Spłata zadłużenia przez jednego ze współwłaścicieli mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku julia150711
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

julia150711

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
12
Jestem wraz z wujkiem współwłaścicielem mieszkania, które obecnie jest zadłużone, a z wujkiem nie można polubownie dojść do żadnego rozwiązania. Mieszkanie zostało już wycenione i w przeciągu 2 tygodni ma odbyć się pierwsza licytacja komornicza. W ubiegłym tygodniu przedstawiciel firmy zajmującej się nieruchomościami wyszedł do mnie z propozycją odkupienia mojej połowy udziałów. W związku z czym mam dwa pytania:
1. Gdyby przedstawiciel odkupił ode mnie udziały i spłacił cały dług, to jakie są kolejne kroki "pozbycia się" wujka z mieszkania oraz co za tym idzie jakie mniej więcej tego koszta?
2. Gdyby pierwsza oraz druga licytacja nie zakończyła się sprzedażą mieszkania, to czy w tym okresie co najmniej 6 miesięcy przed kolejnymi czynnościami komorniczymi mogłabym wystosować pismo do sądu o zniesienie współwłasności oraz poszukać potencjalnego kupca na mieszkanie? Czy na takie działania będzie już za późno?
 
1. Nie może ich odkupić, bo Ty nie możesz ich sprzedać - skoro ma się odbyć licytacja mieszkania, a nie udziału wujka, to i Twój jest zajęty.
2. To akurat możesz zrobić nawet teraz. Co do za późno - nie, to jest w ogóle czynność nie powiązana.
 
Syphar napisał:
1. Nie może ich odkupić, bo Ty nie możesz ich sprzedać - skoro ma się odbyć licytacja mieszkania, a nie udziału wujka, to i Twój jest zajęty.

W żadnym wypadku? Nawet za wiedzą i zgodą komornika?
 
To nie komornik ma taką zgodę wyrazić, tylko wierzyciel, ale wtedy to ewentualnie możliwe. Tylko, że nadal nie interesuje Cię kompletnie co dalej stanie się z wujkiem. Sprzedasz udział to sprzedasz.
 
Syphar napisał:
To nie komornik ma taką zgodę wyrazić, tylko wierzyciel, ale wtedy to ewentualnie możliwe. Tylko, że nadal nie interesuje Cię kompletnie co dalej stanie się z wujkiem. Sprzedasz udział to sprzedasz.

Tak, wierzyciel. O to mi chodziło właśnie, przepraszam.
Ale mnie nie interesuje, co przedstawiciel po kupnie wymyśli, a jedynie jakie ewentualne koszty musiałby ponieść, żeby pozbyć się wujka i tak dalej. Chcę się rozeznać w temacie kosztów takich działań, jakie musiałby podjąć przedstawiciel.
 
Tylko, że te koszta zależą w 100% od tego, co postanowi z tym udziałem zrobić.
 
Syphar napisał:
Tylko, że te koszta zależą w 100% od tego, co postanowi z tym udziałem zrobić.

Myślę, że w pierwszej kolejności będzie chciał się wujka pozbyć (nie wiem ile jest możliwości takiego przedsięwzięcia), aby potem wyremontować mieszkanie i sprzedać z zyskiem bądź wynajmować (mieszkanie jest w dobrej lokalizacji w górskiej miejscowości)
 
Myślę, że w pierwszej kolejności będzie chciał się wujka pozbyć (nie wiem ile jest możliwości takiego przedsięwzięcia), aby potem wyremontować mieszkanie i sprzedać z zyskiem bądź wynajmować (mieszkanie jest w dobrej lokalizacji w górskiej miejscowości)
Pozbyć się współwłaściciela nie da rady. I tyle. Chyba, że odkupi też udział od wujka. Albo kupi go na licytacji komorniczej.
 
Syphar napisał:
Pozbyć się współwłaściciela nie da rady. I tyle. Chyba, że odkupi też udział od wujka. Albo kupi go na licytacji komorniczej.

No to na dobrą sprawę jaki jest sens tej propozycji, z którą do mnie wyszedł? Sama nie wiem, widocznie ma jakieś sposoby, a ja szukam tych potencjalnych sposobów. Bo gdyby nie istniała żadna możliwość "pozbycia się" wujka, to nie zawracałby sobie głowy zwracając się do mnie i wychodząc z propozycją odkupienia udziałów... A co w przypadku gdyby to on złożył wniosek o zniesienie współwłasności?
 
julia150711 napisał:
No to na dobrą sprawę jaki jest sens tej propozycji, z którą do mnie wyszedł?

Jako współwłaściciel może np. wynająć mieszkanie jakiejś grupie osób, która uskuteczni drugiemu ze współwłaścicieli chęć odsprzedaży swojego udziału (np. po zaniżonej cenie).
 
Powrót
Góra