Sprawa o odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku makalele
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

makalele

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
14
Witam, chcialbym opisac moj problem i zaczerpnac troche pomocy od Was.

A wiec, w Grudniu 2012roku mialem wypadek tzn. szedlem przez chodnik i z racji tego, ze byla zima oraz bylo slisko przewrocilem sie na wylozona kostke brukowa na chodniku. Obrazenia jakie odnioslem to utrata 3 zebow przednich oraz ubytek kilku zebow. Bylem u kilku stomatologow po opinie lekarska i zdjecia RTG. Napisalem najpierw pismo do wlasciciela tego chodnika, okazalo sie ze wlascicielem byl Urzad Miasta. Opisalem im cale zdarzenie, Urzad Miasta skierowal pismo do ubezpieczyciela u ktorego mieli obiekt ubezpieczony ( firma InterRisk), domagalem sie odszkodowania na pokrycie leczenia oraz zadoscuczynienia. Po miesiacu, InterRisk odpisal na moje pismo, iz zwazywszy na moj wiek oraz inne argumenty, chca zaplacic mi 5000zl!. Coz, stwierdzilem, ze to bardzo mala kwota i zlozylem wniosek do sadu. Byla juz pierwsza sprawa, wstawilem sie wraz z adwokatem ktorego wynajalem oraz swiadkiem. Bylo przesluchanie, adwokat twierdzi ze wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Pracownik tamtej ubezpieczyczalni nie mial zadnych pytan i tak naprawde sie nie odzywal. Sad wyznaczyl mi komisje lekarska, po komisji lekarskiej przyszla mi opinia. Okazalo sie, ze biegly sadowy wycenil koszty leczenia na 11tys. zl z czego bardzo sie zdziwilem, poniewaz koszty leczenia sa troszke wieksze, a gdzie jeszcze zadoscuczynienie! Koszt wstawienia jednego implanta oscyluje w granicach 3500zl! A do wstawienia mam 3 zeby, oraz wyleczenie pozostalych ubytkow.
Wyznaczono mi nastepny termin sprawy w tytule zadoscuczynienie ktora mam za 2 tygodnie. Nie wiem co teraz robic, czy klocic sie o wieksze pieniadze czy pogodzic sie z tym. Dodam, ze mam 23 lata oraz prowadze dzialalnosc gospodarcza gdzie usmiech to podstawa. Nikt nie bierze pod uwage, ze brak uzebienia to bol fizyczny oraz psychiczny. Bardzo sie zmienilem od tamtego czasu, czasami mam strach jak rozmawiam z klientami mysle sobie co klient pomysli jak zobaczy brak uzebienia u mnie. O jakie pieniadze powinienem tutaj walczyc? Chcialbym nadmienic, iz w moim wojewodztwie (Lodzkie) Stomatolodzy wycenili kompletne leczenie na ponad 15tys. zl . Gdzie zadoscuczynienie? Mecze sie z tym problemem juz 2 lata!

Prosze o porady co moge zrobic w tym przypadku. Jezeli cos jest nie jasne to prosze pisac a postaram sie uzupelnic informacje.
Serdecznie dziekuje i pozdrawiam.
 
witam kiepskiego adwokata sobie wziołeś a napiszesz mi jak długo czekałes na pierwszą sprawę
 
Odszkodowanie to w tym przypadku koszty leczenia - jeśli ma Pan z tego faktury/rachunki, to kwoty te powinny zostać zasądzone. Można się też domagać ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za przyszłe koszty leczenia. Co do zadośćuczynienia za krzywdę - jego wysokość jest pozostawiona właściwie do uznania Sądu - zdałbym się na doświadczenie pełnomocnika, który być może prowadził już podobne sprawy.
 
Powrót
Góra