Sprawa pobicia, dość nietypowe..

  • Autor wątku Autor wątku chullo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chullo

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
4
Witam. Tak jak w temacie. Potrzebuję małej pomocy. Przedstawiam sytuację:

No więc ostatnio z kumplem jechaliśmy autobusem. Niestety przejeżdżaliśmy koło stadionu widzewa, a ja kibicuję przeciwnej drużynie - ŁKSowi. Do autobusu pod stadionem wsiadło 5 typów. Jeden od razu mnie poznał, bo na mieście ludzie mnie znają.. (tu i tam się przeskrobało coś itd.), i powiedział kumplom (ten w rogu to żyd). No i przez całą drogę nic się nie odzywałem i kazałem nie wysiadać znajomemu, bo słyszałem rozmowy tamtych 'jak wysiądą to ich dojeżdżamy'. W chwili gdy wszyscy wysiedli od razu ten koleś, co mnie poznał, podszedł z pięściami i zaczął się mnie pytać, czy go znam.. no to walnąłem głupa, że nie i poleciał pierwszy cios, no to się zasłoniłem itd. Zaczęli szarpać mojego kolegę i zabrali mu telefon. Typ wyjął kartę sim, rzucił kumplowi razem ze smyczką i poszli.. Nie obyło się bez paru 'sztuk' jeszcze. Kierowca autobusu podjechał z nami na dworzec PKP, bo tam stały radiowozy.. Zgłosiliśmy kradzież policji, a oni spytali w jakich okolicznościach mu to zabrali. Powiedzieliśmy, że nas pobili po prostu. No to panowie stwierdzili, że mamy wsiąść do radiowozu na 'penetrację' terenu. Znaleźliśmy sprawców, zawinęli ich do radiolki i powiedzieli, że mamy iść na komendę. Myśleliśmy, że wystarczy jak ich złapią i odbierzemy telefon. Ale kazali nam złożyć zeznania, tzn. opisać całą sytuację co uczyniliśmy.
I tu mam pytanie:
Czy istnieje jakaś droga prawna aby odzyskać jedynie należność bez konieczności karania tych chłopaków? Czy skłamanie na okazaniu, że nie mogę rozpoznać żadnego z nich coś pomoże? Chodziło tylko o telefon, pobicie to pryszcz, nic się nam nie stało. Chodzi tylko o to, żeby potem nikt z nas nie miał 'przesrane' na mieście. Myślę, że domyślacie się co mam na myśli. Proszę o pomoc.. To nie żart.

PS: Nie wiedziałem dokładnie gdzie to umieścić, to umieściłem tutaj. Z góry przepraszam za problem :)
 
Ostatnia edycja:
chullo napisał:
Czy istnieje jakaś droga prawna aby odzyskać jedynie należność bez konieczności karania tych chłopaków?
Nie ma. Rozbój jest przestępstwem ściganym z urzędu.
Czy skłamanie na okazaniu, że nie mogę rozpoznać żadnego z nich coś pomoże?
To w trakcie penetracji rozpoznałeś, a na okazaniu dostałeś "amnezji"? Zastanów się. Przecież policjanci opisali całość sytuacji od kiedy się do nich zgłosiliście.
Nadto proszę mieć na uwadze, iż składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem.
Chodziło tylko o telefon, pobicie to pryszcz, nic się nam nie stało.
A jak kogoś następnym razem zatłuką to coś się stanie, czy też nic?
 
No w sumie nie znam się na prawie, chciałem się poradzić was..
 
Nadal nikt nie odpisał? Potrzebuję pomocy..
 
Przecież otrzymałeś odpowiedź. Co jest w niej niezrozumiałego?????
 
bo nie dostałem odpowiedzi co mam zrobić teraz..
nie musisz pisać 154 pytajników.. wystarczy jeden :)
 
co masz zrobić - teraz już nic, co miałeś zrobić (czytaj złozyć zawiadomienie) to już zrobiłeś...- teraz pozostaje czekać na sprawę..:)
 
Powrót
Góra