M
Macutkiewicz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!
Piszę w sprawie, które jest dla mnie zupełnie pogmatwana, dla jasności opiszę pokrótce historię. Jakieś dwa lata temu bliska mi osoba została oskarżona o podżeganie do pobicia (co zresztą było absurdalne, ale rzecz działa się w miejscu, w którym jedyni świadkowie byli znajomymi oskarżycielki), wyrokiem sądu pierwszej instancji była grzywna, natomiast sąd apelacyjny stwierdził: sprawę warunkowo umorzyć na dwa lata, koszta sądowe płacą obie strony, finito.
To było rok temu. Zdawałoby się, że sprawa skończona, ale niedawno przyszło nowe wezwanie - tym razem oskarżycielka udała się do sądu cywilnego, który to ma zająć się nakazem zapłaty grzywny zasądzonej rok wcześniej przez sąd pierwszej instancji - ale przecież wtedy było to w sprawie karnej, a sąd drugiej instancji warunkowo umorzył sprawę.
O co więc tu chodzi? Czy oskarżycielka może po roku, ciągnąć od nowa przegraną w istocie sprawę (w czasie od ostatniego wyroku do dziś, nie stało się w tej sprawie nic, co łamałoby warunki zawieszenia)? I czy wydział cywilny może nakazać zapłatę grzywny, od której zasądzenia odstąpił wydział karny? Przyznam, że nie jest to dla mnie zbyt jasne i bardzo liczę na Wasza odpowiedź
.
Pozdrawiam i dziękuję z góry,
K. M
Piszę w sprawie, które jest dla mnie zupełnie pogmatwana, dla jasności opiszę pokrótce historię. Jakieś dwa lata temu bliska mi osoba została oskarżona o podżeganie do pobicia (co zresztą było absurdalne, ale rzecz działa się w miejscu, w którym jedyni świadkowie byli znajomymi oskarżycielki), wyrokiem sądu pierwszej instancji była grzywna, natomiast sąd apelacyjny stwierdził: sprawę warunkowo umorzyć na dwa lata, koszta sądowe płacą obie strony, finito.
To było rok temu. Zdawałoby się, że sprawa skończona, ale niedawno przyszło nowe wezwanie - tym razem oskarżycielka udała się do sądu cywilnego, który to ma zająć się nakazem zapłaty grzywny zasądzonej rok wcześniej przez sąd pierwszej instancji - ale przecież wtedy było to w sprawie karnej, a sąd drugiej instancji warunkowo umorzył sprawę.
O co więc tu chodzi? Czy oskarżycielka może po roku, ciągnąć od nowa przegraną w istocie sprawę (w czasie od ostatniego wyroku do dziś, nie stało się w tej sprawie nic, co łamałoby warunki zawieszenia)? I czy wydział cywilny może nakazać zapłatę grzywny, od której zasądzenia odstąpił wydział karny? Przyznam, że nie jest to dla mnie zbyt jasne i bardzo liczę na Wasza odpowiedź
Pozdrawiam i dziękuję z góry,
K. M