spłata całości kredytu hipotecznego przez współkredytobiorcę

  • Autor wątku Autor wątku Underr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Underr

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2022
Odpowiedzi
4
Witam,

Razem z partnerką, z którą jestem w związku nieformalnym kupiliśmy mieszkanie, na które w roku 2021 zaciągnęliśmy kredyt hipoteczny (udział w nieruchomości 50% - 50%). W ostatnim czasie partnerka otrzymała darowiznę od członka rodziny na prywatny rachunek bankowy, w następstwie czego chce ją przeznaczyć na spłatę pozostałej części w/w kredytu (ok. 95% kwoty bazowej). Partnerka planuje spłacić całą należność przelewem z prywatnego rachunku na rachunek wskazany przez Bank.

W związku z powyższym rodzą się pytania:
1) Czy uregulowanie pozostałej części zobowiązania przez partnerkę będzie miało skutki podatkowe dla mnie jako współkredytobiorcy?
2) Czy następstwem w/w działania będzie uzyskanie przeze mnie przychodu / korzyści kosztem partnerki? Jeżeli tak, to w jakiej wysokości?
3) Czy dokonana spłata wiązała się będzie z wykonaniem czynności cywilnoprawnej wymienionej w ustawach o podatku od spadków i darowizn lub ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych?

Próba uzyskania informacji w Urzędzie Skarbowym zakończyła się niepowodzeniem z uzasadnieniem, iż nie jest to organ informacyjny. Natomiast Krajowa Informacja Skarbowa poinformowała mnie, że ustalenie w/w należy do podatnika, bez wskazania gdzie mogę się starać uzyskać taką informacje.

Dziękuję i pozdrawiam
 
1. Nie. Macie wspólnie jeden kredyt, za spłatę którego odpowiadacie solidarnie (znajdź w sieci, co to jest odpowiedzialność solidarna dłużników).
2. Nie. Ty żadnej korzyści z tego tytułu nie uzyskałeś. Skoro partnerka spełniła świadczenie za Ciebie, to może mieć jedynie regres o zapłatę tego, co spełniła za Ciebie. I to nie całość jednorazowo a w kwotach i terminach wynikających z umowy kredytowej (czyli 50% raty miesięcznie). Nie zmienią się również udziały w nieruchomości, której jesteście współwłaścicielami. I nie zmienią się nawet jakbyś nie oddał jej tego co spełniła za Ciebie.
3. Nie.
Próba uzyskania informacji w Urzędzie Skarbowym zakończyła się niepowodzeniem z uzasadnieniem, iż nie jest to organ informacyjny.
Mają w zupełności rację.
 
Dziękuję za odpowiedź,

Moje obawy skierowane są jeszcze w kierunku Art. 376. § 1. Kodeksu cywilnego, tj.

Jeżeli jeden z dłużników solidarnych spełnił świadczenie, treść istniejącego między współdłużnikami stosunku prawnego rozstrzyga o tym, czy i w jakich częściach może on żądać zwrotu od współdłużników. Jeżeli z treści tego stosunku nie wynika nic innego, dłużnik, który świadczenie spełnił, może żądać zwrotu w częściach równych.

4. Czy przed uregulowaniem całości zobowiązania powinniśmy spisać między sobą umowę, w drodze której wprowadzone zostaną inne zasady roszczenia regresowego - całkowite wyłączenie odpowiedzialności zwrotu świadczenia dla współkredytobiorcy, który rozliczy całkowitą pozostałą część zobowiązania z wierzycielem?

5. Czy niespisanie takiej umowy może zostać zakwalifikowane jako automatyczne utworzenie zobowiązania wobec partnerki - np. pożyczki?
 
4. Tak, jest to wskazane, żeby nie było najmniejszych wątpliwości. Jednak z tego co Ty piszesz, to z umowy wynika, że jesteś całkowicie zwolniony z regresu (pomijam te 5%). Więc środki przekazała w wyniku czego. Darowizny? Ma to znaczenie przy ewentualnej kontroli skarbowej. Jesteście dla siebie osobami obcymi a więc w najwyższej grupie podatkowej. Może powstać obowiązek zapłaty podatku po Twojej stronie. Dużo będzie zależało od tego, na jaką czynność powołasz się przed organem kontroli skarbowej.
5. Nie może być mowy o pożyczce, bo to zobowiązanie solidarne. Chyba, że z Waszej umowy wynika inaczej. Mam też obawy czy umowne wyłączenie odpowiedzialności za kredyt w ramach regresu będzie miało moc prawną, ponieważ możliwość regresu gwarantuje przepis prawa. Zapisy umowne niezgodne z przepisem prawa, nie mają mocy prawnej.
 
Jednak z tego co Ty piszesz, to z umowy wynika, że jesteś całkowicie zwolniony z regresu (pomijam te 5%).

W umowie z bankiem jest zapis o naszym zobowiązaniu się do solidarnej spłaty kredytu, co czyni nas dłużnikami solidarnymi. W świetle prawa, po uregulowaniu zobowiązania, art. 376. § 1. Kodeksu cywilnego daje partnerce możliwość roszczenia regresowego. Czy dobrze rozumiem, że w przypadku braku wykazania chęci skorzystania z zapisów w/w art. jednoznacznie pozostaję całkowicie zwolniony z regresu?

Więc środki przekazała w wyniku czego. Darowizny? Ma to znaczenie przy ewentualnej kontroli skarbowej. Jesteście dla siebie osobami obcymi a więc w najwyższej grupie podatkowej. Może powstać obowiązek zapłaty podatku po Twojej stronie. Dużo będzie zależało od tego, na jaką czynność powołasz się przed organem kontroli skarbowej.

Nie do końca potrafię zakwalifikować tą czynność. W przypadku ewentualnej kontroli skarbowej zostanie przedłożona umowa z bankiem, z której wynika, że na jej mocy byliśmy dłużnikami solidarnymi, a środki którymi spłaciła świadczenie przekazane zostały z jej prywatnego rachunku na rachunek bankowy - co według mnie nie powinno zostać zakwalifikowane jako darowizna. Jednak jak rozumiem, ostateczna decyzja o kwalifikacji czynu leży po stronie organu kontroli skarbowej na podstawie złożonych wyjaśnień i przedłożonych dowodów?
 
1. To że partnerka będzie miała roszczenie regresowe, wcale nie oznacza, że musi dochodzić zwrotu.
2. Tak. Wszystko zależy na jaką czynność powołasz się przed organem kontroli skarbowej.
 
Dziękuję Ci za pomoc w zgłębieniu tematu, dużo zdrowia!
 
Regres przysługuje jednorazowo, a nie "w kwotach i terminach wynikających z umowy kredytowej". Jezeli w umowie nie ma zapisu zakazujacego wcześniejszej spłaty to regres jest na całą kwotę.
 
Oczywiście w Pana przypadku będzie to 50% kwoty
 
Powrót
Góra