R
rodox
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 1
Miałem sprawę z firmą ubezpieczeniową i ją przegrałem. Sąd zasądził na rzecz powódki zapłatę kwoty X, oraz kosztów postępowania Y. Wyrok uprawomocnił się 27 października 2021 r.
Wyrok mówi tylko o tym, ile mam zapłacić, ale nie ma numeru konta.
Pełnomocnik powódki (kancelaria radcowska) nie przesłał mi żadnego wezwania do zapłaty. Ogólnie chcę to spłacić, ale nie wiem jak będzie dobrze:
A) czy mam wysłać pieniądze do ubezpieczyciela na konto, na które chcieli zapłaty wcześniej (przed sprawą),
B) wysłać pismo do kancelarii z prośbą o numer konta do zapłaty,
C) poczekać na dalsze ruchy... tylko boję się, że mi naślą komornika, a tego nie chcę.
Proszę o radę jak mam się zachować, nie chodzi mi o odwołania tylko chcę zapłacić to, co orzekł sąd i nie generować kolejnych kosztów (ani korespondencji od komornika w nowej firmie, gdzie pracuję).
Wyrok mówi tylko o tym, ile mam zapłacić, ale nie ma numeru konta.
Pełnomocnik powódki (kancelaria radcowska) nie przesłał mi żadnego wezwania do zapłaty. Ogólnie chcę to spłacić, ale nie wiem jak będzie dobrze:
A) czy mam wysłać pieniądze do ubezpieczyciela na konto, na które chcieli zapłaty wcześniej (przed sprawą),
B) wysłać pismo do kancelarii z prośbą o numer konta do zapłaty,
C) poczekać na dalsze ruchy... tylko boję się, że mi naślą komornika, a tego nie chcę.
Proszę o radę jak mam się zachować, nie chodzi mi o odwołania tylko chcę zapłacić to, co orzekł sąd i nie generować kolejnych kosztów (ani korespondencji od komornika w nowej firmie, gdzie pracuję).