Spłata zadłużenia w pożyczce społecznościowej

  • Autor wątku Autor wątku Anonims1995
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anonims1995

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2019
Odpowiedzi
2
Witam.
Piszę, aby poradzić się co można zrobić na moim miejscu w tej chwili. Wziąłem u pewnego użytkownika strony z pożyczkami społecznościowymi dwie pożyczki. Termin spłaty pierwszej minął tydzień temu i jest to 170 zł, a następnej w kwocie koło 250 zł przypada za tydzień. Niestety w tym tygodniu nie miałem na koncie bankowym potrzebnej kwoty 170 zł do spłaty i napisałem o tym użytkownikowi dzień po upływie terminu, że potrzebuję trochę więcej czasu. Z mojej strony mogłem szybciej się do niego odezwać z prośbą o parę dni czasu, lecz sprawy w życiu prywatnym mi się tak potoczyły, że nie przewidziałem tego. Piszę tutaj o poradę, ponieważ użytkownik z drugiej strony wydaje mi się na co najmniej niezrównoważonego. Jakieś 2-3 dni po terminie dostałem od niego smsy na telefon ze zdjęciem jakieś rozwalonej nogi i podpisem, że to poprzedni gość "co mu nie spłacił pożyczki". I że oddał wszystko już z nawiązką, ale ma taką pamiątkę (w postaci tej nogi).
Wczoraj wystawił mi na stronie już negatywną ocenę, która brzmi: "WYŁUDZENIE POŻYCZKI. Pan jest KŁAMCĄ. NIE SPŁACA. podaje terminy, z których się NIE WYWIĄZUJE. w końcu ZRYWA KONTAKT. dość czekania. w dniu dzisiejszym sprawa zgłoszona na policję i do prokuratury jako WYŁUDZENIE. założona sprawa w E-SĄDZIE i wpis do KRD. sprawę przejmuje KOMORNIK."

Moje pytanie brzmi czy wszystko to może być prawdą po 7 dniach opóźnienia w spłacie, że tak pozgłaszał już wszędzie sprawę? Czy mam (prawdopodobnie w poniedziałek) gdy będę miał środki spłacić mu te pożyczki bez słowa? Próbować pójść na ugodę? Czy może czekać na wezwanie policji, żeby z miłą chęcia przedstawić im te groźby w smsach? Nie zgadza mi się tu po prostu osoba tego Pana, który na przemian potrafił mnie na przestrzeni tygodnia straszyć swoją osobą, a potem pisze, że sprawę na policję zgłosił. To jak strzał w kolano trochę z jego strony.
 
Zaległą pożyczkę spłaciłem temu gościowi, pozostała jeszcze jedna, której termin minął dzisiaj. Z ciekawości, to jakie prawnie ta osoba może podjąć kroki po np. tygodniowym opóźnieniu? Już po takim czasie rzeczywiście może zgłosić sprawę do jakichś organów? Pisał mi też ostatnio kolejną wiadomość, że znalazł mój profil na fb i zamierza napisać do wszystkich znajomych o zadłużeniu :) Nic takiego nie nastąpiło, ale czy mogłoby? Miałby do tego prawo? Nie działają tu jakieś przepisy RODO?
 
Zaległą pożyczkę spłaciłem temu gościowi
Odsetki za zwłokę także?
jakie prawnie ta osoba może podjąć kroki
Może złożyć pozew cywilny o zapłatę. Żądać zwrotu należności głównej i odsetek. Zapłacisz koszty procesu i zastępstwa procesowego, jeśli skorzysta z pomocy prawnika.
 
Powrót
Góra