Sprawa o ustalenie kontaktów

  • Autor wątku Autor wątku litman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

litman

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
26
Witam mam z była partnerka roczną córke.
Pod koniec miesiąca mam wyznaczony termin rozprawy o ustalenie kontaktów z córka wraz z miejscem pobytu ponieważ była partnerka po pozwie o alimenty zaczela mi utrudniac kontakty mimo ze rozstalismy sie w zgodzie dopiero po 3 tygodnia udalo sie jakos porozumiec do 1 dnia w tygodniu(4h) co uwazam za bardzo mały czas zeby utrzymac chociaz normalna relacje z córka.
Złozylem wniosek o kontakty w sposob taki ze 1-3 weekend w miejscu zamieszkania corki oraz 2-4 2x w tygodniu.
Oraz od nowego roku chciialbym zabierac córke do siebie ponieważ nie ukrywam ze mam dosc ciezką relacje z była partnerka i nie wyobrazam sobie zebym przebywał z córka po 6 h w pokoju 4x4 bez mozlowsci zabrania córki na bujaczki czy innego tego typu zabawę.
Dodam ze mam pełne prawa do córki.
Doradzicie może jak argumentowa ze chce zabierac córke do siebie oraz to ze matka stara sie odseparowac mnie o corki oraz zrobic ze mnie weekendowego ojca po mimo ze chce uczestniczyc w zyciu córki.
Z góry dziękuje
 
Problematyczne jest "w miejscu zamieszkania córki".

Ale roczne dziecko może jak najbardziej przebywać z ojcem samodzielnie, bez udziału matki.
Pytanie - jak do Twoich kontaktów z dzieckiem podchodzi matka? Jeśli jej to się nie podoba, sugeruję zawyżyć przedziały czasowe, będzie z czego "ustąpić".
 
Dlatego wpisalem tak bo chcialem nadrobic relacje z córka i dopiero od przyszlego roku zabierac córke do siebie i tak napisalem we wniosku ze od kwietnia 2023/24 w 1-3 weekend miesiace chce zabierac do siebie . Matka kategorycznie nie chce bym zabierał corke do siebie
 
Matka może sobie nie chcieć.
Jeśli nie ma argumentów przeciwko temu abyś zabierał dziecko do siebie to nie ma tematu.
 
Powiem tak jedyny jej argument to moze byc taki ze od czerwca blokowala mi kontakt i widywalem sie z córka tylko 1 w tygodniu. A druge to ze jednak nie przyjezdzala do mnie bo jak, jak matka sie nie zgadzala
 
Dodam jeszcze ze córka nie jest karmiona piersia
 
To tylko działa na niekorzyść matki (nieuzasadnione utrudnianie kontaktu ojca z dzieckiem).
 
Najgorsze ze mam tylko sms z tym ze zabiegalem o kontakt z córki ale na nie nie odpisywala tylko gdy pisalem jak sie córka ma
 
Nie ty pierwszy masz problem w kontakcie z córką itd... matka zawsze będzie ci utrudniać
wszystko co jest związane z dzieckiem (tak mają Bestie !!! ) Do orzeczenia sądu - matka może robić co zechce ! a później musisz walczyć !!! w przypadku odmowy zabrania dziecka
nagrywaj filmowanie aby mieć dowód przed sądem ale to trudna i bardzo stresująca droga !
 
Mój obecny mąż na ustalone kontakty z córką. Obecnie 7-letnią dziewczynką. Była żona od 5 lat uniemożliwia kontaktu ojca z córką. Oskarżyła mojego męża najpierw o znęcanie psychiczne, później o alkoholizm, narkomanię, a na końcu o molestowanie seksualne córki. Mieliśmy przeszukanie policji, zabrany sprzęt w celu weryfikacji czy nie posiadamy pornografii dziecięcej. Żaden zarzut się nie potwierdził i śledztwo zostało umorzone. Od tamtej pory (2018 rok), mój mąż walczy w sądzie o możliwości spotykania się z córką. Obecnie teoretycznie może zabierać córkę na dwa weekendy w miesiącu (mieszkamy w znacznej odległości od córki). Sąd nakazał byłej żonie albo przesyłać zwolnienia lekarskie, żebyśmy nie musieli jechać na darmo, albo zapłacić każdorazowo 500zł za niewydanie dziecka ojcu. Postanowienie jest z datą 16 czerwca 2021 roku. Od tamtej pory w co drugi weekend zostaje przesłane za pośrednictwem mms zaświadczenie lekarskie o rzekomej chorobie córki. Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o porwaniu rodzicielskim, ponieważ w lutym 2021 była żona przeprowadziła się do innego miasta, ale nie poinformowała gdzie dokładnie. Wskazała tylko miasto. Nie odbiera telefonu, nie odpisuje na maile. Złożyliśmy wniosek do sądu o wyegzekwowanie kontaktów oraz wyegzekwowanie kary finansowej, ponieważ zaświadczenia lekarskiego nie zostały potwierdzone przez przychodnię która rzekomo je wystawia. Dziecko było chore już 36 razy w ciągu 1,5 roku, a kiedy nie wysyła zaświadczeń to nie wiemy dokąd jechać po córkę.
Życzę Ci wytrwałości, bo walka o dziecko to gehenna. Kobieta niszczy nam życie i to pomimo, że biegły sądowy stwierdził u niej uporczywe zaburzenia urojeniowe i nakazał leczenie. Złożyliśmy w tzw międzyczasie wniosek o pozbawienie jej praw rodzicielskich i zmianę miejsca zamieszkania dziecka u nas. Ale zanim sąd zaczął rozpatrywać wniosek, była żona poznała mężczyznę (żonatego), zaszła w ciążę, a potem w kolejną. Tym samym sąd na rozprawie stwierdził, że nie będzie rozbijał rodziny i nie zabierze córki matce. A ponadto, stwierdził że nawet zwierzęta potrafią się dogadać więc i mój mąż z byłą żoną powinni. Jak widać, nie każdy ojciec co do zasady jest tym złym. Powodzenia
 
Powrót
Góra