T
tomkomp
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Potrzebuję pomocy w następującej sprawie:
Mieszkam w kamiennicy, która głównie podlega pod Spółdzielnię, jednak kilka lokali m.in. ten, który najmuję podlega pod Administrację. Mieszkam na ostatnim piętrze i zima nie obeszła się z nami lekko, na skutek zalegającego śniegu zostaliśmy zalani (brak rynny, nieszczelny dach i t.p.). Zadzwoniłem więc do Administracji pytając, czy mogę liczyć na pomoc bądź odszkodowanie z kąd odesłano mnie do Spółdzielni gdzie poza wieloma bezczelnymi wypowiedziami urzędniczki usłyszałem, że jak będą mieli pieniądze naprawią dach i to jedyne na co mogę liczyć. Za poradą kolegi zrobiłem fotografie szkody i napisałem pismo do Dyrekcji Spółdzielni o przysłanie komisji w celu stwierdzenia szkody, a także pismo z prośbą o podanie mi numeru polisy OC. Sprawa ruszyła, komisja w postaci jednego podchmielonego ''komisarza'' się stawiła i został sporządzony protokół, którego otrzymałem część czyli ''załącznik nr.2''. Pan komisarz uspokoił mnie mówiąc, że teraz oni wystąpią do ich ubezpieczyciela, który powinien przyjść do mnie z komisją, wyliczyć szkodę po czym wypłacić mi odszkodowanie. Niestety nic takiego nie miało miejsca więc po odczekaniu kilku miesięcy zadzwoniłem ponownie do Administracji i pan Insp. odesłał mnie znów do Spółdzielni mkówiąc, że sprawę przekazał tam, zadzwoniłem do Spółdzielni znowu ''miła'' pani powiedziała, że naprawią dach i to wszystko, a na pytanie dlaczego nie dostałem numeru polisy OC odpowiedziała, że nie musi mi podawać. Zadzwoniłem ponownie do Pana insp. który powiedział żebym czekał cierpliwie a o odszkodowaniu i tak mogę zapomnieć gdyż to oni czyli Administracja otrzyma odszkodowanie i wtedy przyślą do mnie ekipę, która zrobi remont.
Nie chcę żeby jakaś ''ekipa'' pod wezwaniem pijanego inspektora robiła u mnie remont, chciałbym zrobić remont po swojemu przecież to ja tu będę dalej mieszkał.
Pytanie brzmi: czy rzeczywiście prawo w tym zakresie jest skonstruowane w ten sposób, że jakaś ''ekipa'' z ADM-u zrobi sobie w moim domu co będzie chciała i przez niewiadomo jak długo, czy mogę liczyć na jakieś odszkodowanie w formie finansowej jeśli tak to od kogo i jakie kroki mam podjąć by je otrzymać.
Mam nadzieje, ze znajdzie sie ktos, kto bedzie mi mogl pomoc w tej sprawie.
Pozdrawiam.
Potrzebuję pomocy w następującej sprawie:
Mieszkam w kamiennicy, która głównie podlega pod Spółdzielnię, jednak kilka lokali m.in. ten, który najmuję podlega pod Administrację. Mieszkam na ostatnim piętrze i zima nie obeszła się z nami lekko, na skutek zalegającego śniegu zostaliśmy zalani (brak rynny, nieszczelny dach i t.p.). Zadzwoniłem więc do Administracji pytając, czy mogę liczyć na pomoc bądź odszkodowanie z kąd odesłano mnie do Spółdzielni gdzie poza wieloma bezczelnymi wypowiedziami urzędniczki usłyszałem, że jak będą mieli pieniądze naprawią dach i to jedyne na co mogę liczyć. Za poradą kolegi zrobiłem fotografie szkody i napisałem pismo do Dyrekcji Spółdzielni o przysłanie komisji w celu stwierdzenia szkody, a także pismo z prośbą o podanie mi numeru polisy OC. Sprawa ruszyła, komisja w postaci jednego podchmielonego ''komisarza'' się stawiła i został sporządzony protokół, którego otrzymałem część czyli ''załącznik nr.2''. Pan komisarz uspokoił mnie mówiąc, że teraz oni wystąpią do ich ubezpieczyciela, który powinien przyjść do mnie z komisją, wyliczyć szkodę po czym wypłacić mi odszkodowanie. Niestety nic takiego nie miało miejsca więc po odczekaniu kilku miesięcy zadzwoniłem ponownie do Administracji i pan Insp. odesłał mnie znów do Spółdzielni mkówiąc, że sprawę przekazał tam, zadzwoniłem do Spółdzielni znowu ''miła'' pani powiedziała, że naprawią dach i to wszystko, a na pytanie dlaczego nie dostałem numeru polisy OC odpowiedziała, że nie musi mi podawać. Zadzwoniłem ponownie do Pana insp. który powiedział żebym czekał cierpliwie a o odszkodowaniu i tak mogę zapomnieć gdyż to oni czyli Administracja otrzyma odszkodowanie i wtedy przyślą do mnie ekipę, która zrobi remont.
Nie chcę żeby jakaś ''ekipa'' pod wezwaniem pijanego inspektora robiła u mnie remont, chciałbym zrobić remont po swojemu przecież to ja tu będę dalej mieszkał.
Pytanie brzmi: czy rzeczywiście prawo w tym zakresie jest skonstruowane w ten sposób, że jakaś ''ekipa'' z ADM-u zrobi sobie w moim domu co będzie chciała i przez niewiadomo jak długo, czy mogę liczyć na jakieś odszkodowanie w formie finansowej jeśli tak to od kogo i jakie kroki mam podjąć by je otrzymać.
Mam nadzieje, ze znajdzie sie ktos, kto bedzie mi mogl pomoc w tej sprawie.
Pozdrawiam.