Sposób ubioru matki przedszkolaka

  • Autor wątku Autor wątku Manekin93
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Manekin93

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2023
Odpowiedzi
5
Witam,przychodzę z nietypowa sprawa. Mój syn chodzi do przedszkola zespołu szkół. Na jedyn terenie sa w budynki ,jeden to klasa 1-3 i przedszkole a drugi to klasy 4-8.Dzisiaj gdy odprowadziłam małego to zatrzymała mnie Pani dyrektor szkoły (wręcz do mnie wybiegla) I poprosiła bym zmieniła styl ubierania się bo ubieram się jiebodpowiednio a jest to szkoła . Nie wydaje mi się by spodenki i bokserka były jakoś nieodpowiednie. Chwile chciałam z nią przedyskutować temat ale ona zbywała ciągłym ,,mogę Panią o to prosić? " I moje pytania brzmia: czy muszę faktycznie zmienić sposób ubierania jezeli ona ode mnie tego wymaga? czy dyrektorka może jakoś tego ode mnie wymagać? W sensie czy moze przez to zakazac mi wstępu do budynku? W regulaminie nie ma żadnej wzmianki o ubraniach rodziców a tym bardziej ani tam nie pracuje ani nie jestem ich pracownikiem. Dodam tylko ze od przejścia przez płot i dojścia do budynku jest minuta ,nawet mniej drogi a jednak Pani dyrektor twierdzi ze to problem by przez ten czas miała się pokazywać tak ubrana.
 
A czy w regulaminie nie ma jakiejś wzmianki o etyce i ewentualnym negatywnym, "demoralizującym" wpływie na dzieciaki? Jeżeli tak, to każde zachowanie odbiegające do ogólnie przyjętych norm można pod to podciągnąć.

[Nie chcę oceniać, bo jesteś dorosłą osobą i decyzje należą do Ciebie. Napiszę tylko, że szkoła jest swojego rodzaju urzędem i budynkiem użyteczności publicznej, a w pewnych miejscach obowiązuje jakiś tam dress code. Pomijając już nawet fakt, że Twój ubiór może być wyrazem szacunku dla innego człowieka to czy na prawdę koniecznym jest, abyś paradowała (raczej) skąpo ubrana po placówce, która kształci dzieci i próbuje wpoić im (co w dzisiejszych czasach jest pracą niesamowicie ciężką) jakieś podstawowe zasady moralne? Czy do świątyni, na ślub lub na rozprawę sądową wybrałabyś się w takim stroju? Wiesz - jak jeszcze w pierwszych dwóch przypadkach większość ludzi popatrzyła by na Ciebie ze zdziwieniem, to sąd po prostu ukarałby Cię grzywną]
 
W regulaminie jest wzmianka o ubiorze uczniów ale nie rodziców. Bluzka na ramiączkach czy spodenki sa demoralizujące? Nie uwazam by przejscie z dziecmi przez teren szkoly bylo paradowaniem, no latac niestety nie umiem. Rozumiem przesłanie ale porównanie sądu do szkoły jest co najmniej nie trafne . Sąd to zupełnie inna instancja która kieruje się innymi regułami. Więc porównanie nie trafne chociaż rozumiem o co chodzi
 
Nie ma takich przepisów i to w ogóle nie jest problem prawny. Ale może pomyśl, czy ta pani nie ma racji i warto zmienić swoje postępowanie. Może warto więcej zakrywać jak chcesz być traktowana poważnie. Przemyśl.
 
pistollo napisał:
Może warto więcej zakrywać jak chcesz być traktowana poważnie.

Czyli dyskryminacja ze względu na strój? A to ciekawe ...
 
forg napisał:
Czyli dyskryminacja ze względu na strój? A to ciekawe ...

Nie ulegajmy modzie pojęciowej. Dyskryminacja, a zachowywanie ogólnie przyjętych norm społecznych, które nie powodują krzywdy żadnemu człowiekowi, to dwa niezwiązane ze sobą pojęcia.
 
Powrót
Góra