sprawa na drugim końcu Polski

  • Autor wątku Autor wątku janusz35
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

janusz35

Użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
38
Mam nastepującą sprawę: zgłosiłem oszustwo na portalu Allegro- zapłaciłem za dobry towar 300zł a dostałem złom- sprzedawca nie przyznaje się do winy, najpierw oskarżał pocztę -ale reklamacji nie chciał zgłosić, później oskarżył mnie o zniszczenie nart podczas rozpakowywania, na końcu zaproponował abym odkręcił to co jest dobre( wiązania i pokrowiec) i odesłał a on zwróci mi połowę pieniędzy. Nie zgodziłem się na to ponieważ nie będę nic manipulował przy towarze (później sprzedający zwali na moją niefachową ingerencję) koniec końcem zgłosiłem sprawę na Policji- spisano protokół, ale poinformowano też, iż sprawa będzie prowadzona w mieście gdzie została nadana paczka a to jest na drugim końcu Polski. Jeden wyjazd na Policję lub do sądu w tym mieście przekracza wartość 300zł. Może na to liczy sprzedający? Czy jednak muszę jechać tam do sądu? Z tego co wiem to Policja może mnie przesłuchać w miejscu zamieszkania, ale czy jako pokrzywdzony muszę być na rozprawie ( o ile do niej dojdzie).
 
Dziękuję za informację. W razie otrzymania wezwania będe wnioskował o przesłuchanie w miejscu zamieszkania, tym bardziej że odległość jest spora ponad 400km i są to raczej małe miejscowości więc, albo własny samochód, albo kilka przesiadek i oczywiście urlop z pracy.
 
Powrót
Góra