Sprawa o zasiedzenie

  • Autor wątku Autor wątku Ralf882
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ralf882

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2019
Odpowiedzi
4
Witam

Proszę o poradę prawną.

Obok mojego domu znajduje się działka. Znalazłem jej właścicielkę, którą otrzymała ją aktem notarialnym w posiadanie od swoich rodziców w 1990 roku (brak księgi wieczystej). Na tym akcie jest napisane że jej rodzice dzielą całe swoje gospodarstwo (4 działki) na 3 swoich dzieci. W ten sposób ta pani i tylko ona otrzymała właśnie tą ziemię w posiadanie. Każde z dzieci otrzymało swoją część , różne działki.

Ta Pani była już wtedy mężatką. Przez blisko 15 lat przyjeżdżała tutaj z rodzicami jak jeszcze żyli aby ją obrabiać (zboże, łąka) oraz z mężem. Mąż zmarł około 10 lat temu (mają 4 dzieci).

W ostatnich blisko 10 latach tą działką zajmuje się ich daleki kuzyn - nie mają na to żadnej umowy on tylko to obrabia, zbiera plony dla siebie, natomiast podatki płaci ona. Ta Pani cały czas czuje się właścicielką tej ziemi ale nie była świadoma, że w świetle prawa nie jest nią do końca.

Pytam ponieważ chciałbym tą działkę od niej kupić a ona chce mi ją sprzedać. Aby do tego doszło musi zostać przeprowadzona sprawa, którą trzeba wygrać.

Moje pytania/przemyślenia:
- wydaje mi się że tutaj zasiedzenie byłoby po 30 latach?
- świadkami byliby chociażby moi rodzice i inny sąsiad tej działki którzy pamiętają jeszcze jak ta pani z mężem i swoimi rodzicami obrabiała tą ziemię - znali ich wszystkich osobiście
- jak sędzia podszedłby do kwestii ich kuzyna, który to obrabia i zbiera plony dla siebie? Oczywiście za ich zgodą , bez żadnej umowy itd. czy mówić o nim czy też poinformować go aby zaprzestał pracować na tej ziemi?
- interesuje mnie jakie pytania mogłyby paść podczas takiej sprawy? Ta pani jest już w podeszłym wieku i wizyta w sądzie może być dla niej sporym stresem.
- najważniejsza kwestia jest też taka czy ta sprawa jest do wygrania i czy ta pani może mi ją sprzedać zaraz po otrzymaniu prawa własności? Może być tak że ta pani nie będzie miała pieniędzy na sprawę i to ja bym to wszystko opłacił. Oczywiście byłoby to dla mnie ryzykiem . Zabezpieczyłbym się notarialną umową przedwstępną , w której pisałoby, że w przypadku wygranej ta pani w pierwszej kolejności sprzeda mi tą działkę za umówioną kwotę.
- może jeszcze jakieś wskazówki jak podejść do takiej sytuacji aby dobrze przygotować się do takiej sprawy o zasiedzenie?

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra