Sposoby na odzyskanie pieniędzy

  • Autor wątku Autor wątku klaudiam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klaudiam

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
11
Witam.

Szukałam podobnych tematów, ale nie znalazłam nic podobnego chyba, że to moje niedopatrzenie.

Oto jak przedstawiają się sprawy, bo są dwie.

Z pierwszym dłużnikiem mam spisaną deklarację, która nie umową.

Brzmi ona mniej więcej tak:

Ja niżej podpisany (imię nazwisko) pożyczam od (imię nazwisko) kwotę xxx i zobowiązuje się oddać ją do dnia 28.04.2011.

Potem dane osobowe dłużnika: imię nazwisko, pesel, numer dowodu i podpis.

Co można z tym zrobić. Czy taka deklaracja jest wiążąca i jednocześnie jakie środki mogę podjąć. Przed sądowe wezwanie do zapłaty jest tutaj wystarczające ??
Inna sprawa to czy powinnam od takiej deklaracji odprowadzać jakiekolwiek opłaty do US ??

Druga sprawa dotyczy weksla.
Jak byłam młoda i głupia pożyczyłam pewną kwotę osobie na weksel. Jednak pierwszy problem z wekslem jest tani, że nie widnieją na nim żadne inne dane poza imieniem i nazwiskiem osoby, która pieniądze pożycza(brak peselu, numer dowodu). Czy taki weksel jest prawidłowy i czy mogę na jego podstawie skierować sprawę do sądu ??
Kolejne pytanie jest takie. Osoba, na którą jest ten weksel ma żonę. Jednak z mojej wiedzy wynika, że nie posiada żadnych aktywów na siebie. Czy istnieją jakieś możliwości ściągnięcia długu z takiej osoby(niezatrudniona legalnie, nie posiadająca nic na siebie). Zaznaczam, że pieniądze ta osoba ma, jednak sprawia wrażenie jakby nikt nie mógł mu nic zrobić.

Pozdrawiam.
 
Miejscowość, data.

Weksel na kweotę xxx, zapłacę na rzecz (imię nazwisko) sumę (słownie suma). Płatny do dnia xxx.

I podpis. Podpis imieniem i nazwiskiem a nie parafką.

A w pierwszej sprawie mogę również liczyć na odpowiedź ?? :)

Pozdrawiam
 
Witam,

dopisuję się, bo mam podobne pytanie.

W 2001 roku pożyczyłam zaoszczędzone i darowane od babci pieniądze osobie spisując z nią tylko oświadczenie, czy deklarację:
Ja niżej podpisany... legitymujący się dow osob.... pożyczam od ...... kwotę... słownie.... i zobowiązuję się spłacić ją w ciągu trzech lat, do dnia.... Czytelny podpis.

Minęło 11 lat, osoba ta nie czuje się do niczego zobowiązana, przebywa za granicą, a ja nie poczyniłam żadnych kroków, ponieważ owo oświadczenie mi zaginęło. Przypadkiem znalazłam je i pytanie brzmi:

Czy dług został przedawniony?
Jeśli nie to czy mogę domagać się zwrotu pieniędzy od współmałżonka dłużnika?
Pożyczka nie została zgłoszona do US, co w takim przypadku?

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra