Sprawa o odebranie uprawnień kierowania pojazdami mechaniczny a wypłata ubezpiecznia

  • Autor wątku Autor wątku al12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

al12

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
5
Witam
Kilka dni temu przytrafiła mi się ciekawa historia.
Mój dobry kolega wracał z sąsiadami z wesela własnej siostry.
Kilka kilometrów od swojego domu miał wypadek, a ściślej mówiąc starszy pan (sąsiad kolegi).
Sytuacja wyglądała następująco;
Auto A (kolega + 2x sąsiedzi) jedzie po krętej drodze przepisową prędkością,
Auto B (sprawca + 2x ludzi) wiozą przyczepę i owa przyczepa na jednym z za kretów odczepia się i staje na drodze Auta A. Auto A niestety nie ma za dużo czasu na ucieczkę wiec siła rzeczy uderza w przyczepę.
Mój kolega wysiadł sprawdził auto i mówi jak nic wina auta B, dlatego też zadzwonił niezwłocznie na Policję. W miedzy czasie zadzwonił również i do mnie. Akurat kończyłem pracę wiec mogłem do niego przyjechać. Przyjechałem około 40 minut po zdarzeniu.
Dowiedziałem się na miejscu ze ludzie podali swój adres, numery pojazdów i wszelkie dane. Ponieważ musieli wrócić się po dokumenty do domu. Jak ja przybyłem na miejsce zdarzenia już sprawcy wrócili z powrotem z potrzebnym dokumentami oraz dodatkową osobą która rzekomo prowadziła pojazd w trakcie wypadku. Po godzinie i 15 minutach zjawiła się policja z powiatowego komisariatu.
Zaczęły się wstępne zeznania. Na początku rozmowy z funkcjonariuszem zostało podkreślone kto prowadził pojazd, strona z auta B natomiast zaprzeczyła i twierdziła ze kto inny prowadził pojazd.
Policjant postanowił zbadać stan trzeźwości wszystkich podejrzanych osób (poszkodowanego, rzeczywistego-sprawcę oraz pseudo-sprawcę)
Wynik pokazał ze wszyscy byli trzeźwi oprócz prawdziwego sprawcy (0.8 promila)
Policjant zaprosił poszkodowanego i zaproponował następującą wersje zdarzeń.
„Proszę Pana możemy ukarać tego pijanego sprawcę, ale zanim sprawa trafi do sadu minie 3 miesiące, ponieważ nie wymaga trybu pilnego ponieważ nikt nie zginął. Zanim wszystko się wyjaśni minie kolejne 2m. Zanim ubezpieczyciel wypłaci pieniądze minie 2 tygodnie robocizna pochłonie również tydzień czasu. Ogólnie pół roku będzie pan czekał na samochód.
Ale jest również 2 możliwość. Możemy napisać ze prowadziła osoba wskazana przez sprawców, czyli osoba trzeźwa, a w tym sposobem w 2 tygodnie będzie miał pan zreperowane auto. Decyzja należy do Pana”.
W stresie i zdenerwowaniu człowiek po takim „pouczeniu” nie ma za dużego wyboru. Wiec wersja zdarzeń jest oczywista. Ale w domu z moim innym przyjacielem usiedliśmy i zaczęliśmy się zastanawiać czy jest to możliwe.( Hmmm)
Ponieważ w takim zdarzeniu policja przyjeżdża i ustala wersje zdarzeń od razu jak nie ma ofiar śmiertelnych. Ubezpieczyciel ma od razu wiadomość kto ponosi odpowiedzialność, właściciel pojazdu, czyli ten kto opłaca oc. Dopiero później pojawiają się pytania na temat czemu pojazd został udostępniony innym użytkownikom.
Sprawa karna o odebranie uprawnień kierowania pojazdami mechanicznymi to oddzielny proces. Podmiotami sprawy mogą być zupełnie inne osoby. Moja pytanie brzmi następująco.
Czy mój tok myślenia na temat 2x różnych spaw w takich okolicznościach jest prawidłowy .
Serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie
Pozdrawiam
Adam
 
Powrót
Góra