M
Majkel58
Witam.
Wraz z żoną i trójką Naszych dzieci mieszkałem w Niemczech od ok. 11lat. ( meldunek stały ja i żona tak czy siak mieliśmy również w Polsce) Jesteśmy w separacji od 4 lat, nie mamy sądownie nadanych alimentów ani tego przy kim zostają dzieci. Sprawa ta była przeprowadzona przez Niemieckich adwokatów- jak nakazuje tutejsze prawo.
Od prawie 2lat jestem z kimś związany w Polsce, z tego związku za niedługo pojawi się na świecie dzidziuś. Od pół roku mieszkam w Polsce z moją nową partnerką.
Bardzo chciałbym rozwodu lecz moja żona nie chce mi go dać, bo gdy próbowałem założyć sprawę tu w Niemczech ona ciągle nie donosi papierów do adwokata i sąd odracza sprawy. Ciągnie się to już dłuższy czas. Czy nie ma tutaj jakiś zastosowań co do tego iż ten rozwód będzie przeprowadzony bez tych jej dokumentów i tak jakby zaocznie bez jej zgody. Bo dziwne że nawet adwokat ja upomina a ona po prostu jest osobą bardzo mściwą i w ten sposób się tylkpo odgrywa i przedłuża to wszystko.
Dodam, że ona nie potrafi żadnego słowa po niemiecku-mimo iż mieszka tam tyle lat i przez cały ten czas(11lat - tyle również żyje na socjalu gdyż ma ona pochodzenie niemieckie) i wszystkie urzędy czy nawet szkoła tak czy siak komunikuje się ze mną a ja jej muszę to przekazywać.
Czy w takim wypadku mogę złożyć papiery rozwodowe w Polsce zamiast w Niemczech?
Wraz z żoną i trójką Naszych dzieci mieszkałem w Niemczech od ok. 11lat. ( meldunek stały ja i żona tak czy siak mieliśmy również w Polsce) Jesteśmy w separacji od 4 lat, nie mamy sądownie nadanych alimentów ani tego przy kim zostają dzieci. Sprawa ta była przeprowadzona przez Niemieckich adwokatów- jak nakazuje tutejsze prawo.
Od prawie 2lat jestem z kimś związany w Polsce, z tego związku za niedługo pojawi się na świecie dzidziuś. Od pół roku mieszkam w Polsce z moją nową partnerką.
Bardzo chciałbym rozwodu lecz moja żona nie chce mi go dać, bo gdy próbowałem założyć sprawę tu w Niemczech ona ciągle nie donosi papierów do adwokata i sąd odracza sprawy. Ciągnie się to już dłuższy czas. Czy nie ma tutaj jakiś zastosowań co do tego iż ten rozwód będzie przeprowadzony bez tych jej dokumentów i tak jakby zaocznie bez jej zgody. Bo dziwne że nawet adwokat ja upomina a ona po prostu jest osobą bardzo mściwą i w ten sposób się tylkpo odgrywa i przedłuża to wszystko.
Dodam, że ona nie potrafi żadnego słowa po niemiecku-mimo iż mieszka tam tyle lat i przez cały ten czas(11lat - tyle również żyje na socjalu gdyż ma ona pochodzenie niemieckie) i wszystkie urzędy czy nawet szkoła tak czy siak komunikuje się ze mną a ja jej muszę to przekazywać.
Czy w takim wypadku mogę złożyć papiery rozwodowe w Polsce zamiast w Niemczech?