spóźnienie z ratą OC, proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku sebastian995
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sebastian995

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie,
Mam pytanie do Państwa. Nie zapłaciłem w terminie OC. Było do 14.10, a zapłaciłem 25.10, ponieważ nie przyszło żadne pismo, auto kupowane niedawno, a ubezpieczenie się w tej kwestii nie przedłuża. Jestem w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej. Jestem na rencie oraz posiadam grupę inwalidzką grupy 2. Żona tylko pracuje, zarabia najniższą krajową, mamy też kredyt. Czy jest duża szansa że przyjdzie wezwanie do zapłaty ? a jeśli przyjdzie jest w ogóle jakaś szansa na odwołanie ? Pozdrawiam i licze na odpowiedź
 
sebastian995 napisał:
Czy jest duża szansa że przyjdzie wezwanie do zapłaty ?
Raczej tak.
sebastian995 napisał:
a jeśli przyjdzie jest w ogóle jakaś szansa na odwołanie ?
Z pewnością nie na umorzenie, choć warto spróbować :). Jak już, to odroczenie, raty.
 
Rozumiem, to bardzo ciężko będzie. Ciekawe kiedy mogę spodziewać się pisma i czy wykryją te 11 dni zwłoki z płatnością, bo już normalnie w UFG ubezpieczenie widnieje
 
Nie potrafię odpowiedzieć na te wątpliwości.
 
No nie rata, bo właściciel się zmienił i 11 dni auto było bez ubezpieczenia. W UFG komputer coraz więcej typuje, jak ostatnio czytałem to wykrywa 80% przypadków. Ja też już przeszło rok czekam, bo zapomniałem o OC cztery miechy, pismo nie przyszło, bo Sprzedający wyrejestrował dopiero jak dostał upomnienie o braku opłacenia składki. TU po uzyskaniu tej informacji anulowało polisę i została luka mimo chęci opłaty tej składki przez Sprzedającego (bym mu oddał). Przewertowałem cały net, czy jest jakiś sposób, ale jedynie rozłożenie na raty, albo uda się i nie wykryją.
 
Rozumiem, czyli mimo katastroficznej sytuacji finansowej nie ma co starać się o zmniejszenie kary tak?
 
Z tego co udało mi się wyszperać z neta, to nie istnieje takie pojęcie jak zmniejszenie. Ale czekaj, może się uda i nie znajdą. Szukałem nawet wersji, ze sam się zgłoszę i będzie mniej ,ale nic takiego nie istnieje. Jak się kapną, to płakać i płacić.
 
3 lata temu miałem podobna sytuację, do tej pory nikt się nie upomniał.
 
Powrót
Góra