sprawa spadkowa

  • Autor wątku Autor wątku Benq87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Benq87

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
2
witam i chcialbym wszystkich powitac, jestem nowy na forum i mam taki problem, rok temu zmarl moj tata ktory mial mieszkanie w innym miescie, razem z mama i z siostra wiemy ze trzeba zalozyc sprawe spadkowa zeby to mieszkanie stalo sie nasze, i tu zadaje sobie pytanie, bo ciotka mowila ze jest jakis podatek ,a wujtek z kolei mowil ze takiego podatku juz nie ma (podatek od spadku i darowizn) powiedzcie mi czy taki podatek na chwile obecna jest i ile on moze wynosic, i druga rzecz w momencie zalozenia sprawy spadkowej mama moze sie odrazu zrzec tego mieszkania na mnie i na siostre ( bo teraz prawdopodobnie podzial jest taki ze mama 50% ja z siostra po 25%) i jeszcze jedna rzecz czy siostra moze sie zrzec swojej czesci na mnie, tak zeby na mnie bylo w calosci mieszkanie
 
Podatek jest, nie pamiętam ustawy, a co do mieszkania to było jakie ? lokatorskie czy własność(owe) ?
 
Temat wiele razy się przewijął wcześnie- poszukaj w opcji szukaj. Do 6 m-cy od krótko mówiąc prawomocnego nabycia spadku trzeba zgłosić spadek do Urzędu skarbowego. Nie zapłacicie żadnego podatku jako najbliższa rodzina pod warunkiem zachowania terminu.
Podział majątku w Twoim przypadku wynosi po 1/3 każdy . Pozostali mogą przekazać Tobie mieszkanie w formie darowizny. Pozdro
 
mieszkanie jest w domu jednorodzinnym, ktorego reszta domu nalezy do rodziny ojca tj. siostry, btw da sie jakos te podatki obejsc ? nie to ze nie chce placic tylko poprostu jestem w sytuacji w ktorej chce sie wyprowadzic z domu i kazda zlotowka bedzie wazna

edit: jesli siostra i mama sie zrzekna ,to nie place podatku od darowizny ?
 
Ostatnia edycja:
Wszystkie odpowiedzi uzyskasz w urzędzie skarbowym. Twoja sytuacja nie jest całkiem posta ale zgłoszenie do US musisz dokonać.
 
Zlozylam w sadzie wniosek o nabycie spadku. Sad wyslal dwa razy zawiadomienie do siostry o sprawie, na ktora siostra sie w koncu wcale nie stawila.
Przyjechalam wiec na sprawe na darmo.
Z siostra nie mam kontaktu.
Jedynie co uzyskalam z mojego stawienia sie w sadzie to informacja o tym, ze Sad znow wysle do siostry zawiadomienie jednoczesnie wyznaczajac termin nowej sprawy za dwa miesiace.
Jaka jest procedura z tym dostarczaniem zawiadomienia do wspolspadkobiercy, ktorym jest moja siostra i jak dlugo siostra moze kolowac i mnie i sad?
Nadmienie, ze nie mieszkam w Polsce, siostra tak.
 
Zapomnialam napisac, ze siostra nie odbiera zawiadomien z Sadu, ale wie, ze zostaly one wyslane. Wiem to od osoby trzeciej.
 
Czyli krótko mówiąc bierze Cię na przetrzymanie.
 
To ze siostra naciaga czas to wiadomo i nawet zdaje sobie sprawe dlaczego to robi. Po prostu nie chce aby sprawa szla przez Sad, i tu tez zdaje sobie sprawe dlaczego tego nie chce.
Chodzi mi o konkretna odpowiedz na powyzsze pytanie/pytania.
Tak na prawde to chce zalozyc jak najszybciej sprawe o dzial spadku, ale nie dac wodzic sie za nos.
Nadmienie tez, ze wzielam juz adwokata, ale na razie poslalm tylko rozne dokumenty i czekam na jego relacje.
Ale adwokat nie jest wcale gwarancja na to, ze sprawa potoczy sie wlasciwie, dlatego sama probuje przegrysc kluczyki prawa polskiego/tematyka spadkowa:D. Dwie glowy to nie to samo co jedna.
 
Powrót
Góra